FC Groningen

Eredivisie
De Kuip

Sob

25.04

16:30

NEC Nijmegen

Eredivisie
Goffertstadion

Nie

12.04

14:30

1:1

Od zwątpienia do powrotu. Trauner: Nie chciałem tak kończyć

20.04.2026 20:43; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord.nl / Źródło: FR12.nl

Gernot Trauner po jedenastu miesiącach wrócił w ubiegłym tygodniu do gry w oficjalnym meczu Feyenoordu. W obszernym wywiadzie dla Feyenoord ONE Austriak opowiedział o trudnym pod względem mentalnym roku, który ma za sobą, o wątpliwościach oraz o wsparciu, jakie otrzymywał w klubie i poza nim. Odniósł się również do czterech decydujących spotkań w walce o drugie miejsce, w których liczy na ponowną pomoc drużynie.

– To było niesamowite uczucie po tak długim czasie – mówi Trauner o powrocie na boisko. – Myślę, że łącznie nie grałem dla Feyenoordu przez około jedenaście miesięcy. W poprzednich wywiadach już o tym wspominałem. Cieszę się, że wróciłem, mogę znów pomagać drużynie i regularnie trenować z zespołem. Ważne jest też to, że jestem dostępny na cztery ostatnie finały.

Trauner pojawił się na murawie także w meczu towarzyskim z Excelsiorem. – Łatwiej jest uczestniczyć w całym przygotowaniu do spotkania, łącznie z rozgrzewką. To zawsze prostsze niż wejście z ławki. W pewnym momencie NEC grało bardzo ofensywnie, więc zrobiło się dość chaotycznie. W takiej sytuacji trudniej wejść w rytm meczu. Dlatego cieszyłem się, że mogłem zagrać 45 minut przeciwko Excelsiorowi.

– To był dobry mecz dla wielu zawodników wracających do gry, bo uważam, że bardzo ważne jest, aby jak najwięcej piłkarzy było dostępnych na nadchodzące spotkania. Potrzebujemy każdego w możliwie najlepszej formie – kontynuuje Austriak. – Po zakończeniu poprzedniego sezonu, podczas zgrupowania reprezentacji, zacząłem odczuwać dolegliwości w ścięgnie Achillesa. Przez to nie mogłem występować w kadrze narodowej.

Druga kontuzja okazała się bardziej złożona

Latem obrońca pracował nad powrotem do zdrowia w klubie, jednak później doznał kolejnego urazu. – Przeszedłem krótką rehabilitację. Dość szybko wróciłem do treningów z zespołem w okresie przygotowawczym, ale w pewnym momencie lekko skręciłem kolano. Na początku nie było do końca jasne, co dokładnie się stało. Najpierw próbowaliśmy obejść się bez operacji, ale po kilku tygodniach okazało się, że nie robimy postępów.

– Wtedy zajrzano do mojego kolana. Od tego momentu zaczęliśmy stopniowo zwiększać obciążenia – opowiada doświadczony defensor. Latem wydawało się, że będzie gotowy na start sezonu, jednak to druga kontuzja okazała się kluczowym problemem. – Musieliśmy znaleźć właściwe rozwiązanie i próbowaliśmy różnych metod. Byliśmy na tyle elastyczni, by zmienić podejście i działać inaczej.

Pod koniec długiej rehabilitacji pojawiły się także problemy mięśniowe, co było częścią całego procesu. – W ostatnich tygodniach udało mi się wreszcie w pełni uczestniczyć w intensywnych treningach zespołowych. Nadal kontrolujemy obciążenia, ale jestem zadowolony z tego, w jakim miejscu jesteśmy i liczę, że dalej będę poprawiał swoją formę.

– Miniony rok to przede wszystkim pasmo niepowodzeń. Bywały tygodnie, kiedy czułem się dobrze i próbowałem wracać do biegania. Później znów pojawiał się ból i musieliśmy zrobić krok wstecz. Zawsze jednak ufałem trenerowi rehabilitacji i sztabowi medycznemu, bo miałem poczucie, że naprawdę intensywnie szukają najlepszego rozwiązania. Wiem, że ten przypadek był dla nich również trudny – podsumowuje Austriak.

Myśli o zakończeniu kariery

Podczas rehabilitacji Trauner zmagał się również z ogromnym obciążeniem psychicznym. – Szczerze mówiąc, miałem momenty, w których myślałem: „nie wiem, czy kiedykolwiek jeszcze zagram”. Może lepiej byłoby zakończyć karierę, ale zawsze była we mnie nadzieja. Czułem, że to nie może być tak, że mój ostatni mecz przypadł na koniec sezonu. Wtedy wszystko było jeszcze w porządku, a nagle miałbym już nigdy nie grać w piłkę. Tego nie chciałem zaakceptować.

