SC Heerenveen

Eredivisie
Abe Lenstra Stadion

Nie

08.11

12:15

Inter Mediolan

Liga Mistrzów
De Kuip

Wto

03.11

21:00

0:3

„O znalezienie realnego rozwiązania w trakcie meczu Van Persiemu jest znacznie trudniej”

14.03.2026 12:38; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord.nl / Źródło: FR12.nl

Analiza pressingu stosowanego przez Feyenoord pod wodzą trenera Robina van Persiego przyciągnęła uwagę redakcji FC Rijnmond. Pieter Zwart, redaktor naczelny Voetbal International, na podstawie statystyk i materiałów wideo wskazuje, że rotterdamska drużyna na wielu płaszczyznach gra inaczej niż w poprzednich sezonach za kadencji Arne Slota czy Briana Priske. Według Zwarta najbardziej rzuca się w oczy fakt, że Feyenoord zakłada pressing niżej niż dotychczas. – Uderzające w sposobie wywierania presji przez zespół Van Persiego jest to, że robi on to rzadziej niż w czasach pracy w Heerenveen. Tam jego zespół operował wyżej niż obecnie Feyenoord. Jeśli spojrzymy na podstawowe statystyki, posiadanie piłki samo w sobie nie mówi nic o jakości, ale Priske i Slot notowali je na poziomie ponad sześćdziesięciu procent. U Van Persiego wynosi ono nieco poniżej pięćdziesięciu procent – zauważa Zwart.

Niższa jest również liczba odbiorów piłki na połowie przeciwnika. – U Slota było to nieco ponad siedem razy na mecz, u Priske pięć, a u Van Persiego nieco ponad cztery. Z tego powodu w tej kategorii znajdują się w okolicach środka tabeli Eredivisie. To zastanawiające w przypadku Van Persiego. Można powiedzieć, że jest on świetnym pijarowcem. Gdy zapytać ludzi, odpowiedzą, że Van Persie chce grać ofensywną piłkę. Jeśli jednak przyjrzeć się rzeczywistości, jest ona znacznie bardziej defensywna niż u jego poprzedników – dodaje ekspert.

Dodatkowo Zwart dostrzega niewiele momentów, w których Stadionowi w trakcie meczów znajdują strukturalne rozwiązania pojawiających się problemów. – Można wskazać zaledwie kilka spotkań, w których tak się stało, jak choćby domowy mecz z NAC. Po przerwie zimowej trener próbował pewnych rozwiązań, by odzyskać stabilność i poprawić ustawienie po stracie piłki. Trudno jednak przytoczyć wiele meczów, w których Feyenoord mierzył się z problemem i zdołał go rozwiązać jeszcze w trakcie gry. Jeśli już dochodzi do korekt, jak w wyjazdowym starciu z PSV, dzieje się to w przerwie. Wtedy jednak przegrywasz 0:3 i jest po meczu. O znalezienie realnego rozwiązania w trakcie meczu Van Persiemu jest znacznie trudniej – ocenia Zwart.

Brak zgrania na boisku

Zdaniem Zwarta w grze zespołu znad Mozy regularnie dochodzi do błędów w komunikacji i wzajemnym dopasowaniu zawodników. Jako przykład podaje sytuację z wyjazdowego meczu przeciwko NAC Breda. – Środkowi obrońcy cofają się, podczas gdy Hadj Moussa powinien wywrzeć presję na lewym stoperze rywali. Dystans staje się zbyt duży, Moussa pokazuje, że Deijl powinien wyjść wyżej, ale ten ma przy sobie innego rywala. Tego typu błędy w synchronizacji często zdarzają się w Feyenoordzie i nie są korygowane. Można by oczekiwać, że u początkującego trenera będzie widać w tym aspekcie progres, ale ja go nie dostrzegłem – mówi Zwart.

Rolę odgrywa tu także charakterystyka obrońców. – Feyenoord ma dwóch środkowych defensorów, którzy nie czują się zbyt komfortowo z piłką przy nodze i nie są ekstremalnie szybcy. W swoich poprzednich klubach nie byli przyzwyczajeni do bronienia z pięćdziesięcioma metrami wolnej przestrzeni za plecami. W momentach, gdy idzie dobrze, każdy zawodnik ma odwagę tak grać. Jednak gdy piłka raz przejdzie za linię obrony i defensor wypadnie źle, pojawia się niepewność. Wtedy tacy gracze zaczynają się cofać, przez co powstaje luka między formacjami. To zjawisko jest w Feyenoordzie bardzo widoczne – tłumaczy redaktor.

