NEC Nijmegen

Eredivisie
Goffertstadion

Nie

12.04

14:30

FC Volendam

Eredivisie
Kras Stadion

Nie

05.04

14:30

0:0

Od Robina do Shaqueela: duety ojciec–syn w Feyenoordzie

08.04.2026 14:01; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord.nl / Źródło: 1908.nl/Perspectief

Shaqueel van Persie zadebiutował w tym sezonie w pierwszym zespole Feyenoordu, podążając śladami swojego ojca i obecnego trenera – Robina van Persiego. Przypadki, w których ojciec i syn docierają do pierwszej drużyny tego samego klubu, należą do rzadkości. W historii Feyenoordu były wcześniej trzy takie duety. Redakcja Perspectief przyjrzała się im bliżej, a także spojrzała w przyszłość, zastanawiając się, czy to wyjątkowe grono może się wkrótce powiększyć.

Manus i Piet Vrauwdeunt

Manus Vrauwdeunt mierzył zaledwie 159 centymetrów wzrostu i do dziś pozostaje najniższym reprezentantem Holandii w historii. Z Feyenoordem sięgnął po mistrzostwo kraju w 1936, 1938 i 1940 roku, a także wystąpił w meczu otwarcia De Kuip przeciwko belgijskiemu Beerschot. W 1938 roku zdobył jedynego gola w towarzyskim spotkaniu z Arsenalem (1:0). Jego syn Piet rozegrał dla Feyenoordu znacznie mniej spotkań, ale był świadkiem największego sukcesu w historii klubu. W Mediolanie znalazł się na ławce rezerwowych podczas finału Pucharu Europy przeciwko Celtikowi. W trakcie tej kampanii wystąpił jedynie przez jedną połowę w ćwierćfinale z Vorwärts Berlin. Później przeniósł się do amsterdamskiego DWS, gdzie spędził jeszcze kilka sezonów.

Pozostaje to jednak wyjątkową historią: ojciec zdobył pierwszy wielki trofeum na De Kuip, a syn był świadkiem największego triumfu w dziejach klubu.

Włodzimierz i Ebi Smolarek

Włodzimierz Smolarek trafił do Feyenoordu jako uznany piłkarz. Z reprezentacją Polski wystąpił na mundialach w 1982 i 1986 roku, na obu zdobywając bramki, a w 1982 roku sięgnął z drużyną po trzecie miejsce. Feyenoord sprowadził polskiego napastnika z Eintrachtu Frankfurt, gdzie grał przez dwa sezony i zdobył Puchar Niemiec. Na De Kuip szybko zyskał sympatię kibiców. W pierwszym sezonie zdobył dziesięć bramek w 31 meczach, jednak pod wodzą Pima Verbeeka, a później Gundera Bengtssona, nie mógł liczyć na miejsce w podstawowym składzie. Pod koniec 1989 roku poinformowano go, że musi odejść, ponieważ klub zakontraktował innego zagranicznego zawodnika – Stanislava Grigę. Następnie trafił do FC Utrecht, gdzie również stał się bardzo popularny. Po zakończeniu kariery rozpoczął pracę w akademii Feyenoordu, gdzie w tym czasie trenował jego syn, Ebi Smolarek.

Kariera Ebiego była pełna wzlotów i upadków. W 2002 roku opuścił finał Pucharu UEFA z powodu zawieszenia, a poważna kontuzja odniesiona w meczu ze Spartą znacząco zahamowała jego rozwój. Mimo to cieszył się dużą popularnością, również dzięki silnemu przywiązaniu do Feyenoordu. Po odejściu z De Kuip spędził cztery sezony w Borussii Dortmund, gdzie – podobnie jak wcześniej w Rotterdamie – jego trenerem był Bert van Marwijk. W trakcie pobytu w Dortmundzie odmówił wejścia do autokaru Ajaksu, gdy pojazd Borussii uległ awarii podczas sparingu obu drużyn. – Nie wsiadłbyś przecież do autobusu Schalke, prawda? – powiedział wtedy do kolegów z zespołu.

Ebi reprezentował Polskę na mistrzostwach świata w 2006 roku oraz na mistrzostwach Europy w 2008 roku, gdy selekcjonerem był Leo Beenhakker. Co ciekawe, zarówno Włodzimierz, jak i Ebi byli wielokrotnie wybierani Piłkarzem Roku w Polsce.