– Nie korzystałem z pomocy psychologicznej, ale bardzo ważne było dla mnie to, że miałem wokół siebie odpowiednich ludzi, zwłaszcza w sztabie medycznym. Moi przyjaciele i rodzina byli bardzo cierpliwi i cały czas wierzyli, że wrócę. To pomogło mi nie stracić wiary w siebie i w swoje ciało. Oczywiście straciłem trochę pewności siebie, ale taka jest obecnie sytuacja. Muszę ją odbudować, a wtedy znów będę mógł grać na pełnych obrotach i pomagać drużynie – kończy Trauner.

Komentarze (0)

Wyniki 31. kolejka

Gospodarz

Gość

SC Telstar

? - ?

Sparta Rotterdam

Go Ahead Eagles

? - ?

AZ Alkmaar

PSV Eindhoven

? - ?

PEC Zwolle

Feyenoord Rotterdam

? - ?

FC Groningen

SC Heerenveen

? - ?

Fortuna Sittard

NAC Breda

? - ?

Ajax Amsterdam

FC Twente

? - ?

NEC Nijmegen

Excelsior Rotterdam

? - ?

FC Utrecht

Heracles Almelo

? - ?

FC Volendam

Zdjęcie Tygodnia

12-26 kwietnia

Feyenoord był o krok od zwycięstwa w „małym finale” o drugie miejsce… i właśnie dlatego ten remis boli podwójnie.

Video

NEC Nijmegen 1-1 Feyenoord

Feyenoord zremisował na wyjeździe z NEC, tracąc bramkę w ostatniej akcji meczu.

Live chat

DamianM

no to co panowie, zaczynamy ostatni zryw ligowy. 4 mecze, 4 wygrane!!! ale zleciał ten sezon

DamianM

setki klubó jest, u jednych dobrze, u innych gorzej. I tak jedziemy tym wagonikiem. Każdy coś. Ale pal licho. Mamy fanclub, mamy strone, każdy wyjazd jest top. Jakiś klaun na ławce czy paralityk na boisku nie zmieni tego

Gość

Jestem fanem Feye z 18 lat i dobrych sezonów było z 5.

Gość

U nas częściej jest gorzej niz lepiej :-D

DamianM

NO ALE CO? Zawinąć się nie można, nawet jak będziemy Lokeren, czy jakąś Antwerpią. Jest źle, jest dobrze i tak leci :D

Gość

Do Brugge to niestety na ten moment nie mamy nawet podjazdu. Wyglądamy jak Anderlecht u nich...

Gość

Dzis finał ligi mistrzów youth - Club Brugge-Real Madrid. Brugia potwierdza że ma jedną z najlepszych akademii w europie. Ostatnio Brugia szła łeb w łeb z Barceloną na wymiane ciosów - nawet byli lepsi moim zdaniem.

Brugia to powinien byc dla nas przykład - dobrze szkolic i sprowadzać młode talenty i szlifować. Mieliśmy to a teraz ściągamy szrot kontuzjogenny koło i po 30stce. Dramatyczna zmiana toru i widzimy tego konsekwencje.

Gość

Mecz Ruch-Wisła obejrzało wczoraj ponad 53 tysiące kibiców, o około tysiąc więcej niż hit City-Arsenal XDDD

Gość

Brukbet Nieciecza, Puszcza Niepołomice, kiedyś też HEKO Czermno w drugiej lidze (sponsor ich produkował owiewki do szyb w autach XD)

DamianM

100%

DamianM

Z tą Wieczysta coraz ciekawsze newsy. Ciekawe co z tego będzie, co wieczysta zniknie i Wisła na 100=?

Gość

Kiedyś sandecja nowy sącz była w ekstraklasie i nie miała stadiony to grała w niecieczy i się śmiali że "derby gmino żabno" :D

Gość

To samo brukbet. Takie kluby to żenada. jakas wieś 700 ludzi i w ekstraklasie gra bo sponsor nakupował graczy.

Gość

Ogólnie takie twory jak Wieczysta to chore sytuacje...

Klub znikąd, nagle wchodzą na salony, i zaraz potem upadają, jak choćby Groclin kiedyś.

Od razu powinien taki gość w Wisłę inwestować - poważny klub, z tradycjami, stadionem. Nawet będąc w 2 lidze potrafili powalczyć w Europie

DamianM

Problem jest, bo ok, masz kasę ale co z tego skoro Wieczysta sprowadzała dziadów po 30, może dlatego. Chociaż w sumie ten sam case co Widzew, tylko że tam uważam, że rakiem są doradcy Dobrzyckiego. On ma prawo się uczyć, mieli mu pomóc i co? Może być historyczna, ale wtopa

Gość

Mi sie takie projekty jak wieczysta niepodobają. Oby nie awansowali ale realistycznie pewnie w końcu wejdą jak psg i city wygrały po wielu próbach LM.

Gość

*pa pa

Gość

Właściwości Wieczystej Kraków to wielki fan Wisły, i podobno chce w nią zainwestować od nowego sezonu, czyli Wieczysta ps pa ;-)))

Gość

Ja myśle że wisla wejdzie do ekstraklsy i będzie walczyć o puchary bo ta liga jest tak słaba.

Gość

No wisły wszyscy się boją :D

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.