Według Roberta Maaskanta część odpowiedzialności spoczywa na samej grupie zawodników. – Wzajemne zgranie to także kwestia boiskowej inteligencji piłkarzy. Kiedy ruszyć do przeciwnika? Często nie wynika to ze złej woli. Widać, jak Hadj Moussa gestykuluje, i pojawia się pytanie: kiedy Deijl powinien zareagować? To są momenty zależne od graczy. Nie można wszystkiego zrzucać na trenera. Na tym poziomie zawodnicy sami muszą wiedzieć, jaki dystans są w stanie asekurować. Uważam, że należy czegoś od nich wymagać, a to prowadzi nas z powrotem do kwestii budowy kadry. W tym zespole brakuje silnych osobowości – podsumowuje Maaskant.

Komentarze (0)

Wyniki 12. kolejka

Gospodarz

Gość

Willem II Tilburg

? - ?

PEC Zwolle

Fortuna Sittard

? - ?

SC Telstar

ADO Den Haag

? - ?

Sparta Rotterdam

SC Cambuur

? - ?

PSV Eindhoven

Excelsior Rotterdam

? - ?

Go Ahead Eagles

SC Heerenveen

? - ?

Feyenoord Rotterdam

FC Twente

? - ?

Ajax Amsterdam

FC Utrecht

? - ?

NEC Nijmegen

AZ Alkmaar

? - ?

FC Groningen

Zdjęcie Tygodnia

1-8 listopada

Luciano Valente dał Feyenoordowi prowadzenie, ale Fortuna Sittard zdołała wyrwać remis 1:1 na De Kuip.

Video

Feyenoord 1-1 Fortuna Sittard

: Feyenoord znów stracił punkty u siebie – zobaczcie najważniejsze momenty remisu z Fortuną.

Live chat

Gość

van bronckhorst broni ernsta bo sam daje dupy taktycznie - "przyjaciół poznaje się w biedzie" jak to mówią.

DamianM

na papierze jeden z ciekawszych, patrzałem na flasha i meczó takich wow nie ma w ten weekend

Gość

derby krakowa dziś - zwykle zawodziły

DamianM

te tłumaczenie urabana, przecież on sam sobie zaprzecza sam :D

Gość

Przegramy w Rumunii i cudem punkt ze Szwecją i się utrzymamy w tych rozgrywkach z g*wna

Gość

Urban uzasadnił brak powołania Skorupskiego tym że patrzy w przyszłość i nie chce "na teraz" ale na "lata" - ale zapomniał że zostały mu 2 mecze i będzie nowy trener :D

DamianM

nie mogę z tego, żeby ukryćgo, dali do pomocników go hahahahahahaha japier co to za pomysł :D

Gość

Po co nam kreatywni pomocnicy z liczbami - można dać wesołego rudego karolka :D

Gość

wpis
"Bartosz Nowak: 7 goli, 8 asyst. Piotr Samiec-Talar: 4 gole, 7 asyst. Karol Świderski: 4 gole, 1 asysta. Ciekawe który dostał powołanie do reprezentacji" - wylicza Filip Macuda sport.pl."

DamianM

Czy oni schowali go do pomocników? Hahahaha japierdole

Gość

A podobno niema pozycji "fajny chłopak" - widzimy że jest.

Gość

Świderski :D

Gość

Może i ranking z dupy, ale jest i trzeba utrzymać miejsce zamiast ciągle narzekać. Inne ligi też mają swoje problemy, nie tylko my. Wielki Milan wczoraj przegrał u siebie z Ferencvarosem, i nikt fermentu nie sieje. A czołówka już dawno odjechała przez ogromną kasę, nie tylko nam, ale i 3/4 Europy...

Gość

A wszystko na podstawie rankingów z dupy

Gość

Nie no to są jaja jak oni generalnie większość w Polsce obrosła w piórka bo poobijali cienkie ekipy i myśleli że są "wielką ligą" - Polska się rozwinęła ale te 15-20 lig sięrozwinęło jeszcze bardziej i dystans jest już większy niż był 10 lat temu. Teraz polskie kluby z mostu punktują w lepszych rozgrywkach i punktów jak na lekarstwo. Już nagle ekipa z bułgarii zamocna. Także widzimy inni też sie rozwijają ci słabsi od Polski. Lincoln ekipa z orlika - ograłą już lecha i hajduka czyli uznane ekipy w swoich krajach.

Gość

Chodzi o utrzymanie rankingu, tej 12 pozycji. Z taką grą mogą zapomnieć już o play-offach.

Lech fantazjował o LM, a odbił się od ściany w Lidze Europy XD

Gość

Jaki jest sens wejścia do play off jak grasz takie gówno? te puchary to za wysokie progi dla Polaków. Rok temu dla Feye to były za wysokie progi.

Gość

A Jaga teraz wyjazd z Sunderlandem i potem u siebie z Crystal Palace. Także też w uj ciężko im będzie

Gość

Lech grał teraz z liderem tabeli, czeka ich wyjazd z 4 zespołem (też niepokonanym) Union St. Gilloise, potem u siebie z 3 w tabeli Ferencvarosem (same wygrane jak Benfica) XDDD

Gość

Tylko 3-1 pyry - oczywiście nie ustrzegli się kompromitacji przy 1 golu.

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.