Dennis te Kloese wraca do Meksyku. Odchodzący dyrektor generalny i techniczny Feyenoordu od 1 lipca obejmie stanowisko Presidente Deportivo w Club de Futbol Monterrey.
Monterrey, gdzie Te Kloese będzie odpowiadał za politykę sportową pierwszej drużyny mężczyzn, zespołu kobiet oraz akademii, uchodzi za jeden z największych klubów poza Europą i Ameryką Południową.
Futurystyczny, całkowicie zadaszony stadion klubu, mieszczący 53,5 tysiąca widzów, nosi przydomek „Stalowy Gigant” i tego lata będzie jednym z trzech meksykańskich stadionów goszczących mecze mistrzostw świata.
– Wszystko potoczyło się szybko, a właściwie bardzo szybko – powiedział Te Kloese, którego odejście z Feyenoordu po zakończeniu sezonu ogłoszono 23 kwietnia. – W ciągu 72 godzin od informacji o moim odejściu z Feyenoordu otrzymałem ponad kilka poważnych ofert rozmów, między innymi z Premier League, Stanów Zjednoczonych i Meksyku. Kluby, które się zgłaszają, chcą od razu wiedzieć, czy jesteś naprawdę zainteresowany, bo w przeciwnym razie muszą szukać dalej. Dlatego decyzję trzeba było podjąć szybko. Na wybór Monterrey wpłynęło kilka czynników.
– Razem z rodziną wracamy teraz do ojczyzny mojej żony i moich dwóch córek. To kraj, w którym przez lata naprawdę fantastycznie żyliśmy i mieszkaliśmy, a ja mogłem dobrze i z sukcesami pracować. Mam więc bardzo dobre wspomnienia. Do tego w C.F. Monterrey czeka duże i bardzo ciekawe wyzwanie, ponieważ pod względem wyników klub przeżywał w ostatnich latach trudniejszy okres – wyjaśnił Te Kloese.
Te Kloese uprzejmie odrzucił już propozycję zorganizowania dużego pożegnania z udziałem wszystkich osób związanych z Feyenoordem. – Przede wszystkim nadal normalnie pracuję. Z częścią osób pożegnam się w najbliższych tygodniach podczas mniejszych spotkań. Odbędzie się też wspólne spotkanie przy drinku na De Kuip ze wszystkimi pracownikami klubu i stadionu. Na koniec planujemy jeszcze lunch z grupą dziennikarzy, którzy regularnie śledzą klub. Wielkie uroczystości po prostu nie są dla mnie. Poza tym, jak zawsze podkreślałem, nie chodzi o mnie, tylko o Feyenoord. Klubowi, mojemu następcy i oczywiście wszystkim wspaniałym współpracownikom życzę wyłącznie sukcesów w przyszłości.
Komentarze (0)