Powrót Sema Steijna na boisko staje się faktem. Ofensywny pomocnik Feyenoordu ma za sobą trudny okres walki z kontuzją kolana, która przez dłuższy czas nie dawała o sobie zapomnieć i ostatecznie zakończyła się koniecznością interwencji chirurgicznej. Dziś jednak wszystko wskazuje na to, że najgorsze jest już za nim – zawodnik znajduje się w końcowej fazie rehabilitacji i coraz wyraźniej widać światełko w tunelu. Jego powrót do pełni sił zbiega się z niezwykle istotnym momentem sezonu dla zespołu prowadzonego przez Robina van Persiego.
24-latek część rekonwalescencji odbywał jeszcze w Enschede, gdzie skupiał się na powrocie do sprawności fizycznej, jednak obecnie znów pracuje już w Rotterdamie, coraz mocniej wchodząc w rytm treningowy Feyenoordu. Przy zaledwie czterech kolejkach pozostałych do zakończenia rozgrywek ligowych i trwającej walce o drugie miejsce, które daje bezpośredni awans do Ligi Mistrzów, jego obecność może okazać się niezwykle cenna. Każdy dodatkowy impuls sportowy jest na wagę złota, a Steijn – jeśli wróci do optymalnej formy – może być jednym z kluczowych elementów układanki.
O aktualnym stanie zdrowia zawodnika wypowiedział się jego ojciec, Maurice Steijn, który w rozmowie z ESPN przekazał najnowsze wieści. – Jest dobrze, wrócił już do Feyenoordu – podkreślił. – Powoli stawia kolejne kroki na boisku, więc wygląda to bardzo obiecująco.
Na tym etapie trudno jednak jednoznacznie ocenić, jak dużą rolę Steijn będzie w stanie odegrać w decydującej fazie sezonu. – Tego nie wiem, to się dopiero okaże. Nie mam pojęcia i nie wiem też, czy to ja jestem odpowiednią osobą, by się na ten temat wypowiadać. Zobaczymy. Najważniejsze jest to, że znów jest na boisku i w pełni wraca do zdrowia po kontuzji, bo była ona bardzo uciążliwa – zaznaczył jego ojciec, studząc ewentualne nadmierne oczekiwania.
Sam uraz miał swoje początki w meczu przeciwko Go Ahead Eagles i – co szczególnie pechowe – pojawił się niedługo po wcześniejszym powrocie zawodnika do gry. Problem ciągnął się za nim przez dłuższy czas, wpływając na jego dyspozycję i komfort gry, aż w końcu zapadła decyzja o operacji. – Cały czas zmagał się z tym problemem i ostatecznie zdecydował się na operację. Teraz jest znów w pełni sprawny, wszystko przebiegło pomyślnie – wyjaśnił Maurice Steijn.
Na dziś najważniejsze pozostaje jedno: pełny powrót do zdrowia i stopniowe odbudowywanie formy bez zbędnej presji czasu. – Najważniejsze, by odzyskał pełną formę i ją utrzymał, ale Sem nie wyznacza sobie konkretnych ram czasowych. Jest jeszcze młody i ma przed sobą całą karierę – i to jest najważniejsze – dodał na zakończenie.
Komentarze (0)