Po latach napięć i otwartego konfliktu relacje między Aatem van Herkiem a Feyenoordem zaczynają stopniowo się normalizować. Jeden z najbogatszych przedsiębiorców Rotterdamu, którego majątek szacowany jest na 2,4 miliarda euro, przez dekady należał do grona najbardziej wpływowych postaci w mieście. Założyciel i właściciel grupy Van Herk zbudował swoją pozycję dzięki wielkoskalowym inwestycjom na rynku nieruchomości, zyskując reputację twardego i konsekwentnego negocjatora, stroniącego od kompromisów w sporach.
W ostatnich latach jego podejście zaczęło jednak ewoluować, co znajduje odzwierciedlenie również w relacjach z Feyenoordem, o czym informuje „Algemeen Dagblad”. Van Herk coraz wyraźniej stawia na współpracę w mieście, z którym jest silnie związany, a dawne antagonizmy z Feyenoordem i władzami Rotterdamu ustępują miejsca nowym ustaleniom. Tym samym kończy się długi okres wzajemnej nieufności, który przez lata definiował kontakty między stronami.
Historia napięć sięga połowy pierwszej dekady XXI wieku. Van Herk od dzieciństwa kibicował Feyenoordowi i przez lata regularnie gościł na stadionie De Kuip wraz z partnerami biznesowymi, co naturalnie uczyniło go potencjalnym sponsorem klubu. Przełomowym momentem okazał się jednak rok 2006 i nieudany transfer Anatolija Tymoszczuka. Przedsiębiorca uznał, że został wprowadzony w błąd, po czym zerwał relacje z Feyenoordem.
W kolejnych latach swoją sympatię i zaangażowanie skierował w stronę Excelsioru, który określał wówczas jako klub „przyjazny i uczciwy”. Do spraw związanych z Feyenoordem Van Herk powrócił wyraźnie w 2020 roku, kiedy stał się właścicielem strategicznie położonego terenu przemysłowego w bezpośrednim sąsiedztwie stadionu. Otwarcie sprzeciwił się wówczas projektowi Feyenoord City i budowie nowego obiektu, publicznie kwestionując sens inwestycji.
W wywiadach krytykował zarówno samą koncepcję, jak i rolę miasta, twierdząc, że projekt jest forsowany mimo poważnych wątpliwości. Równolegle poparł inicjatywę De Moderne Kuip, zakładającą pozostanie klubu na dotychczasowym stadionie. W tym samym roku złożył ofertę wsparcia finansowego w wysokości pięćdziesięciu milionów euro, uzależniając ją od dalszej gry Feyenoordu na De Kuip. Po odrzuceniu propozycji doprowadził spór wokół Feyenoord City aż przed najwyższe instancje sądowe. Obecnie sytuacja wygląda jednak inaczej.
Grupa Van Herk, Feyenoord, Stadion Feijenoord oraz władze Rotterdamu doszły do porozumienia w sprawie nowych planów zagospodarowania tak zwanej Stadiondriehoek, czyli obszaru wokół De Kuip, którego znaczna część należy do Van Herka. Projekt zakłada powstanie około dwóch tysięcy mieszkań, uzupełnionych o przestrzenie gastronomiczne i inne funkcje usługowe.
Sam Van Herk nie uczestniczy bezpośrednio w negocjacjach, jednak w ratuszu współpraca oceniana jest pozytywnie. Jeden z wysoko postawionych urzędników zwraca uwagę na bardziej konstruktywne i proaktywne podejście ze strony przedsiębiorcy. W lutym szczegółowo opracowane plany Stadiondriehoek mają trafić pod obrady rady miejskiej. Niewykluczone, że poprawa wzajemnych relacji stworzy w przyszłości nowe możliwości współpracy pomiędzy miliarderem a Feyenoordem.
Komentarze (0)