Zimowe zgrupowanie Feyenoordu w Marbelli od początku przebiega w trudniejszych warunkach, niż zakładano. Zespół udał się do Hiszpanii, by w sprzyjającym klimacie przygotować się do wznowienia rozgrywek ligowych, jednak plany te skutecznie krzyżuje pogoda. Intensywne opady deszczu doprowadziły do odwołania porannego niedzielnego treningu, a możliwość przeprowadzenia zajęć w późniejszych godzinach dnia pozostaje niepewna.
Również poniedziałek stoi pod znakiem zapytania. Prognozy nie są optymistyczne, dlatego w klubie liczą się z koniecznością dalszych zmian w harmonogramie. Jedyna jak dotąd jednostka treningowa odbyła się w sobotę, lecz miała charakter zamknięty - bez udziału kibiców i mediów. Niedziela miała być dniem otwartym dla prasy, jednak warunki atmosferyczne mogą sprawić, że zaplanowany program nie dojdzie do skutku.
Na tym nie koniec ograniczeń. Feyenoord podjął również decyzję o rezygnacji z rozegrania meczu kontrolnego w trakcie pobytu w Marbelli. – To dość zaskakujące, że nie zaplanowano żadnego sparingu – przyznał dziennikarz Dennis van Eersel w rozmowie z Rijnmond. – Nie przypominam sobie podobnej sytuacji z przeszłości. Zwłaszcza że liga wraca już w przyszłym tygodniu, a mecz kontrolny wydaje się wtedy bardzo przydatny.
Podobne zdanie wyraził Dennis Kranenburg, który zwrócił uwagę na sportowy wymiar takiego spotkania. – W ostatnim czasie brakowało wielu zawodników i trzeba było sporo rotować składem. Jeśli chcesz zobaczyć określone schematy gry, mecze towarzyskie są do tego idealne. Na początku sezonu Feyenoord prezentował się w defensywie bardzo solidnie, później jednak stracił sporo bramek, a przy dużej liczbie stwarzanych okazji skuteczność pozostawiała wiele do życzenia. To elementy, podobnie jak stałe fragmenty gry, które wymagają korekt – podkreślił.
Komentarze (0)