Andwélé i Jaden Slory

Andwélé Slory, jako zawodnik Excelsioru, dotarł do reprezentacji Holandii. Na Woudestein robił ogromne wrażenie, podobnie jak Luigi Bruins. Pod wodzą trenera Mario Beena klub awansował do Eredivisie, a dzięki ich wkładowi zdołał się w niej utrzymać. To wystarczyło, by Feyenoord sprowadził obu zawodników. Choć Slory zdobył z klubem Puchar Holandii w 2008 roku, jego pobyt w Rotterdamie nie należał do najbardziej udanych, głównie z powodu kontuzji. W pamięci kibiców pozostały zwłaszcza jego niewykorzystane stuprocentowe okazje w klasyku z Ajaksem. W 2010 roku przeniósł się do West Bromwich Albion, a później grał jeszcze m.in. w Bułgarii i Australii.

Jego syn Jaden również jest skrzydłowym i w tym sezonie zadebiutował w Feyenoordzie. Po niefortunnej interwencji w meczu wyjazdowym z AZ, która umożliwiła rywalowi wyrównanie, stracił uznanie w oczach trenera Robina van Persiego. W zimowym oknie transferowym został wypożyczony do Go Ahead Eagles. 

Robin i Shaqueel van Persie

To, że Robin van Persie ma wszystko, by stać się wybitnym piłkarzem, było jasne od początku, choć potrzebował czasu, by w pełni rozwinąć swój potencjał. Mimo pewnych problemów w Feyenoordzie – jak konflikt przy wykonywaniu rzutu wolnego z Van Hooijdonkiem, opuszczenie meczu o Superpuchar przeciwko Realowi Madryt czy flirt z PSV – był współautorem triumfu w Pucharze UEFA w 2002 roku. Niedługo później przeniósł się do Arsenalu, gdzie pracował pod okiem Arsène’a Wengera oraz takich gwiazd jak Dennis Bergkamp i Thierry Henry.

Latem 2012 roku dołączył do rywala – Manchesteru United. Pod wodzą Sir Alexa Fergusona od razu został królem strzelców i sięgnął po mistrzostwo, między innymi dzięki znakomitemu trafieniu z woleja w meczu decydującym o tytule przeciwko Aston Villi. Później grał jeszcze w Fenerbahçe, by zakończyć karierę w Feyenoordzie.

W reprezentacji Holandii zdobył wicemistrzostwo świata w 2010 roku oraz trzecie miejsce w 2014 roku. Przez wiele lat był także jej najlepszym strzelcem w historii (rekord ten należy obecnie do Memphisa Depaya). Przed jego synem Shaqueelem stoi więc ogromne wyzwanie. W tym sezonie zadebiutował na De Kuip, a w meczu ze Spartą zdobył dwa znakomite gole i wydawał się coraz bliżej miejsca w podstawowym składzie, zanim doznał kontuzji w wyjazdowym spotkaniu z Betisem.

Poruszające sceny, gdy ojciec wspierał syna po urazie, pokazały bardziej ludzką stronę tej sportowej rodziny. Oby Shaqueel szybko wrócił do gry i pomógł swojemu ojcu wyprowadzić Feyenoord z trudnego okresu.

Przyszłe duety ojciec–syn?

Ruben Schaken najlepsze lata w Feyenoordzie przeżywał stosunkowo późno, a nawet zadebiutował w reprezentacji Holandii, zdobywając w niej bramkę już w pierwszym występie. Na De Kuip zapisał się przede wszystkim dzięki asystom przy golach Graziano Pellè. Jego syn Jerayno Schaken podpisał w ubiegłym roku kontrakt z Feyenoordem po transferze z sc Heerenveen. Umowa obowiązuje do połowy 2028 roku, a obecnie zawodnik występuje w drużynie do lat 17. Czy sprawi, że razem z ojcem dołączą do tego grona? Pojawiają się również informacje, że Feyenoord rozważa sprowadzenie innego syna Rubena – Kirayno Schakena – ze SC Heerenveen.

