FC Volendam

Eredivisie
Kras Stadion

Nie

05.04

14:30

Ajax Amsterdam

Eredivisie
De Kuip

Nie

22.03

14:30

1:1

Ocena sprawzodania finansowego Feyenoordu: Czytając raport roczny, widać wyraźnie, że filozofia klubu całkowicie się zmieniła

30.10.2025 14:17; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord.nl / Źródło: FR12.nl

W najnowszym odcinku programu FC Bankzaken dziennikarz Tom Knipping i prowadzący Bart Frouws analizują aktualną sytuację finansową Feyenoordu. Knipping, który niedawno odwiedził De Kuip, by zapoznać się ze sprawozdaniem rocznym za sezon 2024-2025, nie kryje podziwu dla rozwoju klubu. 

- Osiągnęli fantastyczny wynik – 23 miliony euro zysku. To naprawdę imponujące liczby i dla Feyenoordu historyczny rezultat. Co najważniejsze, klub zdołał odwrócić wcześniejszy negatywny trend i po kilku latach ponownie notuje zyski. Znacznie poprawiły się też wyniki na rynku transferowym. W ciągu zaledwie kilku lat kapitał własny wzrósł do 37 milionów euro, podczas gdy jeszcze cztery lata temu sytuacja była bardzo trudna – cały kapitał był właściwie wyczerpany, a klub generował straty przez cztery, pięć sezonów z rzędu. Coś musiało się zmienić - zaczął Tom Knipping, zajmujący się finansami w holenderskiej piłce. 

Punktem zwrotnym w historii Feyenoordu okazało się przyjście Arne Slota i Dennisa te Kloese. - Czytając raport roczny, widać wyraźnie, że filozofia klubu całkowicie się zmieniła. Feyenoord zdołał odwrócić niekorzystny trend. Cztery lata temu UEFA zadawała poważne pytania, a klub znalazł się nawet na watchliście zespołów zagrożonych sankcjami za naruszenie zasad Financial Fair Play. Wówczas otrzymali od KNVB ocenę ‘sześć minus’ – byli o krok od objęcia nadzorem finansowym. Dziś ta sytuacja jest całkowicie odmieniona. 

Wielu komentatorów przypisuje obecne sukcesy wyłącznie trenerowi Slotowi, jednak Knipping uważa takie podejście za uproszczenie. - Efekt Slota to zbyt łatwe wytłumaczenie, choć oczywiście jego rola była ogromna. Ale to cała organizacja Feyenoordu uległa transformacji. Cztery lata temu klub zatrudniał mniej niż 300 osób – był mniejszy niż PSV. Dziś pracuje tam ponad 400 ludzi, mimo że Feyenoord nie zarządza samodzielnie merchandisingiem ani stadionem. Mocno zainwestowano w scouting, analizy wideo i szeroką kadrę. To coś więcej niż tylko dobry trener. 

Knipping podkreśla też znaczenie pracy dyrektora generalnego. - Dennis te Kloese to nowy Marc Overmars, patrząc na poziom amortyzacji. Overmars swego czasu w Ajaksie mocno sięgnął po oszczędności, inwestując ogromne kwoty w transfery. W pewnym momencie amortyzacja osiągnęła rekordowe 60 milionów euro. Gdy odszedł, a Ajax wylądował w Lidze Europy, szybko okazało się, że taka strategia jest nie do utrzymania – pensje na poziomie Ligi Mistrzów nie zwracają się przy dochodach z Ligi Europy. Feyenoord w sezonie 2024/25 osiągnął amortyzację na poziomie 55 milionów euro, co jest niemal identycznym wynikiem jak rekordowy poziom Ajaksu z czasów Overmarsa. 

