FC Dordrecht

Towarzyski
GN Bouw Stadion

Sob

04.07

14:30

---

---
---

---

---

---

Krabbendam: Van Persie za bardzo trzyma się pozytywów

28.11.2025 11:41; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord.nl / Źródło: FR12.nl

Feyenoord poniósł w czwartek kolejną porażkę, przegrywając 1:3 z Celtikiem. W programie Voetbalpraat szeroko dyskutowano o problemach, które uporczywie powracają w drużynie prowadzonej przez Robina van Persiego. Choć wynik był rozczarowujący, analitycy zauważyli również pewne fragmenty meczu, w których Feyenoord prezentował się solidnie. Mimo to ogólny wniosek pozostaje niezmienny: zespół cierpi na mankamenty, które wciąż nie zostały rozwiązane.

Kenneth Perez podkreślał, że Feyenoord momentami grał lepiej, niż wskazuje na to końcowy rezultat. - Najdziwniejsze jest znowu to samo: ja naprawdę nie uważam, żeby Feyenoord zagrał źle. Zdobyli bramkę już przy pierwszej okazji. Kapitalny gol — świetne podanie od Valente, doskonałe przyjęcie piłki przez Steijna, dobre odegranie i Ueda finalizuje akcję. Tego brakowało im ostatnio najbardziej: skutecznego wykorzystania pierwszej szansy. A mimo to i tak wszystko później idzie nie tak. W tej drużynie jest coś, co zwyczajnie nie funkcjonuje. 

Były piłkarz Feyenoordu, Karim El Ahmadi, również wyrażał niepokój nad trendem ostatnich tygodni. - To zaczyna być naprawdę strukturalne. Pięć meczów, w których przede wszystkim w drugiej połowie rozdajesz prezenty. Pada za dużo bramek przez nieprzejętych zawodników wbiegających z drugiej linii. Przeciwko NEC to było największe zagrożenie — Timber patrzył tylko do przodu i liczył, że stoperzy to załatwią. Przeciwko Celtikowi było identycznie: Targhalline powinien był wracać. On to widział, ale i tak to się powtarza. Nawet bramka Stuttgartu — wszyscy patrzą tylko na piłkę, a nikt na wbiegających pomocników. 

Perez zaznaczał jednocześnie, że problemem nie jest zaangażowanie. - Feyenoord naprawdę ciężko pracuje. To nie kwestia braku wysiłku. Robią też wiele rzeczy dobrze, a jednak nic z tego nie wychodzi. 

Danny Koevermans zwrócił uwagę, że nie można lekceważyć przeciwnika. - Uważam, że Celtic zagrał dobrze, nie zapominajmy o tym. Ich środek pola funkcjonował zaskakująco dobrze, tego się nie spodziewałem. Feyenoord kilka razy próbował ich wysoko pressować, ale Szkoci umieli się spod tego presingu ładnie wyprowadzić. 

Zdaniem El Ahmadiego kluczowy problem leży w braku odpowiedniej koordynacji w drugiej linii. - Mówią, że dane wyglądają dobrze, że dużo biegają. Ale to, że biegasz dużo, nie znaczy jeszcze, że biegasz mądrze. Czasem biegają niepotrzebnie i tworzą się luki. Zwłaszcza w środku pola było to widać przeciwko Celtikowi. Steijn cały czas wyskakiwał do pressingu, podczas gdy czasem lepiej byłoby po prostu zostać na pozycji. To nie zawsze jest dowód na to, że wszystko robisz dobrze. 

W programie szeroko omawiano również postawę Anisa Hadj Moussy. Koevermans w jego grze najbardziej ceni swobodę i nieprzewidywalność. - W programie szeroko omawiano również postawę Anisa Hadj Moussy. Koevermans w jego grze najbardziej ceni swobodę i nieprzewidywalność. Musisz mu zostawić trochę wolności. Gdy patrzysz, jak on przyjmuje piłkę po przerzutach… On tę piłkę wręcz głaszcze. To czysta przyjemność oglądać go w akcji. Pozwól mu robić swoje w ofensywie. 

Perez dodał jednak ważne zastrzeżenie. - Też lubię takich piłkarzy, bo dziś większość zawodników gra jak maszyny. Talent potrzebuje przestrzeni. Ale to przecież normalne, że siadasz z nim do analizy nagrań. Nie możesz mówić: „Skupiam się na dziesiątce, a prawoskrzydłowy niech robi, co chce. 

Koevermans uściślił swój pogląd: - Nie o to mi chodzi. On ma mieć wolność w ataku. Ale oczywiście zadania defensywne też ma wykonywać. El Ahmadi zauważył, że przeciwko Celtikowi Hadj Moussa już prezentował większy balans. - Kilka razy dośrodkował bardzo wcześnie, zarówno prawą, jak i lewą nogą. Zwłaszcza w drugiej połowie, gdy Feyenoord zaczął wyglądać trochę lepiej. Moim zdaniem on robi postępy. Miał kilka meczów, w których był niewidoczny, ale teraz widać poprawę. 

