FC Utrecht

Eredivisie
De Kuip

Nie

20.09

12:15

PEC Zwolle

Eredivisie
MAC³PARK stadion

Nie

13.09

16:45

0:7

NASZYM ZDANIEM: Feyenoord na kursie kolizyjnym

30.04.2026 20:10; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ screen / Źródło: własne

Feyenoord nie tyle wpadł w kryzys, co sam go sobie świadomie zbudował. I to jest w tym wszystkim najbardziej irytujące. Bo nie mówimy o klubie, który się pogubił sportowo. Mówimy o klubie, który zaczął rozkładać się od środka - na własne życzenie. Patrząc na to, co dzieje się wokół zarządu, mamy wrażenie, że zamiast jednej struktury, mamy dziś kilka równoległych rzeczywistości. Jedną oficjalną - z komunikatami, planami i wizją. I drugą, tę prawdziwą - pełną napięć, nieufności i walki o wpływy. I to już nie są plotki czy pojedyncze sygnały. To jest ciąg powtarzających się historii, które układają się w bardzo niepokojący obraz. Zacznijmy od rzeczy fundamentalnej: podziałów. Feyenoord, który jeszcze niedawno był przykładem stabilności (chociaż ta była też mocno pudrowana przez wyniki drużyny Slota), dziś wygląda jak klub rozbity na obozy. I to nie jakieś symboliczne różnice zdań - tylko realne frakcje, które mają własne interesy, własnych ludzi i własne wizje. Pytanie brzmi: gdzie w tym wszystkim jest klub?

Coraz częściej słyszymy, że konkretne decyzje nie zapadają dlatego, że są złe, tylko dlatego, że „pochodzą nie z tej strony”. Jeśli to prawda, to mamy do czynienia z sytuacją, w której logika przestaje obowiązywać. A jeśli logika nie obowiązuje, to nie ma mowy o żadnej strategii. I w samym środku tego wszystkiego pojawia się nazwisko, które przewija się raz za razem: Toon Van Bodegom. I tutaj nie ma sensu uciekać od tematu - bo to już nie jest postać drugoplanowa. To ktoś, kto zaczyna pełnić rolę kapitana tego statku. Problem w tym, że ten statek wyraźnie zmierza na skały.

Mamy wrażenie, że Van Bodegom zyskuje coraz większy wpływ, ale niekoniecznie idzie za tym zdolność do łączenia ludzi. Wręcz przeciwnie - wszystko wskazuje na to, że jego obecność pogłębia podziały. Bo jeśli jedna część klubu widzi w nim lidera, a druga problem, to nie budujesz jedności. Budujesz konflikt. I tu dochodzimy do bardzo niewygodnego pytania: czy ktoś w Feyenoordzie jeszcze kontroluje sytuację? Bo jeśli centrum decyzyjne zaczyna się rozmywać, a wpływy są rozproszone pomiędzy różnymi osobami i obozami, to w praktyce oznacza jedno, brak realnego przywództwa.

Nie pomaga też rola Vrienden van Feyenoord. Grupa, która miała być stabilizatorem i gwarantem ciągłości, dziś również wydaje się częścią układanki, a nie rozwiązaniem problemu. Czy oni próbują łagodzić konflikty, czy raczej wpisują się w jedną ze stron? Patrząc na rozwój wydarzeń, trudno oprzeć się wrażeniu, że ich wpływ nie przynosi uspokojenia, tylko dodatkową warstwę napięcia. Oczywiście, są za mianowaniem Eenhoorna, ale jednak. A przecież to właśnie w takich momentach potrzebna jest jasna, zdecydowana postawa właścicielska. Tymczasem mamy chaos, przecieki, sprzeczne sygnały i coraz więcej publicznych komentarzy ludzi związanych z klubem, którzy mówią wprost: coś tu nie działa.

Spójrzmy szerzej. Odejście Dennisa te Kloese nie było tylko zmianą personalną. To był moment, który obnażył wszystkie słabości struktury. Nagle okazało się, że nie ma płynności, nie ma jasnego następstwa, nie ma przygotowanego planu B. I co gorsza - nie ma zgody co do tego, jaki ten plan powinien być. Pojawia się temat większej roli dla Roberta Eenhoorna. Dla jednych to oczywiste rozwiązanie, dla innych - coś, co trzeba zablokować. I znowu: nie mówimy o dyskusji merytorycznej. Mówimy o sytuacji, w której nazwisko dzieli klub na dwa obozy. Czy to jest normalne? Czy tak wygląda zdrowa organizacja? Do tego dochodzą głosy, że w Feyenoordzie coraz częściej liczy się nie to, co robisz, tylko po której jesteś stronie. Jeśli to jest prawda, to klub przestaje być instytucją sportową, a zaczyna przypominać polityczne pole walki.