Kolejnymi kandydatami są Dirk i Aidan Kuyt. Aidan występuje obecnie w drużynie do lat 15 Feyenoordu. Byłoby wyjątkowe, gdyby poszedł w ślady ojca, którego hat-trick w ostatnim meczu kariery – a zarazem spotkaniu zapewniającym mistrzostwo przeciwko Heraclesowi Almelo w 2017 roku – na zawsze pozostanie w pamięci kibiców. Po tamtym meczu Aidan pojawił się na boisku – być może za kilka lat zobaczymy go tam ponownie, już jako zawodnika pierwszej drużyny.

Na koniec warto wspomnieć, że w zespole Feyenoordu do lat 19 grają także Dani Slory oraz Luca Dahl Tomasson. Trzech przedstawicieli rodziny Slory byłoby absolutnym ewenementem, a kolejny Tomasson z pewnością zostałby przyjęty na De Kuip z otwartymi ramionami.

Komentarze (0)

Wyniki 30. kolejka

Gospodarz

Gość

FC Twente

? - ?

FC Volendam

FC Utrecht

? - ?

SC Telstar

Sparta Rotterdam

? - ?

PSV Eindhoven

FC Groningen

? - ?

Go Ahead Eagles

Heracles Almelo

? - ?

Ajax Amsterdam

Fortuna Sittard

? - ?

NAC Breda

NEC Nijmegen

? - ?

Feyenoord Rotterdam

PEC Zwolle

? - ?

Excelsior Rotterdam

AZ Alkmaar

? - ?

SC Heerenveen

Zdjęcie Tygodnia

5-12 kwietnia

Niemoc Feyenoordu trwa. Drużyna z Rotterdamu po raz kolejny zaprezentowała się bardzo słabo, nie potrafiąc wywieźć kompletu punktów z terenu piętnastej ekipy Eredivisie.

Video

FC Volendam 0-0 Feyenoord

Krytyka pod adresem Feyenoordu oraz trenera Robina van Persiego narasta już od dłuższego czasu, a remis z FC Volendam tylko ją spotęgował.

Live chat

DamianM

Ja aż takich zmian bym nie robił z tymi ludźmi. To jest najstraszniejsze.

Gość

No i do wywalenia jeszcze Moder, to nie poziom Feyenoordu

Gość

Gość - tej listy zostawiłbym Andreeva i może mimo wszystko Kasanwirjo, bo obrony by nie było praktycznie żadnej, a on z pewnością nie ma grubego kontraktu. Żeby był na w razie czego, w końcówce okna go wypchnąć lub zimą, jak już uzupełnią skład.

DamianM

no Slory jeszcze, ale to tyle, Ivanusece, zerruki i nne Stengsy juz info powinny dostac

Gość

Slorego też bym zostawił.

DamianM

samych wypożyczonych zostawiłbym tylko Pluga/Zechiela. Samych wypozyczonych zobaczcie ilu trzeba sie pozbyc. Ale jak, kto ma to zrobic?

Gość

W lecie to bym się skupił na pozbyciu się jakichś 15graczy. I tak są do niczego.
Na dobry początek : trauner, nieuwkoop, hwang, sterling, st.juste, tengstedt, borges, ivanusec, stengs, kasanwirjo, andreev, nadje, watanabe, ahmedhodzić, lotomba,

DamianM

on to nic, zobaczcie 8 kweitnia mamy juz, 43 zawodników na kontraktach plus minus, dyrektora technicznego nie ma, lato idzie. Masakra

Gość

Gimenez dalej nie ma nawet 1 gola w sezonie w lidze :D

DamianM

Ehhh i Arsenal wcisnął

Gość

2 strzały na bramke w 2 połowie 1 wpuścił :D

DamianM

Ale Neuer ma dzień konia

Gość

jednak nie, 0-0

Gość

Arsenal 1-0

DamianM

Ale Neuer go wyczekal, top

Van den Graaf

wellenreuther to by puścił 7/6 ;)

Gość

Jeszcze 2 niech Bayern wrzuci i styka.

Gość

Łunin nieźle się trzyma na 7 w bramkę 5 obronił - wellenreuther był wpuścił 5/6.

Van den Graaf

A jeszcze w poprzednim sezonie Bayern dostał od nas 3-0 :)

DamianM

Manu Noja top za to dzisiaj

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.