Coraz więcej sygnałów wskazuje na to, że pozycja Robina van Persiego w Feyenoordzie ulega osłabieniu, a cierpliwość wobec obecnego szkoleniowca wystawiana jest na próbę. W najnowszej analizie Martijn Krabbendam rysuje ponury obraz sytuacji wewnątrz zespołu i sugeruje, że obecny projekt sportowy zmierza w stronę nieuniknionej porażki.
– To jest skazane na porażkę. Moim zdaniem tego nie da się już odwrócić – stwierdził Krabbendam w programie Voetbalpraat. Zwrócił uwagę, że kolejne odejścia zawodników nie rozwiązują problemu, a jedynie go maskują. Quinten Timber i Justin Bijlow byli wskazywani jako piłkarze pozostający w napiętych relacjach z trenerem, wcześniej z klubem pożegnali się także Calvin Stengs, Quilindschy Hartman oraz Ramiz Zerrouki. – Można pozbywać się kolejnych graczy, ale jeśli trener traci szatnię, to jest ogromny problem, który bardzo trudno naprawić – podkreślił dziennikarz.
Ostatnie starcie słowne pomiędzy Timberem a Van Persiem, zakończone bezpośrednią, emocjonalną rozmową po meczu, według Krabbendama jedynie uwypukliło narastające napięcia. – Van Persie był szczery, doszło nawet do rozmowy twarzą w twarz – zaznaczył, jednocześnie dodając, że klubowe władze są w pełni świadome sytuacji, lecz na razie nie decydują się na interwencję. – To trudne, bo wszyscy są ze sobą powiązani – ocenił.
W szerszym kontekście Krabbendam przypomniał niedawne decyzje personalne Feyenoordu. Zwolnienie poprzedniego szkoleniowca, Briana Priske, niespełna rok temu kosztowało klub miliony euro. – Teraz ponowne rozstanie z trenerem, przy którym od początku było wiadomo, że to ryzykowny wybór, jest jeszcze trudniejsze do przełknięcia – zauważył. Dziennikarz wskazał również na brak klasycznej struktury zarządzania sportowego. – Klub taki jak Feyenoord musi mieć dyrektora technicznego. To nie jest funkcja, którą da się łączyć z innymi obowiązkami – dodał.
Wszystkie sygnały na czerwono
Zdaniem Krabbendama praktycznie wszystkie czynniki, które zwykle decydują o przyszłości trenera, wskazują dziś na konieczność zmiany. – Wszystko jest na czerwono, a mimo to liczą, że samo się odwróci. Może wydarzy się cud i nagle na boisku wszystko zacznie funkcjonować, na to teraz liczą – mówił, porównując sytuację Feyenoordu z bardziej zdecydowanym podejściem AZ Alkmaar, które w podobnych okolicznościach szybko rozstało się ze szkoleniowcem.
Podobnego zdania jest Geert den Ouden, który w rozmowie na antenie FC Rijnmond apelował o zdecydowane działania ze strony dyrekcji. – Ktoś z zarządu musi przejąć inicjatywę, przeanalizować, co się dzieje, i to rozwiązać. W przeciwnym razie za miesiąc czy dwa i tak dojdzie do zwolnienia trenera – ostrzegał. Zwrócił jednocześnie uwagę, że Van Persie jako szkoleniowiec wciąż się uczy, co było oczywistym ryzykiem przy jego zatrudnieniu. – Jeśli teraz zostanie zwolniony, to rykoszetem wróci to do decyzji, jaką sam podjął Dennis te Kloese – podsumował.
Na możliwą utratę kontroli nad zespołem wskazał również Dennis Kranenburg. – Takie sytuacje jak ta z Timberem sprawiają, że trener traci panowanie nad zespołem – ocenił. Przypomniał też inne sygnały: zmiany dotyczące opaski kapitańskiej, niejasną hierarchię bramkarzy oraz fakt, że zawodnicy rozmawiają ze sobą i wyciągają wnioski. – To wszystko ma wpływ na atmosferę – zaznaczył.
Komentarze (0)