FC Utrecht

Eredivisie
Galgenwaard

Nie

08.02

12:15

PSV Eindhoven

Eredivisie
Philips Stadion

Nie

01.02

14:30

3:0

Niemieckie media zachwycone "doskonałym" Justinem Bijlowem: Doprowadził Kane'a i spółkę do rozpaczy

23.01.2025 19:00; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord.nl / Źródło: AD.nl

Feyenoord Rotterdam zaskoczył cały piłkarski świat, pokonując w środowy wieczór Bayern Monachium 3:0 w rozgrywkach Ligi Mistrzów na własnym stadionie. Wynik tego spotkania wywołał w Niemczech prawdziwe poruszenie i został określony jako "otrzeźwiający" i "gorzki". Jednym z głównych bohaterów tego spektakularnego zwycięstwa był bramkarz Feyenoordu, Justin Bijlow, który swoją grą przyciągnął uwagę niemieckiej prasy sportowej.

Magazyn "Kicker" zatytułował swój artykuł: "Bayern pod kołami Feyenoordu". Pomimo ogromnej przewagi Bawarczyków w statystykach — 80% posiadania piłki i 30 strzałów na bramkę wobec zaledwie 8 prób Feyenoordu — ekipa z Monachium musiała pogodzić się z druzgocącą porażką. Kluczową rolę w sukcesie holenderskiej drużyny odegrał Bijlow, który wielokrotnie ratował swój zespół w trudnych sytuacjach, a także skuteczność ofensywy Feyenoordu.

Niemiecka prasa podkreśla również wkład Santiago Giméneza, napastnika Feyenoordu, który jest na celowniku takich klubów jak AC Milan. "Kim nie zdołał wybić długiej piłki od Smala, a Giménez przejął ją z wielkim wyczuciem i oddał potężny strzał ze skraju pola karnego" — relacjonuje Kicker. Meksykański napastnik podwyższył wynik na 2:0, skutecznie wykonując rzut karny, podyktowany po faulu rezerwowego zawodnika Bayernu, Raphaëla Guerreiro.

"Süddeutsche Zeitung" opisało porażkę Bayernu jako wynik ich własnych błędów i słabości taktycznych. – "Pierwsza bramka, której Monachijczycy tak bardzo się obawiali, padła już w 21. minucie gry. Długa piłka od obrońców Feyenoordu przelobowała Kim Min-jae i Dayota Upamecano. Kim błędnie ocenił sytuację, a Upamecano nie miał szans na skuteczną interwencję. Piłka trafiła do Santiago Giméneza, który precyzyjnym strzałem pokonał Manuela Neuera" – opisuje niemiecki dziennik.

BILD zauważa, że Bayern był w stanie stworzyć wiele okazji, ale ich nieskuteczność oraz doskonała dyspozycja Bijlowa uniemożliwiły zdobycie choćby jednej bramki. "Bayern sam ponosi winę za tę porażkę" — podsumowuje gazeta. Feyenoord, wspierany przez pełne energii trybuny De Kuip, skutecznie kontratakował i nie pozwalał rywalom na przełamanie.

Die Welt chwali bramkarza Feyenoordu, nazywając go kluczową postacią tego spotkania. – "Justin Bijlow był w doskonałej formie, broniąc jak w transie. To był wspaniały dzień dla bramkarza Feyenoordu, który nie pozwolił Bayernowi na zbliżenie się do wygranej" — czytamy w relacji.

Niepewna sytuacja Bayernu w grupie oznacza, że drużyna musi teraz walczyć o utrzymanie szans na awans do fazy pucharowej. Bawarczycy potrzebują zwycięstwa w ostatnim meczu z Slovanem Bratysława oraz korzystnych wyników w pozostałych spotkaniach.

Sportschau wskazuje na braki Bayernu zarówno w defensywie, jak i ofensywie. – "Pomimo dominacji w statystykach, Monachijczycy nie byli w stanie pokonać świetnie zorganizowanego zespołu Feyenoordu. Po raz kolejny zawiodła ich nieskuteczność oraz znane problemy w grze obronnej" — zauważono.

Komentarze (0)

Wyniki 22. kolejka

Gospodarz

Gość

NAC Breda

? - ?

