Raheem Sterling najwyraźniej definitywnie stracił miejsce w podstawowym składzie Feyenoordu. O ile „projekt Ligi Mistrzów” w wykonaniu rotterdamskiego klubu zmierza we właściwym kierunku, o tyle nie można tego powiedzieć o doświadczonym skrzydłowym. W wyjazdowym meczu z Fortuną Sittard to Gaoussou Diarra otrzymał szansę jako zmiennik, co tylko dobitniej podkreśla obecną sytuację Sterlinga.
Pozycja byłego reprezentanta Anglii została omówiona w programie FC Rijnmond. Tam padła jednoznaczna ocena jego okresu gry na De Kuip, w którym jego rola zdaje się stopniowo maleć.
Sjoerd Moussa nie widzi już większych perspektyw dla Sterlinga w Feyenoordzie. – To już zamknięty rozdział, to nieudany projekt – stwierdził dziennikarz. – To bardzo klarowna historia. To wciąż fascynujący transfer i taki był już w momencie jego przeprowadzenia. Jakiś czas temu przyjrzałem się temu bliżej i rozmawiałem o tym z różnymi osobami. Wśród naukowców zajmujących się sportem funkcjonuje zasada, że granica 500 meczów to moment, do którego zawodnicy na najwyższym poziomie są w stanie grać.
– Oczywiście są wyjątki, jak Messi czy Ronaldo. Sterling zadebiutował bardzo młodo w Liverpoolu i od razu rozegrał wiele spotkań. Podobnie było trochę ze Sneijderem i Van der Vaartem – oni także w młodym wieku grali bardzo dużo. W takich przypadkach zawodnik szybciej się „wypala” i szybciej zbliża się do tej granicy. Wszystko wskazuje na to, że u niego jest właśnie tak.
Szansa w okresie przygotowawczym?
Harry van der Laan dostrzega jeszcze pewne możliwości dla Anglika, pod warunkiem że otrzyma szansę, by w pełni przygotować się fizycznie do nowego sezonu. – Nie wiem, czy jest to możliwe finansowo, bo słyszałem o zainteresowaniu z USA. Ale dajmy mu wreszcie przepracować pełny okres przygotowawczy, żeby rozpoczął sezon w pełni sił. Jeśli bierzesz udział we wszystkim i ciężko trenujesz, czy nie odzyskujesz wtedy swojej dynamiki? To się ze sobą łączy, to cecha wrodzona. Albo ją masz, albo nie – nie tracisz jej w wieku 31 lat. Chciałbym zobaczyć go po pełnym okresie przygotowawczym.
Komentarze (0)