Real Betis

Liga Mistrzów

Śro

21.10

21:00

SC Telstar

Eredivisie
BUKO Stadion

Sob

17.10

20:00

3:4

Oranje zmiażdżyli Węgrów: Holandia - Węgry 8-1

11.10.2013 22:39; Norbi, 0 komentarzy, Foto @ b/d / Źródło: Feyenoord24.net

Piątkowy wieczór był bardzo udany dla podopiecznych Louisa van Gaala, bowiem Holendrzy pokonali wysoko, bo aż 8-1 Węgrów.

Od początku spotkania Oranje pokazali, że pomimo wcześniejszego awansu na mundial w Brazyli, nie mają zamiaru odpuszczać rywalowi, czego potwierdzeniem była akcja holendrów z drugiej minuty kiedy to napastnik Dynaman Kijów, Jeremain Lens stanął przed szansą wyprowadzenia pomarańczowych na prowadzenie. W siómej minucie meczu w zamieszaniu pod bramkowym znalazł się Robin van Persie, który także jak jego poprzednik mógł zdobyć pierwsze trafenie dla Holandii, ale jego uderzenie zostało zablokowane przez defensywę Hungarów. Jednak to co nie miało miejsca w siódmej minucie tego meczu, za sprawą kapitana pomarańczowych, miało miejsce w piętnastej minucie spotkania,kiedy to najlepszy strzelec holendrów wyprowadził swoją ekipę na prowadzenie.

W 23 minucie dogodną sytyację na podwyższenie wyniku mieli przeważający holendrzy, którzy za sprawą Jeremaina Lensa, a po dośrodkowaniu Rafaela van der Vaarta mogli i powinni prowadzić już 2-0, gdyby były napastnik PSV Eindhoven nie przestrzelił wysoko obok bramki Adama Bogdana. Ale jak to w powiedzeniu "co się odwlecze to nie uciecze" miało tu w pełni potwierdzenie, bo dwie minuty po wspomnianej akcji było już 2-0, gdzie swoje gola w tym pojedynku zapisał Kevin Strootman, strzelając głową. Węgrzy byli zdominowani przez holendrów, ale mimo to próbowali konstruować ataki, ale byli bez silni na tak mocnego rywala jakim jest Holandia.

Gdy na zegarze wybiła trzydziesta sióma minuta spotkania, Jeremain Lens wreszcie wpisał się na listę strzelców, czym podwyższył wynik meczu na 3-0. Napastnik Holandii, pięknym uderzeniem po ziemi pokonał golkipera gości. Dwie minuty później Kevin Strootman strzela w poprzeczkę i nie ma gola, a chwilę potem Daryl Janmaat uderza z kolei w słupek i wynik nie ulega zmianie. W odpowiedzi na cztery minuty przed końcem pierwszej odsłony spotkania ex zawodnik PSV Balazs Dzsudzsak uderza z rzutu wolnego, ale interweniuje czujnie spisujący się w bramce pomarańczowych Michel Vorm. Po dobrze spisujacym się bramkarzu holendrów, wspaniałą klasową akcję przeprowadzili koledzy golkipera. Lens pociągnął do przodu  z atakiem, odegrał do Robbena, a ten idealnie dośrodkował na głowę Van Persie'go, który nie zmarnował takiej okazji podwyższając wynik meczu na 4-0, tym samym wyrównał rekord najlepszego strzelca Holandii Patricka Kluvierta i m.in. wpadł w objęcia wspomnianego asystenta Louisa van Gaala.

Tak miłym akcentem zakończyła się pierwsza połowa spotkania. Z kolei na początku drugiej odłsony meczu Węgrzy postawili swoje warunki i wywalczyli rzut karny po zagraniu ręką w polu bramkowym Michela Vorma, przez Jeffreya Brumę. Do jedenastki podszedł kapitan Węgrów Balazs Dzsudzsak, który precyzyjnie przymierzył w dolny róg bramki golkipera Oranje i zdobył honorowe trafienie dla swojej reprezentacji. Holendrzy pomimo iż prowadzili już 4-1, podrażnieni utratą gola dalej dążyli do zdobycia kolejnych trafień, co miało miejsce w 52 minucie, kiedy to Robin van Persie, zdobył swoje trzecie trafienie w tym spotkaniu, tym samym zdobywając hattricka, a także pobijając wcześniej wspomniany rekord Patricka Kluiverta (41 goli w kadrze narodowej). Prowadzenie holendrów 5-1 było znaczące co z pewnością nie tylko drażniło gości, ale i ...., mimo to Węgrzy pięć minut po trzecim golu Van Persie'go pokwapili się, by spróbować zdobyć drugie trafienie w tym pojedynku, a bliski tego był Krisztian Nemeth, który po nie fortunnej obronie przez Michela Vorma, mógł dobić futbolówkę, ale został uprzedzony przez Arjena Robbena.

