Wszystko wskazywało na to, że Feyenoord zmierza po porażkę, dopóki do piłki nie podszedł Jakub Moder. Polak skutecznie wykorzystał rzut karny, a tuż po meczu, przed kamerami stacji ESPN, skomentował bramkę dającą wyrównanie.
– Odkąd gram w Feyenoordzie, nie zmarnowałem jeszcze ani jednej jedenastki. Zazwyczaj to ja podchodzę do rzutów karnych. Bardzo chciałem wykonać ten stały fragment gry, ponieważ czułem dużą pewność siebie. Ostatecznie czujemy jednak lekki niedosyt. Jeśli nie udaje się wygrywać takich spotkań, trzeba przynajmniej zadbać o to, by ich nie przegrywać.
Poproszony o analizę przebiegu starcia, reprezentant Polski wskazał na zmienne fazy gry obu zespołów. – Mieliśmy swoje dobre momenty, ale Ajax również je miał. Muszę obejrzeć powtórkę tego meczu, aby rzetelnie ocenić jego poziom. Po straconym golu potrafiliśmy zareagować i walczyliśmy do końca. To postrzegam jako pozytyw.
Różne pozycje na boisku
W ostatnich spotkaniach Moder był często przesuwany w ustawieniu drużyny. Pełnił role zarówno w ataku, jak i w linii obrony, co dla samego zawodnika było nowym doświadczeniem.
– Ostatnie tygodnie były dla mnie szczególne, głównie ze względu na różnorodność pozycji, na których przyszło mi występować. Nie jest to dla mnie problemem, choć gra na środku obrony była wyzwaniem, bo wcześniej nigdy tam nie grałem. Jeśli jednak Stadionowi mnie tam potrzebują, jestem do dyspozycji – podsumował. Dla Modera był to pierwszy gol po powrocie po kontuzji.
Komentarze (0)