Co autor ma na myśli, mówiąc o poziomie amortyzacji? W klubach piłkarskich amortyzacja to m.in rozłożenie kosztu transferu zawodnika na kilka lat - na cały okres jego kontraktu. Jeśli klub kupi piłkarza za 20 milionów euro i podpisze z nim czteroletni kontrakt, to w księgach finansowych co roku zapisuje koszt 5 milionów euro amortyzacji. Marc Overmars w Amsterdamie prowadził bardzo ofensywną politykę transferową - kupował wielu drogich zawodników, przez co roczna amortyzacja (czyli koszt transferów w księgach) rosła do rekordowych poziomów (60 mln euro rocznie). Dennis te Kloese w Feyenoordzie robi obecnie coś podobnego: inwestuje mocno w nowych zawodników, a to powoduje, że klub ponosi bardzo wysokie koszty amortyzacji – 55 mln euro rocznie.

Knipping zaznacza, że tak wysoki poziom amortyzacji wynika częściowo z wyjątkowych okoliczności. - Część to też koszty jednorazowe – na przykład wypłata odszkodowania po zwolnieniu trenera Priske. Dodatkowo przepisy KNVB nakazują odpisywanie wartości niektórych zawodników, jak w przypadku Bullaude, który został sprzedany dopiero w kolejnym roku. Feyenoord ma szeroką kadrę i wielu wypożyczonych zawodników – jeśli przy wypożyczeniu klub otrzymuje mniej, niż sam płaci zawodnikowi, musi to zostać uwzględnione jako utrata wartości. Łącznie to ok. 11 milionów euro, a i tak pozostaje 45 milionów regularnej amortyzacji – wciąż bardzo dużo. Oznacza to, że klub musi sprzedawać na dużą skalę, by te koszty zrównoważyć. 

Wysokie koszty amortyzacji miały wpływ także na sprzedaż Santiago Giméneza do AC Milan. - Feyenoord spotkał się z krytyką, że sprzedaż oznacza rezygnację z ambicji. Ale przy takiej ofercie trudno było powiedzieć ‘nie’. Klub sporo wydaje na transfery i pensje, więc mechanizm sprzedaży musi się kręcić, aby zapewnić stały dopływ środków. Bez transferu Giméneza trudno byłoby utrzymać tegoroczny zysk. A ten jest potrzebny – jeśli klub chce inwestować w De Kuip, wzmacniać kadrę i wykupić udziały Vrienden van Feyenoord. 

Mimo wszystko Knipping pozostaje optymistą. - To naprawdę świetny wynik. W zeszłym roku mieli 60 milionów zysku na transferach, i tak jest już od czterech sezonów. Feyenoord z klubu, który uchodził za transferowego nieudacznika, stał się prawdziwym mistrzem sprzedaży. Po 1 lipca zainwestowali 49 milionów euro (nie licząc transferu Sema Steijna), co daje łącznie około 60 milionów – sporo, ale wciąż przy zachowaniu nadwyżki transferowej. Operacyjnie poniosą stratę, bo grają w Lidze Europy, jednak klub zapewnia, że nie przekroczy ona 10 milionów euro, co zostanie zrekompensowane kolejnymi transferami. Feyenoord rzeczywiście mocno przyspieszył w ostatnich latach. Jeśli pojawi się ogromna oferta, trudno będzie odmówić – to część ich strategii wzrostu. Mechanizm transferowy działa i klub chce w ten sposób dalej się rozwijać.

Knipping zwraca uwagę, że oprócz transferów rosną też wydatki płacowe. - Przypominam sobie słowa Dicka Advocaata, który narzekał, że przy 45 tysiącach kibiców na stadionie klub nie może finansowo konkurować z Ajaksem i PSV. Wtedy miał rację – dziś to już przeszłość. Feyenoord przestał być pośmiewiskiem rynku transferowego. Dla porównania: Ajax wydaje na pensje 109 milionów (z uwzględnieniem premii za podpis), PSV 84 miliony, a Feyenoord 81 milionów – ale różnice są już minimalne. Co więcej, Feyenoord w minionym sezonie zwiększył fundusz płacowy o 15 milionów euro, częściowo przez wzrost zatrudnienia administracyjnego, a nie tylko przez piłkarzy. 