Z kolei w 65 minucie mieliśmy dopełnienie wszytkiego co możliwe, bowiem samobójcze trafienie na swoje konto zapisał Szilard Devecseri, a to było odpowiednikiem 6-1 dla Holandii. Festiwal strzelcki trwał na dobre, bowiem w osiedemdziesiątej siódmej minucie Rafael van der Vaart popisał się strzałem z rzutu wolnego, który znalazł drogę do bramki golkipera gości, było 7-1. Dwie minuty przed końcowym gwizdkiem spotkania, Arjen Robben ustanawia wynik meczu na 8-1, w przepięknie uderzonym rzucie wolnym, co było wisienką na torcie. W taki oto sposób Holendrzy nie tylko rozbili, ale także wypunktowali Węgrów, co pokazuje, że są mocną ekipą do tytułu na zbliżających się MŚ w Brazylii.

Holandia - Węgry 8-1 (4-0)
Strzelcy:
V.Persie (15')
Strootman (24')
Lens (37')
V.Persie (44')
Dzsudzsak (46')
V.Persie (52')
Devecseri (65') sam.
V.D.Vaart (87')
Robben (88')

Żółte kartki: N. de Jong (Holandia) - Devcseri, Nemeth, Guzmics (Węgry)

Składy:
Holandia: Vorm; Janmaat, Bruma, Vlaar, Blind; Robben, Strootman (81' Fer), N.de Jong, Van der Vaart, Lens; Van Persie (61' Kuyt).

Węgry: Bogdan; Guzmics, Kadar (46' Devecseri), Vanczak, Korcsmar; Dzsudzsak, Bode, Varga, Hajnal (46' Elek); Koman, Nemeth (79' Nikolic).

 

Jeśli chodzi o Feyenoorder w tym spotkaniu, to całek 90 minut zaliczył Daryl Janmmat, a trio Bruno Martins Indi, Stean de Vrij i Jordy Clasie przesiedzieli na ławce rezerwowych.

Komentarze (0)

Wyniki 9. kolejka

Gospodarz

Gość

SC Heerenveen

4 - 0

Excelsior Rotterdam

ADO Den Haag

2 - 1

PSV Eindhoven

NEC Nijmegen

? - ?

Fortuna Sittard

SC Telstar

3 - 4

Feyenoord Rotterdam

Sparta Rotterdam

? - ?

Willem II Tilburg

PEC Zwolle

? - ?

Go Ahead Eagles

FC Twente

? - ?

FC Utrecht

SC Cambuur

? - ?

AZ Alkmaar

FC Groningen

? - ?

Ajax Amsterdam

Zdjęcie Tygodnia

11-18 października

Feyenoord wrócił do gry po trzytygodniowej przerwie i pokonał AZ Alkmaar 2:0 na De Kuip

Video

Feyenoord 2-0 AZ Alkmaar

Dwa gole, czyste konto i zwycięstwo na własnym stadionie – Feyenoord pokonał AZ Alkmaar 2:0 i udanie wrócił do ligowej rywalizacji.

Live chat

Gość

Oby jutro Ajax, AZ lub Twente też straciły punkty

Gość

Mecz do zapomnienia. Piłkarze zmęczeni mogą być, bo w tygodniu LM była. Wymagający rywal. PSV to samo przecież i co? W michę dostali. My przynajmniej win

Gość

:-)

DamianM

w NAC zadebiutował...Karim Van Persie Mperanyi. I tak, biały on nie jest :D Jego ojciec był akurat wielkim kibicem Arsenalu. Pewnego ranka, 20 lat temu, przy załatwianiu aktu urodzenia, nie mógł się powstrzymać. I tak go nazwał :)

DamianM

Vilhena-Toornstra [nostalgia]

Gość

Toornstra gol i asysta.

Gość

Norbi ty z Krakowa?

DamianM

Norbi, może przez to, że oglądamy tutaj dużo piłki i na spokojnie lażdy przyzna, że cyrki, niespodzianki, szalone wyniki, kiksy, błędy, są WSZĘDZIE od obrońców za 100k po obrońców za 50 milionów.

Norbi

nie jestem zadowolony z remisu, bo legła w drugiej połowie prawie nie istniała...

Norbi

Damian doczekałeś czasu, że już inaczej się podchodzi do meczów...u mnie ten czasu już nastał kilkanaście lat temu... :)

DamianM

Legia zas nie wygrała w Krakowie

Gość

Sami sobie zgotowaliśny ten los głupią grą na wymiane ciosów z rywalem.

DamianM

oczywiście, i takie mecze są, ja to z góry biorę pod uwagę, może dlatego na spokojnie oglądam. Za dużo piłki oglądam, by niewidzieć, że wszystko możliwe jest i to nie tylko w Feyenoordzie.

Norbi

już się trzeba skupić na betisie, a to już historia co dziś było z Feye.

DamianM

Czy przegramy czy nie, FEYENOORD TILL I DIE. Czas pakować się do Sevilli!

Gość

Tracimy tak łatwo bramki po prostych błędach że mnie to przeraża poprostu - mimo 4 goli nie można spokojnie meczu obejrzeć - tylko znowu drżenie o wynik.

Gość

Znowu - 1 połowa i koniec gry. Dejavu z Leeuwarden.

DamianM

Poza tym, mecz, feyenoord, spokój, hahahahahahah, panowie, tego nie ma ;D

DamianM

I takie mecze są, zdarzają się każdej ekipie. 3 punkty to jednak 3 punkty. Cały sezon i tak się nikt nie spodziewa, że będzie tylko super, każdy klub ma takie mecze, ale no dzisiaj, słabo.

Gość

Co to był za thriller - matko

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.