FC Dordrecht

Towarzyski
GN Bouw Stadion

Sob

04.07

14:30

---

---
---

---

---

---

„Moim zdaniem nigdy nie było kryzysu, w którym kibice i sponsorzy mówiliby tak jednym głosem”

07.03.2026 10:21; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord.nl / Źródło: FR12.nl

Wessel Penning, znany holenderski dziennikarz i zdeklarowany sympatyk ekipy z Rotterdamu, po raz kolejny wylal kubeł zimnej wody na głowy włodarzy klubu. W programie FC Rijnmond nakreślił on obraz głębokiej zapaści, w jakiej znalazł się obecnie zespół. Według Penninga fala niezadowolenia zalewająca klub oraz jego otoczenie jest potężna, a co gorsza – wewnętrzne struktury decyzyjne zdają się kompletnie bagatelizować ten problem.

Analizując obecne położenie, dziennikarz nie gryzie się w język, nazywając ten czas jednym z najtrudniejszych okresów w najnowszej historii organizacji. – Jako kibic miałem szczęście cieszyć się kilkoma udanymi latami, ale teraz znów tkwimy w bagnie. Ten klub nie przestaje zadziwiać, a obecną sytuację uważam za jeden z największych kryzysów w dziejach. Wyłączając oczywiście egzystencjalny zakręt z początku lat dziewięćdziesiątych, gdy ważyły się losy finansowego przetrwania, merytorycznie mamy do czynienia z katastrofą. Dlatego tak bardzo mnie to dotyka. Moim zdaniem nigdy nie było kryzysu, w którym kibice oraz sponsorzy mówiliby tak jednym głosem.

Oficjalny przekaz płynący z biur przy De Kuip sugeruje, że sytuacja jest pod kontrolą, jednak Penning, który od lat bacznie obserwuje korytarze klubu z Rotterdamu, twierdzi coś zgoła innego. – To nieprawda, wewnątrz wcale nie panuje spokój. Próbuje się zachowywać pozory, ale wychodzi to fatalnie. Uważam, że tam już dawno wszystko wybuchło. Nie mówiłbym tego, gdybym nie otrzymywał jasnych sygnałów. Frustracja wewnątrz struktur jest ogromna – podkreśla.

Dziennikarz punktuje przede wszystkim postawę drużyny na boisku w ostatnich miesiącach. – Słyszę głosy, że bywały gorsze lata. Ale spójrzmy na mecz z Twente... Przeżyliśmy mroczne czasy, lecz wtedy zespół miał chociaż inicjatywę, potrafił podjąć walkę i wrócić do gry. Druga połowa z Twente czy ostatnie pół godziny w Bukareszcie to był dramat. W ciągu ostatnich trzech miesięcy widziałem tyle fatalnych spotkań, że mogę śmiało stwierdzić: to najsłabszy zespół, jaki widziałem w życiu.

Zdaniem Penninga problem sięga głębiej niż tylko do braku formy sportowej. Wskazuje on na szereg incydentów, które systematycznie niszczyły atmosferę wewnątrz grupy. Wyjazd do Bragi, kontrowersje wokół opaski kapitańskiej, sprawa Reada czy tzw. „afera kwiatowa” – to tylko wierzchołek góry lodowej. – Mamy do czynienia z ludźmi wokół drużyny, którzy nie wnoszą nic pozytywnego. W ten sposób po prostu zabija się pewność siebie u zawodników. Całe to zamieszanie z kapitanem odbiło się negatywnie na wszystkich – zauważa dziennikarz.

Penning nie unika również porównań do poprzednika obecnego szkoleniowca. Przypomina, że pod wodzą Arne Slota – który pracował w Rotterdamie w latach 2021–2024, zdobywając mistrzostwo i puchar kraju – klub funkcjonował na zupełnie innym poziomie relacji międzyludzkich.

– Taktyka i plan trenera są ważne, ale dziś kluczowe jest to, czy potrafisz zarządzać grupą i sztabem. Zawód trenera stał się niezwykle trudny. Przez trzy lata mieliśmy „cudotwórcę”, jednego z najlepszych fachowców na świecie. On dbał o to, by każdy był zadowolony. Slot pozwalał zawodnikom na dni wolne w sytuacjach prywatnych, rozumiał ich. Teraz mamy twardego trenera, który w swojej karierze nasiąkł złymi wzorcami. Zabrakło mu odpowiedniej korekty jako piłkarzowi i jako człowiekowi, przez co teraz w klubie panuje taki bałagan.

