FC Dordrecht

Towarzyski
GN Bouw Stadion

Sob

04.07

14:30

---

---
---

---

---

---

NASZYM ZDANIEM: Feyenoord na kursie kolizyjnym

30.04.2026 20:10; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ screen / Źródło: własne

Feyenoord nie tyle wpadł w kryzys, co sam go sobie świadomie zbudował. I to jest w tym wszystkim najbardziej irytujące. Bo nie mówimy o klubie, który się pogubił sportowo. Mówimy o klubie, który zaczął rozkładać się od środka - na własne życzenie. Patrząc na to, co dzieje się wokół zarządu, mamy wrażenie, że zamiast jednej struktury, mamy dziś kilka równoległych rzeczywistości. Jedną oficjalną - z komunikatami, planami i wizją. I drugą, tę prawdziwą - pełną napięć, nieufności i walki o wpływy. I to już nie są plotki czy pojedyncze sygnały. To jest ciąg powtarzających się historii, które układają się w bardzo niepokojący obraz. Zacznijmy od rzeczy fundamentalnej: podziałów. Feyenoord, który jeszcze niedawno był przykładem stabilności (chociaż ta była też mocno pudrowana przez wyniki drużyny Slota), dziś wygląda jak klub rozbity na obozy. I to nie jakieś symboliczne różnice zdań - tylko realne frakcje, które mają własne interesy, własnych ludzi i własne wizje. Pytanie brzmi: gdzie w tym wszystkim jest klub?

Coraz częściej słyszymy, że konkretne decyzje nie zapadają dlatego, że są złe, tylko dlatego, że „pochodzą nie z tej strony”. Jeśli to prawda, to mamy do czynienia z sytuacją, w której logika przestaje obowiązywać. A jeśli logika nie obowiązuje, to nie ma mowy o żadnej strategii. I w samym środku tego wszystkiego pojawia się nazwisko, które przewija się raz za razem: Toon Van Bodegom. I tutaj nie ma sensu uciekać od tematu - bo to już nie jest postać drugoplanowa. To ktoś, kto zaczyna pełnić rolę kapitana tego statku. Problem w tym, że ten statek wyraźnie zmierza na skały.

Mamy wrażenie, że Van Bodegom zyskuje coraz większy wpływ, ale niekoniecznie idzie za tym zdolność do łączenia ludzi. Wręcz przeciwnie - wszystko wskazuje na to, że jego obecność pogłębia podziały. Bo jeśli jedna część klubu widzi w nim lidera, a druga problem, to nie budujesz jedności. Budujesz konflikt. I tu dochodzimy do bardzo niewygodnego pytania: czy ktoś w Feyenoordzie jeszcze kontroluje sytuację? Bo jeśli centrum decyzyjne zaczyna się rozmywać, a wpływy są rozproszone pomiędzy różnymi osobami i obozami, to w praktyce oznacza jedno, brak realnego przywództwa.

Nie pomaga też rola Vrienden van Feyenoord. Grupa, która miała być stabilizatorem i gwarantem ciągłości, dziś również wydaje się częścią układanki, a nie rozwiązaniem problemu. Czy oni próbują łagodzić konflikty, czy raczej wpisują się w jedną ze stron? Patrząc na rozwój wydarzeń, trudno oprzeć się wrażeniu, że ich wpływ nie przynosi uspokojenia, tylko dodatkową warstwę napięcia. Oczywiście, są za mianowaniem Eenhoorna, ale jednak. A przecież to właśnie w takich momentach potrzebna jest jasna, zdecydowana postawa właścicielska. Tymczasem mamy chaos, przecieki, sprzeczne sygnały i coraz więcej publicznych komentarzy ludzi związanych z klubem, którzy mówią wprost: coś tu nie działa.

Spójrzmy szerzej. Odejście Dennisa te Kloese nie było tylko zmianą personalną. To był moment, który obnażył wszystkie słabości struktury. Nagle okazało się, że nie ma płynności, nie ma jasnego następstwa, nie ma przygotowanego planu B. I co gorsza - nie ma zgody co do tego, jaki ten plan powinien być. Pojawia się temat większej roli dla Roberta Eenhoorna. Dla jednych to oczywiste rozwiązanie, dla innych - coś, co trzeba zablokować. I znowu: nie mówimy o dyskusji merytorycznej. Mówimy o sytuacji, w której nazwisko dzieli klub na dwa obozy. Czy to jest normalne? Czy tak wygląda zdrowa organizacja? Do tego dochodzą głosy, że w Feyenoordzie coraz częściej liczy się nie to, co robisz, tylko po której jesteś stronie. Jeśli to jest prawda, to klub przestaje być instytucją sportową, a zaczyna przypominać polityczne pole walki.

I w tym wszystkim gdzieś w tle pojawia się Robin van Persie. Postać ogromna, symboliczna, ale też - jak się okazuje - coraz bardziej wpływowa. I znowu: nie chodzi o jego kompetencje, tylko o kontekst. Jeśli jego rola rośnie w momencie, gdy struktura się chwieje, to zamiast równowagi mamy jeszcze większe przesunięcie sił. To wszystko prowadzi do jednej konkluzji: Feyenoord przestał działać jak jeden organizm. Każda część ciągnie w swoją stronę. Każda ma swoje cele. I nikt nie potrafi tego spiąć. A czas ucieka.