Knipping przypomina, że jeszcze kilka lat temu polityka Feyenoordu była określana mianem „Casino Coolsingel” – ryzykownych inwestycji z nadzieją na przyszłe zyski z transferów i europejskich rozgrywek. - Można powiedzieć, że tym razem zaryzykowali i wygrali. Zainwestowali ogromne pieniądze, ale póki co strategia się sprawdza. Ryzyko jednak pozostaje – przy tak wysokich amortyzacjach nie wystarczy jedna duża sprzedaż. Jeśli przyjdzie słabszy rok, zobaczymy, jak trwały jest ten sukces. 

KlubWydatki na pensjeAmortyzacjaŁączne wydatki
Ajax 109 mln € 41 mln € 150 mln €
Feyenoord 81 mln € 55 mln € 136 mln €
PSV 84 mln € 33 mln € 117 mln €

Komentarze (0)

Wyniki 28. kolejka

Gospodarz

Gość

Heracles Almelo

1 - 1

Excelsior Rotterdam

Fortuna Sittard

1 - 2

FC Twente

Sparta Rotterdam

2 - 0

FC Volendam

PEC Zwolle

2 - 1

NAC Breda

NEC Nijmegen

2 - 2

SC Heerenveen

FC Utrecht

2 - 0

Go Ahead Eagles

Feyenoord Rotterdam

1 - 1

Ajax Amsterdam

FC Groningen

3 - 0

AZ Alkmaar

SC Telstar

3 - 1

PSV Eindhoven

Zdjęcie Tygodnia

22-5 kwietnia

Klasyk 28. kolejki Eredivisie z pewnością nie zapisze się złotymi zgłoskami w historii tych prestiżowych starć.

Video

Feyenoord 2-1 Excelsior

Wymęczone, ale rotterdamskie derby wygrał Feyenoord.

Live chat

DamianM

Tak zwany beton. Typowe

Gość

Tylko, że tu w Rotterdamie każdy wgryzł się w stołek i nie chcą puścić...

Doją klub na kasę równo...

Gość

Zwolnili gościa od skautingu ale czy skauting ściągał sterlinga czy st.juste? to ciekawe kto ich oglądał jak oni w piłkę nie grali... coś tu śmierdzi. Skauting działał aż w końcu zaczeli ściągać gości 27lat+ w dodatku niczym się nie wyróżniających - jak nasi stoperzy co jeden spadł z ligi a drugi dostawał 5 goli co kolejke na poprzednią wiosnę. Czy to efekt "skautingu"? czy raczej koneksji menadżerskich - mi to śmierdzi legią i sprowadzaniem bo inny menago polecił swojego klienta. PAmiętamy jaka beka była że Feyenoord ściąga szrot portugalski z benfiki, sportingu i porto. Wydaliśmy 16 mln na 3 szrociaków, których mogliby zastąpić gówniarze z akademii - nawet syn van persiego więcej pokazał niż tengstedt - a czy taki sauer czy slory pokazują mniej niż borges? absolutnie nie. To jest strategiczne samobójstwo te transfery i trzeba z imienia i nazwiska wskazać kto jest odpowiedzialny za sprowadzenie kogo. Jeżeli wszystkich sprowadził Ruijl to zasłużenie został pognany - jeżeli nie i np. te klose sprowadził ten szrot to powinien wylecieć on.

Van den Graaf

Takiego sezonu z takim bałaganem i decyzjami nie mającymi nic wspólnego ze zdrowym rozsądkiem nie pamiętam... Nawet jak kasy nie było to takie rzeczy nie wychodziły...

DamianM

Nie wiem, dla mnie to jest reanimowanie trupa. Po trupach po celu by tylko nie wyszło, że nie wypali. A jeszcze doliczcie Sterlinga. Do kwadratu jaja. Niczym się nie broni. Kompletnie a zaraz koniec sezonu. Jaki czas? Skoro tyle płacisz oczekujesz efektów już. Wczoraj. Dziś. On nie zostanie na 5 lat że ma czas.

