Ilai Grootfaam we wtorek w De Kuip spotkał się z klubową legendą Willemem van Hanegemem. Szesnastoletni napastnik, który w miniony weekend zadebiutował przeciwko FC Groningen i tym samym został najmłodszym debiutantem w historii klubu, pojawił się podczas nagrania podcastu „Willem & Wessel”.
Do spotkania doszło krótko po sytuacji, która zwróciła uwagę w sobotę. Po swoim wejściu z ławki w meczu z FC Groningen (3:1) Grootfaam przyznał w wywiadzie, że nie zna Van Hanegema. Były pomocnik odniósł się do tego ze zrozumieniem w swojej kolumnie, podkreślając, że jest to logiczne, biorąc pod uwagę wiek debiutanta.
We wtorek obaj, pochodzący z Zelandii, spotkali się na De Kuip. Wyraźnie pod wrażeniem Grootfaam podszedł do Van Hanegema podczas nagrania i usiadł obok niego. Były reprezentant zareagował pozytywnie na spotkanie, nazywając je wyjątkowym momentem.
– Kiedy podszedłem, żeby się z panem przywitać, od razu wiedziałem, kim pan jest. Samo nazwisko nic mi nie mówiło – powiedział Ilai . Van Hanegem odpowiedział spokojnie: – To nie ma znaczenia, naprawdę. Przecież to byłoby dziwne, prawda?
Były piłkarz Feyenoordu, również pochodzący z Breskens, wyraźnie docenił tę chwilę. – To jest naprawdę bardzo miłe – stwierdził Van Hanegem, który wcześniej podkreślał, że liczy na to, iż Grootfaam zachowa swoją naturalność w grze.
Po spotkaniu Grootfaam wręczył Van Hanegemowi swoją koszulkę. – Może jeszcze ją dla pana podpiszę? – zapytał młody zawodnik, na co klubowa legenda z uśmiechem przystała. Następnie obaj wspólnie pozowali do zdjęć.
Wyświetl ten post na Instagramie
Komentarze (0)