Lato jest tuż za rogiem. Okno transferowe, kluczowe decyzje, budowanie kadry. I teraz pytanie: kto to wszystko ogarnie? Van Bodegom? Vrienden van Feyenoord? Nowi ludzie, którzy dopiero mają przyjść? Czy może… nikt? Bo jeśli obecny chaos się utrzyma, to Feyenoord wejdzie w najważniejszy okres sezonu bez steru i bez kierunku. A to jest scenariusz, który rzadko kończy się dobrze. Najbardziej boli to, że to wszystko było do uniknięcia. To nie jest efekt jednego błędu. To jest efekt wielu małych decyzji, zaniechań i ambicji, które w pewnym momencie zaczęły się ze sobą zderzać. I dziś mamy klub, który zamiast budować przyszłość, walczy sam ze sobą.

Naszym zdaniem to moment graniczny. Albo Feyenoord szybko uporządkuje strukturę, jasno określi role i zakończy tę wewnętrzną wojnę - albo ten konflikt zacznie niszczyć wszystko, co udało się osiągnąć w ostatnich latach. Bo jedno jest pewne: kurs, który dziś wyznacza Van Bodegom, nie wygląda jak droga do stabilizacji. Wygląda jak kurs na skały.

Komentarze (0)

Gospodarz

Gość

Zdjęcie Tygodnia

15-21 czerwiec

Oficjalnie Giovanni van Bronckhorst został nowym trenerem Feyenoordu.

Video

TOP 10 goli w 2025-2026

ESPN przygotowało kompilację dziesięciu najładniejszych bramek zdobytych przez rotterdamski klub w minionych rozgrywkach.

Live chat

DamianM

Ja to ogólnie jakoś piłka reprezentacyjna mnie as tak nie kręciła. Czasem pójdę, ale nie dla samego meczu a po prostu piwo wypić. Teraz mundial, klubowej nie ma to się obejrzy, ale normalnie, w trakcie sezonu, to prawie nic albo w ogóle

Gość

Jest potworny przesyt, nadmiar meczów i naprawde ja to porównuje do ulubionego dania czy deseru - jakbyś jadł go codziennie 2/3 razy to po tygodniu zjesz byle co byle tylko tego samego nie jeść - podobnie z tymi meczami. Już nawet te 32 drużyny na mś to też za dużo a teraz dojebali jeszcze 16. Na euro to samo powinno być z 16 i któtszy turniej - gracze nie byliby zajechani i by nie odkladali sił na kolejne mecze daliby z siebie wszystko gdyby wyjebać faze grupową i dać od razu play offy. Ale to się nigdy nie stanie musi być ta żenada z 3 meczami grupowymi gdzie nikt nie gra na 100% bo nie musi bo są słabi przeciwnicy.

DamianM

oczywiście, taka szwajcaria wczoraj, pierwsza połowa to był przecież kabaret i żart a potem jeb

Gość

i to nie jest tak że to u mnie problem w koncentracją - tylko te mecze są poprostu nudne - jednak czasem taki mecz się trafi że nie chcesz żeby się kończył. Mało jednak takich meczów - jest poprostu przesyt przeciętności. Fifa i uefa mordują prestiż wszelkich rozgrywek.

DamianM

też często tak robie, w sumie non stop, pisze newsy i slucham, te wczesniejsze mecze oczywiscie

Gość

Ja mam włączony na innej karcie mecz a na innej co innego oglądam - jak pada gol to zerkam.

DamianM

ja to samo, jeszcze w miare jest czasami bo u mnie o 20 i 23 są, ale o pólnocy czycoś za ujabym nie oglądał mając na rano do pracy

Gość

Nie obejrzałem żadnego całego meczu jeszcze ;D zawsze się nudziłem i wyłączałem - najwięcej zobaczyłem niemcy-curacao - około 70 minut obejrzałem. Meczów po 00:00 nie ogladam.

DamianM

też, chociaż szkocje dla ich hymny chwile też hehe

Gość

usa-austraila to zobacze

DamianM

w Hiszpanii łaczyli z nami Iniaki Penię, co do bramkarzy, ale idzie do Panaty

DamianM

Nie ma co się nakręcać, jest nowy zarząd i nie ma co im nic przypisywać z poprzednika. Trzeba dać czas i zobaczymy efekty. Takich zmian nie zrobi się w 5 minut tak o.

DamianM

To się okaże. Nie ma co sobie dodawać samemu. Pewnie Van Persie miał zostać, Trauner miał zostać, a jakoś odeszli

Gość

Go Ahead stracił bramkarza na rzecz AZ i od razu znalazł nowego we francji - a my pewnie będziemy znowu atakować sezon z niemieckim ręcznikiem, który brobi gdy już nie ma szans na nic. Mam nadzieje że dojdzie jakiś porządny bramkarz w końcu bo od czasów Brada Jonesa nie kupiliśmy żadnaego dobrego bramkarza - same wpuszczaki.

Gość

4 już odeszło - jeszcze z 16stu :D

Gość

wielkie uff z traunerem i witamy Vanhoutte.

Gość

O nieeeee, tylko nie Trauner!!! Jak można pozwolić by odszedł. Nein!!! ;-PPP

DamianM

Ktoś jest spoza Holandii i nagle sentymenty się skończyły. Top.

DamianM

Maszyna ruszyła, a rvp chciał go zatrzymać.

DamianM

Trauner też oficjalnie odchodzi

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.