Excelsior Rotterdam

NEC Nijmegen

? - ?

Heracles Almelo

PEC Zwolle

? - ?

FC Volendam

FC Twente

? - ?

SC Heerenveen

Fortuna Sittard

? - ?

Sparta Rotterdam

FC Utrecht

? - ?

Feyenoord Rotterdam

AZ Alkmaar

? - ?

Ajax Amsterdam

Go Ahead Eagles

? - ?

SC Telstar

FC Groningen

? - ?

PSV Eindhoven

Zdjęcie Tygodnia

1-8 lutego

Feyenoord skompromitował się w Eindhoven w sposób, który trudno ubrać w dyplomatyczne słowa.

Video

PSV 3-0 Feyenoord

W spotkaniu z PSV można było zobaczyć obraz nędzy i rozpaczy, jaki zaprezentowali Stadionowi.

Live chat

Gość

Driessen nie docenia tych pacanów na górze. Tu nie chodzi o wyniki a o pozycje w tabeli. Oni maja w dupie styl gry czy wyniki - weźmy np. że AZ, Ajax, Twente mają forme i przy tych punktach Feye miałoby 5 miejsce a nie 2 - i z 10 pkt straty do 4 - van PErsiego już by dawno nie było. Bo tylko o to chodzi jak u Mioduskiego. Mioduski też duzo mówi o "strategii" i "planach szerokofalowych" ale jak tylko nie ma wyników i pozycja w tabeli jest kiepska to zwalnia trenera - mioduski chciał budować "ajax" i zatrudnił michniewicza, który jak wiadomo gra "jak ajax" od lat :D.
Pozycja w tabeli Feye jest fantastyczna biorąc pod uwage jak źle gramy. Gramy jak drużyna tuż przed tymi spadkowymi - gramy jak drużyna z 12/13 miejsca. Umiemy tylko zagrać dobry mecz z kandydatami do spadku. Z każdym innym jesteśmy zdominowani i nie wiemy co robić.

DamianM

oho w Szkocji już płaczą za Żukowskim hahaha, nawet nie wiedziałem, że on był w Rangers

DamianM

Gość: nieeeee, ja mam chyba z 60 mil do Limavady

DamianM

taaa widzialem, polecam tez ich łaczenie na zywo i ten smiech kukurei, jak dowiedzial sie, ze dzwoni Traore, ale jest na odlegolosc i sie teraz nie boi hahaha

Gość

to starcie cucurella,pedro vs traore.

Gość

hahahahahha patrzcie na to :D
https://www.youtube.com/shorts/Wj0EONruPwk

Gość

Damian przyznaj się grasz w tym Limavady :D

Gość

Linfield wyeliminowany z puchary przez jakiś Limavady :D

Gość

Marian Huja wypożyczony z Pogoni do CFR Cluj, zastąpi samego Kurta Zoumę. Na Meczykach już szaleją z tytułami, gawiedź szaleje w komentarzach

DamianM

widziałem jakiś turecki klub znowu chyba z 15 zawodników sprowadził ostatniego dnia. I to nie pierwszy, bo kiedys na pewno ktos juz tak robil

Gość

Wisła w końcu płynie do ekstraklasy.
Tam jej miejsce.

Gość

Wisła wygrała i to mnie cieszy , bo po meczach Feyenoordu kiepski humor był

Gość

Miało być wejście smoka, wyszło wejście ćmoka ;-)

Gość

ado wraca do wygrywania

Gość

Rocznik 2007, chyba debiut XD

Gość

Kawała z Wisły wszedł i po 64 SEKUNDACH czerwo hahahaha

DamianM

SOCCER!

Gość

Ale to było niedawno - to chyba te międzynarodowe klubowe rozgrywki w ameryce północnej. Jest tam ich kilka.

Gość

Mogło to być w USA. Przecież w początkach MLS tam karny był strzelany tak, że gracz biegł z piłką z 40-tego metra i strzelał na bramkę często zza pola karnego, bo miał 5 czy 7 sekund na strzał. Wzięli to z hokeja NHL XDDD

Gość

Gdzieś juz widziałem takie coś tyle że za wygraną po karnych były tylko 2 pkt. Nie pamiętam gdzie to było ale nie w europie. USA lub meksyk mogło być.

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.