Robin van Persie w trakcie przygotowań do czterech ostatnich meczów sezonu świadomie zdecydował się na zmodyfikowane podejście do zarządzania kadrą Feyenoordu. Szkoleniowiec podzielił zespół według obciążeń fizycznych i mentalnych, aby jak najlepiej przygotować wszystkich zawodników do decydującej fazy rozgrywek Eredivisie.
– Przyjrzeliśmy się zawodnikom, którzy potrzebowali dodatkowego odpoczynku, ale też tym, którzy go nie wymagali. Ci drudzy musieli pracować więcej – tłumaczy Van Persie, odnosząc się do wolnego weekendu Feyenoordu. – Podzieliliśmy drużynę na dwie części, z czego jedna mogła pozwolić sobie na większy odpoczynek. Tę grupę również rozbiliśmy na dwie mniejsze. Odpoczynek można realizować na różne sposoby – w domu, poprzez regenerację mentalną. Część piłkarzy pracowała tutaj, w 1908, wykonując biegi, korzystając z zabiegów i zajęć na siłowni. Każdy otrzymał swego rodzaju indywidualne menu, aby optymalnie przygotować się pod względem fizycznym i mentalnym do czterech ostatnich spotkań.
Trener odniósł się także do sytuacji kilku zawodników wracających po kontuzjach. Givairo Read ponownie pojawił się na boisku w meczu towarzyskim z Excelsiorem, a Gernot Trauner również jest na dobrej drodze do powrotu.
– Każdy z nich ma inną ścieżkę przygotowań do nadchodzących meczów. Givi jest już znany – od dłuższego czasu trenuje z zespołem i rozegrał swoje pierwsze pół godziny. Jesteśmy z tego bardzo zadowoleni. Spisuje się dobrze, ciężko pracuje i w ostatnim okresie musiał wykazać się cierpliwością. Mentalnie poradził sobie z tym bardzo dobrze, co jest istotne. Najważniejsze jednak, że jest gotowy fizycznie. Jeśli chodzi o minuty meczowe, musimy je jeszcze stopniowo budować – robimy to krok po kroku.
– Gernot również trenuje już od pewnego czasu i ma za sobą pierwszą połowę meczu, co także bardzo nas cieszy. Informacje zwrotne od niego są pozytywne, zwłaszcza w ostatnim tygodniu. Robi więcej niż wcześniej. Gdy widzi się ich obu na boisku, widać też, jak bardzo nam ich brakowało.
Do kadry Feyenoordu wrócił również Jordan Bos. Lewy obrońca nie mógł wystąpić w meczu z NEC, ale obecnie trenuje już w pełnym zakresie. – Poprzednie spotkanie przyszło dla Jordana zbyt wcześnie. Na dwa dni przed meczem z NEC jego występ stał pod znakiem zapytania. Ostatecznie zdecydowaliśmy się nie podejmować ryzyka, ponieważ było ono zbyt duże. W ostatnich dniach trenował z zespołem i dobrze to zniósł, co jest bardzo pozytywne.
Van Persie nie jest jeszcze w stanie jednoznacznie określić, kiedy do pełnej dyspozycji wrócą inni zawodnicy, w tym Gijs Smal, Anel Ahmedhodžić i Sem Steijn. – Oceniamy to z tygodnia na tydzień, indywidualnie dla każdego piłkarza. Bardzo trudno jest mi powiedzieć, że konkretny zawodnik za dwa tygodnie będzie w pełni gotowy i dostępny. Wszystko zależy od przebiegu rehabilitacji – jedni wracają szybciej, inni wolniej. Nasze nastawienie jest jednak jasne: jeśli tylko istnieje choćby najmniejsza szansa na grę, zrobimy wszystko, by zawodnik mógł pomóc drużynie.
Komentarze (0)