Na sześć spotkań przed zakończeniem sezonu Feyenoord plasuje się na drugim miejscu w tabeli Eredivisie, mając na koncie 53 punkty. Tuż za jego plecami znajduje się NEC, które traci zaledwie trzy punkty, natomiast Ajax i FC Twente – odpowiednio z 48 i 47 punktami – również pozostają w grze o wicelidera. W programie FC Rijnmond analizowano sytuację w kontekście walki o awans do Ligi Mistrzów, przy czym to właśnie Feyenoord wciąż uchodzi za głównego kandydata do zajęcia premiowanej pozycji.
Robert Maaskant nie ma większych wątpliwości, że drużyna z Rotterdamu zdoła utrzymać obecną lokatę.
– Patrzę przede wszystkim na to, gdzie znajdują się teraz i jak potrafią „przepychać” kolejne mecze. Ich rywale nie zdobywają punktów, które powinni zdobywać, a Feyenoord ma relatywnie najkorzystniejszy terminarz. To nie znaczy, że czekają ich łatwe spotkania – AZ to wymagający przeciwnik. Do tego dochodzi mecz z NEC przed finałem pucharu, co również może działać na korzyść Feyenoordu. NEC, Ajax i Twente gubią zbyt wiele punktów, dlatego uważam, że nawet bez imponującej gry Feyenoord ostatecznie dowiezie miejsce w Lidze Mistrzów.
Maaskant zwraca również uwagę na istotny czynnik, jakim jest brak konieczności łączenia rozgrywek ligowych z występami na arenie międzynarodowej.
– Wielu trenerów podkreśla, że zespoły grające w Europie są wyraźnie bardziej zmęczone. Brak takiego obciążenia to ogromna przewaga. Oczywiście Feyenoord nadal zmaga się z licznymi kontuzjami, ale mimo to sytuacja jest dla nich korzystniejsza. Gdy słyszę Van Persiego mówiącego o Projekcie Liga Mistrzów, rozumiem tę narrację – sam powiedziałbym podobnie. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że przejście z ambicji mistrzowskich na walkę o drugie miejsce pokazuje pewne ograniczenia. Jeśli jednak uda się osiągnąć ten cel, będzie to wynik godny uznania, choć strata do lidera pozostaje bardzo duża.
W studiu nie brakowało jednak bardziej stanowczych opinii. Dennis van Eersel jasno zaznaczył, że w przypadku Feyenoordu drugie miejsce nie powinno być traktowane jako sukces, lecz jako absolutne minimum.
– Trudno mi sobie wyobrazić, by ktoś uznał ten sezon za udany tylko dlatego, że Feyenoord zajmie drugą lokatę. To obowiązek, biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności wokół klubu. Niezależnie od końcowego wyniku, ten sezon nie będzie postrzegany jako dobry – i mam nadzieję, że również wewnątrz klubu nikt nie będzie próbował tego tak przedstawiać. W żadnym razie nie można mówić o satysfakcji.
Istotnym elementem całej układanki pozostaje także postawa ligowej konkurencji. Pomocnik Sparty Rotterdam, Pelle Clement, zauważa, że brak stabilności u rywali znacząco wpływa na obecną sytuację w tabeli.
– Dziś w klubie padło stwierdzenie, że niewiele drużyn w Eredivisie potrafi utrzymać wysoki poziom przez dłuższy czas – z wyjątkiem PSV. Twente przechodziło bardzo trudny okres, a inne zespoły również nie potrafiły zachować regularności. W takich okolicznościach Feyenoord wciąż ma realną szansę na awans do Ligi Mistrzów.
Komentarze (0)