Po dwudziestu latach spędzonych w Feyenoordzie Justin Bijlow opuszcza Rotterdam. 27-letni bramkarz, którego kontrakt obowiązywał jeszcze do nadchodzącego lata, na zasadzie definitywnego transferu przenosi się do włoskiej Genoi.
– Nie będzie tajemnicą, mówiąc, że to rozstanie bardzo dużo mnie kosztuje. zczególnie w obecnej sytuacji, która jest mi wyjątkowo bliska. Ale ja, podobnie jak wielu innych, widziałem ten klub, jak podnosił się z trudniejszych momentów. Ogromną rolę odegrali w tym wspaniali kibice, od których zawsze czułem bezwarunkowe wsparcie i dla których dawałem z siebie absolutnie wszystko. Dziękuję za to. Feyenoord to mój klub, moja rodzina i mój dom. Gdziekolwiek będę – to się nie zmieni.
Bramkarz podkreśla również osobisty wymiar swojej drogi w barwach Feyenoordu. – Miałem zaszczyt bronić przed trybunami, na których jako chłopiec stałem jeszcze jako kibic. Gra na „własnym” stadionie była marzeniem, a na De Kuip i poza nim mogłem z Feyenoordem zrealizować znacznie więcej snów. Patrzę na to z ogromną dumą i szerokim uśmiechem. Dzięki wam mogliśmy czuć się jak najlepsi na świecie. Jestem wdzięczny za wszystkie wspólne chwile i zdobyte trofea. Będzie mi brakowało wszystkiego i wszystkich w Feyenoordzie. Dla mnie to zawsze pozostanie: nigdy z oczu i nigdy z serca. Do zobaczenia – bez wątpienia.
Bijlow dorastał w rodzinie silnie związanej z Feyenoordem, a miłość do klubu towarzyszyła mu od najmłodszych lat. Urodzony w Rotterdamie, już jako utalentowany bramkarz otrzymał zaproszenie do gry w zespołach młodzieżowych Feyenoordu. Od tego momentu przechodził kolejne szczeble szkolenia na Varkenoord, a od piętnastego roku życia regularnie otrzymywał powołania do młodzieżowych reprezentacji Holandii.
Pierwsze sukcesy – zdobycie Pucharu Holandii w 2016 roku oraz mistrzostwo kraju w sezonie 2016/2017 – przeżywał jeszcze jako zmiennik. Oficjalny debiut w pierwszym zespole nastąpił jednak szybko. 13 sierpnia 2017 roku, mając 19 lat, zadebiutował w Eredivisie w wygranym 2:1 meczu z FC Twente, zastępując w bramce decyzją ówczesnego trenera Giovanniego van Bronckhorsta. Przed sezonem 2018/2019 został mianowany pierwszym bramkarzem i niemal natychmiast odwdzięczył się za zaufanie, broniąc dwa rzuty karne w meczu o Tarczę Johana Cruijffa, który Feyenoord wygrał z PSV.
Tak rozpoczęła się jego droga jako numeru jeden w Rotterdamie. Z czasem stał się ulubieńcem kibiców i jednym z najlepszych bramkarzy w kraju, co we wrześniu 2021 roku zaowocowało debiutanckim powołaniem do reprezentacji Holandii. Dziś ośmiokrotny reprezentant został uhonorowany wpisaniem do tunelu zawodników na De Kuip – stadionie, z którym był szczególnie związany.
W mistrzowskim sezonie 2022/2023 pod wodzą Arne Slota Bijlow rozegrał 25 spotkań ligowych, mając znaczący udział w zdobyciu drugiego tytułu mistrza Holandii w swojej karierze. Jednym z najbardziej pamiętnych występów był jednak styczniowy mecz 2025 roku przeciwko Bayernowi Monachium w fazie ligowej Ligi Mistrzów. Feyenoord wygrał wówczas 3:0, a Bijlow popisał się serią spektakularnych interwencji, za które został wybrany Piłkarzem Meczu UEFA. Był to jeden z jego ostatnich występów w czerwono-białych barwach, podobnie jak grudniowy mecz pucharowy z sc Heerenveen.
Justin Bijlow opuszcza Feyenoord po 152 występach w pierwszym zespole. Z ośmioma trofeami na koncie – dwoma mistrzostwami kraju, trzema Pucharami Holandii oraz trzema Tarczami Johana Cruijffa – zapisał się jako jeden z najbardziej utytułowanych zawodników klubu w ostatnich latach. Feyenoord życzy mu powodzenia w dalszej karierze w barwach nowego klubu.
Wyświetl ten post na Instagramie
Wyświetl ten post na Instagramie
Komentarze (0)