Feyenoord ponownie przyciąga uwagę transferowym rozmachem. Po niespodziewanym zakontraktowaniu Raheema Sterlinga w Rotterdamie zaczęto spekulować, czy śladem skrzydłowego nie podąży także Jesse Lingard. Nazwisko ofensywnego pomocnika coraz częściej pojawia się w kontekście klubu z De Kuip, a angielskie media sugerują, że jego decyzja transferowa zapadnie w najbliższych dniach.
Choć przy transferze Sterlinga nikt wcześniej nie łączył go z Feyenoordem, w przypadku Lingarda sytuacja wygląda inaczej - jego nazwisko krąży w kuluarach już od pewnego czasu. 31-letni pomocnik pozostaje wolnym zawodnikiem po odejściu z FC Seoul, co oznacza, że potencjalny pracodawca musiałby pokryć jedynie jego wynagrodzenie. Pod względem kontraktowym jego sytuacja jest więc niemal identyczna jak w przypadku niedawno sprowadzonego Sterlinga.
Według doniesień z Anglii piłkarz nie chce długo pozostawać bez klubu. – Chce w najbliższych dniach ogłosić nowego pracodawcę i jak najszybciej wrócić do gry – informują tamtejsze źródła. Wśród najbardziej realnych kierunków wymienia się właśnie Feyenoord, choć nie jest to jedyna opcja - zainteresowanie wykazują także zespoły z Brazylii.
Istotnym argumentem przemawiającym za rotterdamskim klubem jest osoba szkoleniowca Robina van Persieegp, który w przeszłości występował z Lingardem w Manchester United. – Van Persie może wciąż okazać się kluczem do porozumienia – podkreślają media. Nie bez znaczenia pozostaje także transfer Sterlinga, który według spekulacji mógłby dodatkowo zachęcić pomocnika do wyboru holenderskiej Eredivisie.
Do możliwego ruchu z dystansem podchodzi jednak dziennikarz Valentijn Driessen, który w podcaście Kick-Off ocenił sytuację chłodno: – Pozwolili mu odejść nawet w Korei Południowej. Trudno więc powiedzieć, czy to wzmocnienie, którego naprawdę byś chciał. Van Persie sam delikatnie sugerował temat, ale nie chciał wyolbrzymiać swojej roli. Taki zawodnik pojawia się raczej dlatego, że zna ludzi z Manchesteru United i grał tam z nim razem. Nazwisko nagle zaczęło krążyć po De Kuip, lecz od tamtej pory nic więcej nie słyszałem i nie wydaje mi się to mocny transfer.
Sam szkoleniowiec Feyenoordu nie chciał komentować spekulacji. – Nie sądzę, by to była moja rola, żeby o tym mówić. To należy do Dennisa i pionu technicznego. Mam w tym udział, ale bardziej za kulisami – stwierdził, odnosząc się do dyrektora klubu Dennis te Kloese.
Komentarze (0)