Luciano Valente złożył podpis pod nową umową z Feyenoordem. 22-letni pomocnik, który jeszcze ubiegłego lata związał się z klubem kontraktem obowiązującym do lata 2029, zdecydował się przedłużyć współpracę o kolejny rok. Nowa umowa, ważna do połowy 2030 ROKU.
– Jestem niesamowicie szczęśliwy, a wszystko w ostatnich miesiącach potoczyło się bardzo szybko – mówi Valente. – Jestem dumny, że Feyenoord już teraz, w tak krótkim czasie, ponownie okazuje mi swoje zaufanie i docenia moją pracę. To oczywiście wiele mówi także o tym, jak dobrze czuję się w tym klubie i jak bardzo wierzę, że właśnie tutaj mogę dalej się rozwijać. Związanie się na dłużej z tym wspaniałym klubem to dla mnie czysta przyjemność, dlatego nie musiałem długo się zastanawiać. Odbieram to jako nagrodę i zapowiedź kolejnych kroków naprzód. Klub ma wobec mnie wysokie oczekiwania, ja sam również stawiam sobie ambitne cele – chcę, razem z drużyną, wchodzić na jeszcze wyższy poziom. Jestem dumny z każdej minuty spędzonej w tej koszulce i naprawdę się tym cieszę. Oby to, co najlepsze, było dopiero przed nami.
Valente trafił do Feyenoordu ubiegłego lata jako jeden z największych talentów FC Groningen oraz reprezentant młodzieżowej kadry Holandii. Po oficjalnym debiucie w meczu z Fenerbahçe w eliminacjach do Ligi Mistrzów UEFA jego pozycja w zespole zaczęła systematycznie rosnąć. Pomocnik szybko zwrócił na siebie uwagę kibiców dzięki technice użytkowej, zwodom i kreatywnym rozwiązaniom w grze ofensywnej. W krótkim czasie wywalczył miejsce w wyjściowym składzie drużyny prowadzonej przez Robina van Persiego.
W październiku Valente zdobył swoją pierwszą oficjalną bramkę na De Kuip w spotkaniu z PSV, a jego forma sprawiła, że znalazł się w kręgu zainteresowań selekcjonera reprezentacji Holandii, Ronalda Koemana. 17 listopada 2025 roku zadebiutował w narodowych barwach w domowym meczu z Litwą, pojawiając się na boisku w 78. minucie spotkania eliminacyjnego do mistrzostw świata. W obecnym sezonie Valente wystąpił dotąd w 28 meczach Feyenoordu. Zdobył w nich dwie bramki, zanotował siedem asyst.
Komentarze (0)