FC Volendam

Eredivisie
Kras Stadion

Nie

05.04

14:30

Ajax Amsterdam

Eredivisie
De Kuip

Nie

22.03

14:30

1:1

Moder: Na trybunach widzę wielu polskich fanów, co daje dodatkową motywację

09.04.2025 10:35; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord.nl / Źródło: VI Pro

Po dokładnie 601 dniach przerwy spowodowanej poważną kontuzją kolana, Jakub Moder wrócił na boisko i ponownie poczuł smak profesjonalnej piłki. 26-letni reprezentant Polski, który od zimowego okna transferowego występuje w Feyenoordzie, traktuje klub z Rotterdamu jako nowy rozdział w swojej karierze — pełen nadziei, ambicji i świeżego entuzjazmu.

Symboliczny tatuaż na lewej nodze Modera — przekreślony sezon 2022/23 — przypomina o długich miesiącach żmudnej rehabilitacji i nieobecności na murawie. Przez ponad półtora roku był zmuszony oglądać mecze z trybun, z dala od emocji, które przez lata stanowiły centrum jego życia. Dziś wrócił, i to nie tylko do gry, ale również do rytmu dnia codziennego piłkarza – tym razem w nowym mieście i nowym otoczeniu.

Rozmowy z byłymi piłkarzami Feyenoordu

Były zawodnik m.in Lecha Poznań zaznaczył, że szukał klubu, który gra na najwyższym poziomie, walczy o trofea i regularnie występuje w europejskich pucharach. Feyenoord idealnie wpisywał się w te oczekiwania. Dodatkowo, decyzję ułatwiły mu opinie znajomych, którzy mieli już styczność z klubem.

- Oczywiście znałem Feyenoord – przez rok grał tu mój kolega z reprezentacji, Sebastian Szymański. Od razu do niego zadzwoniłem. Żeby mieć pełen obraz, porozmawiałem też z Mats’em Wiefferem i Yankubą Mintehem – moimi kolegami z Brighton. Wszyscy potwierdzili moje przeczucie: Feyenoord to świetne miejsce do gry i rozwoju. 

- I mieli rację. Jestem bardzo szczęśliwy w Feyenoordzie. To wielki klub z piękną historią, fantastycznymi kibicami i cudownym miastem – powiedział w rozmowie z Voetbal International. – Już po dwóch tygodniach miałem swoje miejsce, dom. Jestem tutaj z żoną i naszym cockapoo – to mały, energiczny piesek – i od razu poczuliśmy się w Rotterdamie jak u siebie. Na trybunach zauważam też wielu polskich fanów, co daje dodatkową motywację i sprawia, że czuję się jeszcze bardziej związany z tym miejscem.

Choć jego początki w nowym klubie nie były łatwe – od razu musiał wskoczyć na głęboką wodę – Moder jest zadowolony z drogi, którą przebył. - Feyenoord miał sporo problemów kadrowych, więc niemal od razu musiałem grać. Najpierw mecz z Ajaksem na wyjeździe, potem PSV i starcie o Puchar Holandii. To nie były moje najlepsze występy, ale bardzo wartościowe. Zmierzenie się z takimi rywalami na początku pomogło mi złapać rytm i zyskać zaufanie trenera oraz kolegów z drużyny. 

- Nie grałem zbyt wiele w Brighton, ale byłem w dobrej formie fizycznej. A potem wszystko zależy od rytmu meczowego – to magiczne słowo dla każdego piłkarza. Teraz czuję, że wracam do swojego najlepszego poziomu. Wiem, że mogę dać jeszcze więcej, ale jestem na dobrej drodze.

Ambicje na końcówkę sezonu

Po powrocie na boisko Moder nie zamierza zadowalać się samą obecnością w składzie. Jego cele są jasne.

– Chcę pomóc Feyenoordowi zakwalifikować się do Ligi Mistrzów, najlepiej kończąc sezon na drugim miejscu w tabeli. To możliwe, szczególnie że przed nami ważne spotkanie u siebie z PSV. Uwielbiam grać w Holandii – każda drużyna, czy to Go Ahead, czy Groningen, chce tu grać ofensywnie, z polotem. Dla zawodnika mojego typu to idealne środowisko – tłumaczy pomocnik. – Dlatego właśnie uważam, że Feyenoord to dla mnie najlepszy możliwy krok. Mam tu szansę znowu czerpać radość z gry, dobrze prezentować się zarówno dla klubu, jak i reprezentacji Polski, a co najważniejsze – pozostać zdrowym i w pełni sprawnym. Jeśli to się uda, będę naprawdę szczęśliwy. Wiem już, jak łatwo można to wszystko stracić.

Długa kontuzja zupełnie odmieniła jego spojrzenie na piłkę nożną. – Wiem, że to może brzmieć banalnie, ale człowiek naprawdę zaczyna doceniać coś dopiero wtedy, gdy tego zabraknie – mówi z powagą Moder. – Piłka nożna, treningi, szatnia – wszystko to wcześniej wydawało się oczywiste. Dopiero kiedy zostajesz brutalnie wykluczony przez kontuzję, uświadamiasz sobie, jak bardzo tego potrzebujesz. To uczucie jest trudne do opisania słowami.