Dziennikarz wyraża zdumienie biernością zarządu. Podkreśla, że Klub Ludu to zbyt ważna instytucja dla miasta i jego mieszkańców, by pozwalać na taką degradację. – Włodarze są oczywiście przewrażliwieni, widzą co się dzieje i czują to pismo nosem. To przecież nie jest zwykły klub. Wiem, że nie jestem obiektywny, ale ta marka jest kochana przez rzesze ludzi, idealnie pasuje do charakteru tego miasta. Niestety, od czterdziestu czy pięćdziesięciu lat zmagamy się z fatalnym zarządzaniem. Zazwyczaj wypadamy znacznie gorzej niż Ajax czy PSV. Ludzie zasiadający na trybunach honorowych muszą to widzieć. Problem w tym, że podjęcie radykalnych kroków wymaga odwagi. To bolączka skostniałej organizacji.

Na koniec Penning odniósł się do narracji o rzekomej stabilizacji, którą powiela m.in. Robin van Persie. – Nawet Van Persie głosi teraz teorię o wewnętrznym spokoju. Jeśli zamkniesz się w bardzo małym świecie, możesz mówić, że jest cicho. Jeśli wejdziesz do schronu w Iranie, też możesz uznać, że nie jest najgorzej. Ale na zewnątrz dzieje się wszystko. Już rok temu od sponsorów i kibiców płynęły sygnały: klub jest źle prowadzony, to musi się zmienić. Coś musi się wydarzyć, ale na razie nie dzieje się absolutnie nic.

Komentarze (0)

Gospodarz

Gość

Zdjęcie Tygodnia

15-21 czerwiec

Oficjalnie Giovanni van Bronckhorst został nowym trenerem Feyenoordu.

Video

TOP 10 goli w 2025-2026

ESPN przygotowało kompilację dziesięciu najładniejszych bramek zdobytych przez rotterdamski klub w minionych rozgrywkach.

Live chat

Gość

do Leverkusen.

Gość

Lyon sprzedał Afonso Moreire za 29.5 mln - a kupił go rok temu za 2 mln.

DamianM

troche zaskoczony jestem

Gość

2-0

DamianM

ale cisną skubani, nie spodziewałem sie az takiego tempa

Gość

Bos pierwsza żółta.

DamianM

dobry mecz sie zapowiada

Gość

swojak australii

DamianM

Ja to ogólnie jakoś piłka reprezentacyjna mnie as tak nie kręciła. Czasem pójdę, ale nie dla samego meczu a po prostu piwo wypić. Teraz mundial, klubowej nie ma to się obejrzy, ale normalnie, w trakcie sezonu, to prawie nic albo w ogóle

Gość

Jest potworny przesyt, nadmiar meczów i naprawde ja to porównuje do ulubionego dania czy deseru - jakbyś jadł go codziennie 2/3 razy to po tygodniu zjesz byle co byle tylko tego samego nie jeść - podobnie z tymi meczami. Już nawet te 32 drużyny na mś to też za dużo a teraz dojebali jeszcze 16. Na euro to samo powinno być z 16 i któtszy turniej - gracze nie byliby zajechani i by nie odkladali sił na kolejne mecze daliby z siebie wszystko gdyby wyjebać faze grupową i dać od razu play offy. Ale to się nigdy nie stanie musi być ta żenada z 3 meczami grupowymi gdzie nikt nie gra na 100% bo nie musi bo są słabi przeciwnicy.

DamianM

oczywiście, taka szwajcaria wczoraj, pierwsza połowa to był przecież kabaret i żart a potem jeb

Gość

i to nie jest tak że to u mnie problem w koncentracją - tylko te mecze są poprostu nudne - jednak czasem taki mecz się trafi że nie chcesz żeby się kończył. Mało jednak takich meczów - jest poprostu przesyt przeciętności. Fifa i uefa mordują prestiż wszelkich rozgrywek.

DamianM

też często tak robie, w sumie non stop, pisze newsy i slucham, te wczesniejsze mecze oczywiscie

Gość

Ja mam włączony na innej karcie mecz a na innej co innego oglądam - jak pada gol to zerkam.

DamianM

ja to samo, jeszcze w miare jest czasami bo u mnie o 20 i 23 są, ale o pólnocy czycoś za ujabym nie oglądał mając na rano do pracy

Gość

Nie obejrzałem żadnego całego meczu jeszcze ;D zawsze się nudziłem i wyłączałem - najwięcej zobaczyłem niemcy-curacao - około 70 minut obejrzałem. Meczów po 00:00 nie ogladam.

DamianM

też, chociaż szkocje dla ich hymny chwile też hehe

Gość

usa-austraila to zobacze

DamianM

w Hiszpanii łaczyli z nami Iniaki Penię, co do bramkarzy, ale idzie do Panaty

DamianM

Nie ma co się nakręcać, jest nowy zarząd i nie ma co im nic przypisywać z poprzednika. Trzeba dać czas i zobaczymy efekty. Takich zmian nie zrobi się w 5 minut tak o.

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.