I w tym wszystkim gdzieś w tle pojawia się Robin van Persie. Postać ogromna, symboliczna, ale też - jak się okazuje - coraz bardziej wpływowa. I znowu: nie chodzi o jego kompetencje, tylko o kontekst. Jeśli jego rola rośnie w momencie, gdy struktura się chwieje, to zamiast równowagi mamy jeszcze większe przesunięcie sił. To wszystko prowadzi do jednej konkluzji: Feyenoord przestał działać jak jeden organizm. Każda część ciągnie w swoją stronę. Każda ma swoje cele. I nikt nie potrafi tego spiąć. A czas ucieka.

Lato jest tuż za rogiem. Okno transferowe, kluczowe decyzje, budowanie kadry. I teraz pytanie: kto to wszystko ogarnie? Van Bodegom? Vrienden van Feyenoord? Nowi ludzie, którzy dopiero mają przyjść? Czy może… nikt? Bo jeśli obecny chaos się utrzyma, to Feyenoord wejdzie w najważniejszy okres sezonu bez steru i bez kierunku. A to jest scenariusz, który rzadko kończy się dobrze. Najbardziej boli to, że to wszystko było do uniknięcia. To nie jest efekt jednego błędu. To jest efekt wielu małych decyzji, zaniechań i ambicji, które w pewnym momencie zaczęły się ze sobą zderzać. I dziś mamy klub, który zamiast budować przyszłość, walczy sam ze sobą.

Naszym zdaniem to moment graniczny. Albo Feyenoord szybko uporządkuje strukturę, jasno określi role i zakończy tę wewnętrzną wojnę - albo ten konflikt zacznie niszczyć wszystko, co udało się osiągnąć w ostatnich latach. Bo jedno jest pewne: kurs, który dziś wyznacza Van Bodegom, nie wygląda jak droga do stabilizacji. Wygląda jak kurs na skały.

Komentarze (0)

Wyniki 7. kolejka

Gospodarz

Gość

FC Groningen

? - ?

PEC Zwolle

ADO Den Haag

? - ?

SC Cambuur

Sparta Rotterdam

? - ?

SC Heerenveen

Ajax Amsterdam

? - ?

Excelsior Rotterdam

Willem II Tilburg

? - ?

Fortuna Sittard

Feyenoord Rotterdam

? - ?

FC Utrecht

AZ Alkmaar

? - ?

SC Telstar

NEC Nijmegen

? - ?

Go Ahead Eagles

FC Twente

? - ?

PSV Eindhoven

Zdjęcie Tygodnia

13-20 września

Na MAC³PARK Stadion spotkanie zakończyło się zwycięstwem Rotterdamczyków 7:0.

Video

PEC Zwolle 0-7 Feyenoord

Feyenoord zdemolował PEC Zwolle! 0:7!

Live chat

DamianM

I ten Rózga. Synek jego. Masakra

Gość

Umie strzelać bramki ale to za mało - karolek świderski nie potrafi ale poza tym jest zajebistym napastnikiem.

DamianM

Hahahahahaha a ja dupia

DamianM

Jan Urban o powołaniu dla Karola Czubaka:

Troszkę mu brakuje moim zdaniem, żeby wejść do reprezentacji.

Dla mnie jest to zawodnik oczywiście pola karnego z tych takich, który potrafi się tam znaleźć. Przede wszystkim gra głową, natomiast no uważam, że to wystarczy w polskiej Ekstraklasie, w reprezentacji nie.

Gość

Tak długo jak wynik będzie stał ponad tożsamością kadry tak nic nie osiągniemy - tak hiszpania zbudowała swój sukces - zbudowali zespół na filozofii guardioli i wyniki przyszły. Polska nie ma piłkarsko żadnej tożsamości ani stylu gry.

Gość

jakie tłumaczenia?

DamianM

O te tłumaczenia haha, japierdole, i jak i nas ma być dobrze?

Gość

Dokładnie - dlatego nie ma to przyszłości. Ale kogo dziwi że beton kolesia zatrudnił betona? chyba nikogo nie powinno. Polska piłka to zaschły gruby beton, który może skruszyć jedynie potężne tsunami lub potężne trzęsienie ziemii.

DamianM

Świderski dalej w kadrze, Urban to taki sam beton jak reszta

Gość

Crystal - Lech w celnych strzałach 6 - 6
a wynik 4 - 0 XDDD

Gość

trafiłem wynik lecha - jeszcze 1 gol juve i też trafie

Gość

marsylka rozbita - trener zaraz poleci.

Gość

To jest jednak różnica klas - może gdyby nec zachowało onala, ouaisse i sano to remis by wyrwali - a tak bez szans.

Gość

Juve 4-0

Gość

Kokcu 2 asysty

DamianM

Besiktas ;-)

DamianM

To ci z drugiej Ligi nie?

Gość

Torreense prowadzi w Norwegii 2-0 hahahaha
Drugoligowiec z Portugalii w debiucie chyba zaliczy wygraną XD przed sezonem ściągnęli 25 graczy, a odeszło 20 w tym Torrensse XD

Gość

Celtic 1-3 u siebie z Ferencvarosem XD a w weekend znów Rangers w lidze. Celty chyba grają na zwolnienie trenera XDDD

Gość

Tak samo za Golizadheka ze dwa miliony w błoto, bo on się tylko leczy. Plus ta meletepa trenerska Fredriksen

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.