Koevermans dodał: - Dobrze miesza rozwiązania. Raz robi zejście, które wszyscy znają, ale obrońcy i tak się na nie nabierają. A potem dorzuca precyzyjnie. Widać postęp. 

Klubowy reporter Martijn Krabbendam ocenił sytuację bardzo ostro w specjalnym wydaniu podcastu Dick Voormekaar. 

- To było naprawdę bardzo słabe. Conte powiedział kiedyś, że jedna porażka może się zdarzyć, dwie oznaczają problem strukturalny, a trzy to już kryzys. Jeśli w Napoli obowiązuje taka logika, to w Feyenoordzie również powinna. A patrząc na wyniki i grę z ostatnich miesięcy, trudno być optymistą. Są fazy dobre, ale długie fragmenty są po prostu złe. Brakuje jakiejkolwiek regularności.

- Podobne uczucie miałem tylko przy meczu z Bragą na wyjeździe. Zwłaszcza gdy porównasz to z zeszłym rokiem: wtedy mieliśmy niesamowitą kampanię w Lidze Mistrzów pod Priske. Dokładnie rok temu siedzieliśmy w Manchesterze na meczu z City. Teraz, dwanaście miesięcy później, nie potrafisz pokonać Celticu. Awans w Europie staje się bardzo trudny. A w lidze straty również są duże. To nie wygląda dobrze.

Dziennikarz przyznał też, że próbował pytać Van Persiego, czy widzi różnicę między początkiem sezonu a obecną formą. - Zapytałem go choćby o mecz z Heraclesem, wygrany 7:0. Ale on nie widzi dysproporcji. A przecież jeśli przegrywasz pięć z sześciu ostatnich spotkań, to to jest kryzys. Możesz publicznie mówić, że jesteś Feyenoordem i takie wyniki są niedopuszczalne. To normalne, że powinny się włączyć wszystkie alarmy. Na trybunach czuć to wyraźnie, ale wewnątrz klubu jakoś nie. A trener musi reagować, jeśli coś nie działa. 

- Nie widzę trenera, który byłby zagubiony. Van Persie jest spokojny i potrafi wiele rzeczy dobrze tłumaczyć. Ale za bardzo trzyma się pozytywów i momentów, które wychodzą, a za mało mówi o tym, co idzie źle. To samo dotyczy Sem Steijna. On też mówi, że „nie jest tak źle”. A to mnie niepokoi. Trzeba być krytycznym, szczególnie teraz. My też widzimy boisko. I to, co widzimy, jest niegodne Feyenoordu.

Shaqueel van Persie zadebiutował, co wzbudziło zdziwienie dziennikarzy, biorąc pod uwagę dostępnych na ławce piłkarzy. - Na treningach pewnie wygląda to dobrze i zasłużył na minuty. Ale jak to możliwe, że Tengstedt siedzi na ławce? Albo Borges? Razem kosztowali siedemnaście milionów euro. A gdy Feyenoord przegrywa, na boisko wchodzi młodzieżowiec. To samo było wcześniej ze Slitim. Teraz Diarra pojawił się jak królik z kapelusza. Trudno tu znaleźć logikę. Normalnie masz stałych zmienników, a tu wygląda to jak loteria. Van Persie ma pewnie swoje przemyślenia, ale dla obserwatorów to dziwne. 

Dennis van Eersel w podcaście Feyenoord: De Verlenging również był bardzo krytyczny. - To po prostu nie jest wystarczająco dobre, a w Europie Feyenoord ma gigantyczny problem. Wszystko posypało się od meczu z Bragą. Od tamtego momentu drużyna tylko goni wydarzenia. A jeśli u siebie przegrywasz z tak słabym Celtikiem, to eliminacja jest blisko. Stadion był cichy, nic się nie zazębiało. 

Dennis Kranenburg podkreślił, że nadzieje na awans są coraz mniejsze. - Przed wami mecze z Realem Betis i na wyjeździe z FCSB. Z dwunastoma punktami awans jest możliwy, ale to bardzo trudne wyjazdy. A patrząc na to, jak Feyenoord zagrał przeciwko Celtikowi, trudno mi uwierzyć w awans. To było kompletnie niepotrzebne. Celtic był naprawdę słabiutki. To nie była wielka drużyna. To był mecz na zasadzie: kulawy przeciwko ślepemu. I ślepy miał więcej szczęścia, bo kulawy popełniał błędy. 

- Watanabe zwykle świetnie doskakuje i wygrywa pojedynki. Tym razem jednak został wyciągnięty przez napastnika, a Celtic idealnie wbiegł w powstałą lukę. To było sprytne z ich strony - mówił Van Eersel.