Van den Graaf

Zeszły sezon to jeszcze ok. Przejął rozwalony zespół coś tam przynajmniej zaczęli punktować... Ale do tego sam przygotował... I grają gorzej niż w zeszłym roku. A punkt w 5 meczach to zasługa Dicka? a nie Robina? Bo bez niego przegrywał wszystko...

DamianM

Najgorsze jest to, że trener to jedno, a drugie to zarząd z te Kloese na czele będzie odpowiadał za transfery dalej i trenera.

Gość

Najgorsze jest to że to było do przewidzenia - od wiosny 2025 to nie klikało - a punkty robili świetni skrzydłowi niemalże w pojedynkę - wygrywaliśmy ale to nie były wygrane które by napawały optymizmem. Gra była fatalna i nadal jest. Miało być przygotowanie fizyczne pod ten wysoki pressing tymczasem pressingu jest jeszcze mniej niż za priske i jeżeli jż est on robiony to jest robiony bardzo źle że obrona nie doskakuje, pomoc nie doskakuje i są potężne kratery między formacjami - obrona lubi zostawać na własnej połowie. Tak to właśnie wygląda - jak zbieranina bez mózgu, brak trenera czyli mózgu który by to poukładał. van Persie jednak nie jest w stanie nic zrobić co wielokrotnie widzieliśmy w tym sezonie. Zdarzają się dobre momenty (bo muszą u każdego nawet najsłabszych) ale to jest tak rzadkie jak obecność sępa płowego w Polsce. Frustracja niesamowita bo jestem pewien że przy lepszym trenerze dałoby się chociaż tą grę bez piłki skorygować, lepiej zorganizować - to jest do zrobienia. Z van Persim nie da się poprostu- on jest zapatrzony w siebie i w "swoją wizję", która do niczego nie prowadzi - na 5 meczów z psv i ajaxem ugrał 1 remis po karnym - brawo.

DamianM

Dobre pytanie

Van den Graaf

A co daje trzymanie go... Przegrał wszystko już w zeszłym roku... Zespół gra fatalnie... Ale mamy drugie miejsce bo nasi konkurenci grają jeszcze gorzej...

DamianM

Na całym świecie zwalnia się trenerów a w jedynym Feyenoordzie uznano, że to nic nie daje i nie warto. To o czym my mówimy.

DamianM

Ogólnie jest dobrze jest nadzieja. Taki jest przekaż.

DamianM

Gość, nawet taki beton jak Sjaak Troost , wieloletni działacz, dał sobie spokój. Sam. Bo widział co się dzieje. To mówi wszystko.

Gość

A to widzieliście??? Hahahaha, Jprdl:
https://www.facebook.com/share/r/18Xa1x14De/

Gość

haha ten feio poleciał i w radomiaku :D umknęło mi to :D a już leci i ten jego następca kiko ramirez :D jaja

Gość

Myśle że ajax się odbuduje wkrótce conajmniej na poziom psv - mają jednak dość zdolną młodzież wciąż i mają te rezerwy w 2 lidze co daje dużo. Pytanie co z Feye... czy w końcu zatrudni się fachowców u góry czy wciąż będą ci partacze staczać klub w przeciętność. Najgorsze jest to że ci ludzie myślą lub udają że myślą że to jest ok - to że drużyna gra takie gówno. Zero refleksji. W szanującym się klubie dawno by wywalono trenera za taką grę i wyniki. Widać że to gnicie się rozpoczęło u góry. Dosłownie rozlało to się na 1 drużynę.

Gość

PSV miało podnieść w Eindhoven pojemność do 42 tys., a teraz pokazali projekt na... 58,5 tys. miejsc.
Jak go zrealizują, to dopiero resztę w tyle zostawią.
https://stadiony.net/projekty/ned/uitbreiding_philips_stadion

Van den Graaf

Borst ma super radę dla Robina ;) Excelsior byłby w porządku.

Van den Graaf

Ważne, że robią wystarczająco dużo aby wygrać ;) Patrzmy pozytywnie i bezkrytycznie ;)

DamianM

czy to ważne. Jest DRUGIE MIEJSCE. Kropka. Tylko to się liczy dla nich. Tylko.

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.