W trudnych momentach Moder mógł liczyć na rozmowy z kolegami, którzy przeszli przez podobne piekło. Jednym z nich był Quilindschy Hartman, również zawodnik Feyenoordu.

– Rozmawialiśmy dużo o tym, jak kontuzje potrafią wywrócić życie do góry nogami. Quilindschy powiedział mi, że ci, którzy nigdy tego nie doświadczyli, nie są w stanie zrozumieć, co to naprawdę znaczy. Można próbować sobie to wyobrazić, ale to nigdy nie będzie to samo. Widziałem po nim, jak bardzo docenia każdą chwilę na boisku – i dokładnie to samo czuję teraz ja.

Czysta karta

Dziś Moder patrzy w przyszłość z energią i determinacją, które wcześniej mogły umykać w codziennej rutynie zawodowego sportowca. – Można powiedzieć, że to dla mnie nowy start. Gdy przez 19 miesięcy nie grasz, gdy liczysz każdy dzień – dokładnie sześćset jeden – marzysz tylko o jednym: znowu wyjść na boisko i cieszyć się grą. Tak po prostu. Jak wtedy, gdy byłem dzieckiem i wszystko było jeszcze przed nami – podsumowuje z uśmiechem.

Komentarze (0)

Wyniki 29. kolejka

Gospodarz

Gość

PSV Eindhoven

? - ?

FC Utrecht

AZ Alkmaar

? - ?

Fortuna Sittard

SC Telstar

? - ?

FC Groningen

Ajax Amsterdam

? - ?

FC Twente

Excelsior Rotterdam

? - ?

NEC Nijmegen

Go Ahead Eagles

? - ?

PEC Zwolle

FC Volendam

? - ?

Feyenoord Rotterdam

SC Heerenveen

? - ?

Heracles Almelo

NAC Breda

? - ?

Sparta Rotterdam

Zdjęcie Tygodnia

22-5 kwietnia

Klasyk 28. kolejki Eredivisie z pewnością nie zapisze się złotymi zgłoskami w historii tych prestiżowych starć.

Video

Feyenoord 1-1 Ajax

Klasyk nie zachwycił, a na dodatek zakończył się remisem.

Live chat

Gość

Albanię przejedziemy w bólach, jakieś fartowne 2-1, 3-2 lub wygrana po dogrywce. Ze Szwecją czy Ukrainą potem w papę. Dlaczego? Bo ile można się ślizgać na farcie...

Gość

51-49 dla Polski ale spokojny awansu nie jestem.

DamianM

jak typujecie reprezentacje? Moim zdaniem awans lekko mamy

Gość

van den Elshout hattrick w wygranej u19 3-0 z finami.

Gość

Bo to d_pa nie trener XD

DamianM

Szwarga już out z Arki. Szybko

Gość

Ze Sterlingiem i co najmniej połową składu, jak nie 2/3

DamianM

Dlatego tym bardziej. No kurde jak można być tak zaślepionym 2 miejscem. Ok może teraz się uda. Może. Ale to będzie wyjątek. Ten trener w maju powinien od razu na rower wsiąść i wyjechać. Wraz ze Sterlingiem.

Gość

I jeszcze malutkie Telstar dwa razy dało w papę mistrzowskiemu PSV... XDDD

Gość

Inni się potykają o włąsne sznurówki - pytanie jak długo :D

DamianM

No o i tylko dlatego jesteśmy 2. Normalnie już byłoby to 4-5 miejsce lekko

Gość

Jeżeli tak słabo wręcz fatalnie i półamatorsko grając Feyenoord jest drugi w tabeli to jak słaba jest to liga obecnie...

Gość

No nigdy ale może holendrzy ze swoją arogancją mają gdzieś marzenia o byciu najlepszą ligą świata :D co wydaje się komiczne.

Gość

Hahaha, a kiedy liga holenderska miała podbicie do hiszpańskiej czy angielskiej? XD

Van den Graaf

Europejskie rozgrywki to brutalnie zweryfikowały... Tylko AZ wyszedł z grupy. Reszta klęska!

Gość

"Nasza liga pod względem tempa i poziomu nie ma dziś startu do Hiszpanii czy Anglii." - oglądałem klasyki portugalii i szkocji i eredivisie nie ma dziś startu do tych lig.

DamianM

ale charakterów, bo takich piłkarzy jak Kazim to nie, niezły ananas to był, aferović tak zwany

Gość

No, charakter i serce na boisku zawsze mile widziane

DamianM

Charakterów ala Immers teraz bym powitał z 20 na miejsce obecnych.

Gość

Immers to był walczak, nadrabiał sercem, nogi nie odstawiał. Coś jak Kuyt, tylko Kuyt jeszcze z 10 razy bardziej dziki i nieobliczalny ;-)
No i diablo skuteczny

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.