Drugi gol, sprokurowany przez Timona Wellenreuthera, również budził frustrację. - Jestem tym zmęczony. Oni biorą zbyt duże ryzyko w rozegraniu. Już wcześniej była piłka, która ledwo uszła bez szwanku. To nie pierwszy raz, że budują zbyt wolno i ryzykownie. To doprowadza do szału - ocenił Kranenburg.

Quinten Timber rozpoczął mecz na ławce, co eksperci uznali za uzasadnione po wysłuchaniu Van Persiego. - Wyjaśnienie było jasne: chodzi o bramki tracone w kontrach. To zaczyna się w środku pola, a on chciał większej stabilizacji. Jedynym dostępnym kontrolującym pomocnikiem był Targhalline. Timber przy swojej obecnej formie nie ma wielkiego prawa narzekać, przeciwko NEC był po prostu bardzo słaby.

Komentarze (0)

Wyniki 1. kolejka

Gospodarz

Gość

SC Cambuur

? - ?

Excelsior Rotterdam

NEC Nijmegen

? - ?

SC Telstar

Go Ahead Eagles

? - ?

Willem II Tilburg

PSV Eindhoven

? - ?

Fortuna Sittard

AZ Alkmaar

? - ?

ADO Den Haag

Sparta Rotterdam

? - ?

Feyenoord Rotterdam

FC Groningen

? - ?

FC Utrecht

PEC Zwolle

? - ?

Ajax Amsterdam

SC Heerenveen

? - ?

FC Twente

Zdjęcie Tygodnia

15-21 czerwieca

Oficjalnie Giovanni van Bronckhorst został nowym trenerem Feyenoordu.

Video

Konferencja nowego trenera

Giovanni van Bronckhorst spotkał się z mediami, ponownie jako trener Feyenoordu Rotterdam.

Live chat

Gość

typuje że szwecja ogra holandie 3-2

DamianM

'takie mecze się nie zdarzają' yhymmm dwa pod rząd. Ok

Gość

"- Pracuję w piłce 35 lat. Takie mecze zdarzają się raz na 50 spotkań, takie mecze się nie zdarzają. A nam zdarzyły się dwukrotnie. Oddaliśmy ponad 60 strzałów, a nie wspomnę już o posiadaniu piłki - powiedział, cytowany przez platformę FutbolArena."

brzmi jak wytłumaczenie van persiego.

DamianM

Turcja mocno. Ale tam rozpizdziel musi być teraz w mediach :D

Gość

do Leverkusen.

Gość

Lyon sprzedał Afonso Moreire za 29.5 mln - a kupił go rok temu za 2 mln.

DamianM

troche zaskoczony jestem

Gość

2-0

DamianM

ale cisną skubani, nie spodziewałem sie az takiego tempa

Gość

Bos pierwsza żółta.

DamianM

dobry mecz sie zapowiada

Gość

swojak australii

DamianM

Ja to ogólnie jakoś piłka reprezentacyjna mnie as tak nie kręciła. Czasem pójdę, ale nie dla samego meczu a po prostu piwo wypić. Teraz mundial, klubowej nie ma to się obejrzy, ale normalnie, w trakcie sezonu, to prawie nic albo w ogóle

Gość

Jest potworny przesyt, nadmiar meczów i naprawde ja to porównuje do ulubionego dania czy deseru - jakbyś jadł go codziennie 2/3 razy to po tygodniu zjesz byle co byle tylko tego samego nie jeść - podobnie z tymi meczami. Już nawet te 32 drużyny na mś to też za dużo a teraz dojebali jeszcze 16. Na euro to samo powinno być z 16 i któtszy turniej - gracze nie byliby zajechani i by nie odkladali sił na kolejne mecze daliby z siebie wszystko gdyby wyjebać faze grupową i dać od razu play offy. Ale to się nigdy nie stanie musi być ta żenada z 3 meczami grupowymi gdzie nikt nie gra na 100% bo nie musi bo są słabi przeciwnicy.

DamianM

oczywiście, taka szwajcaria wczoraj, pierwsza połowa to był przecież kabaret i żart a potem jeb

Gość

i to nie jest tak że to u mnie problem w koncentracją - tylko te mecze są poprostu nudne - jednak czasem taki mecz się trafi że nie chcesz żeby się kończył. Mało jednak takich meczów - jest poprostu przesyt przeciętności. Fifa i uefa mordują prestiż wszelkich rozgrywek.

DamianM

też często tak robie, w sumie non stop, pisze newsy i slucham, te wczesniejsze mecze oczywiscie

Gość

Ja mam włączony na innej karcie mecz a na innej co innego oglądam - jak pada gol to zerkam.

DamianM

ja to samo, jeszcze w miare jest czasami bo u mnie o 20 i 23 są, ale o pólnocy czycoś za ujabym nie oglądał mając na rano do pracy

Gość

Nie obejrzałem żadnego całego meczu jeszcze ;D zawsze się nudziłem i wyłączałem - najwięcej zobaczyłem niemcy-curacao - około 70 minut obejrzałem. Meczów po 00:00 nie ogladam.

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.