Statystyki nie pozostawiają złudzeń – obecny sezon ligowy w wykonaniu Feyenoordu należy do najbardziej wymagających w ostatnich latach. Po 25 kolejkach rozgrywek zespół z Rotterdamu ma drugi najniższy dorobek punktowy w historii dla drużyny zajmującej drugie miejsce od czasu wprowadzenia systemu trzech punktów za zwycięstwo. Dodatkowo drużyna prowadzona przez Robina van Persiego niemal nie zdobywa punktów w meczach przeciwko ligowej czołówce - informuje Voetbal International.
W niedzielę Feyenoord przegrał na wyjeździe 0:2 z FC Twente. Była to już trzecia ligowa porażka w bieżącym roku kalendarzowym. Mimo wyraźnego spadku formy drużyna wciąż utrzymuje drugą pozycję w tabeli, co w dużej mierze wynika z potknięć bezpośrednich rywali w walce o czołowe lokaty.
Po 25 spotkaniach Feyenoord ma na koncie 48 punktów - wynik wyjątkowo niski jak na wicelidera. Gorszy rezultat zanotował jedynie Ajax w sezonie 2007/08, kiedy zgromadził 47 punktów. Identyczny dorobek jak obecny Feyenoord miało w rozgrywkach 2013/14 także Twente, również będące wtedy na drugim miejscu. Od 11. kolejki rotterdamski klub utrzymuje się na pozycji wicelidera, choć wcześniej przewodził stawce. W kolejnych tygodniach zanotował jednak serię nierównych wyników: sześć zwycięstw, sześć porażek i dwa remisy. W przeliczeniu na pełny sezon taka średnia dawałaby jedynie siódme miejsce w tabeli.
Szczególnie niepokojąco wygląda bilans spotkań z zespołami z obecnej czołowej szóstki ligi. Feyenoord zdobył w tych starciach zaledwie dwa punkty - najmniej spośród wszystkich drużyn z tego grona. Dla porównania: PSV wywalczyło szesnaście punktów, NEC dwanaście, Ajax dziesięć, Twente osiem, a AZ pięć. Obecnie Feyenoord ma cztery punkty przewagi nad trzecim Ajaksem.
Komentarze (0)