Odejście Dennisa te Kloese z Feyenoordu wywołuje wiele dyskusji na temat jego pracy w klubie z De Kuip. W programie „Voetbalpraat” szeroko analizowano działania ustępującego dyrektora generalnego i technicznego. Rozmowa dotyczyła zarówno rozwoju finansowego klubu, jak i sportowej polityki prowadzonej w ostatnich sezonach.
Dziennikarz Mikos Gouka podkreślił, że jego zdaniem ocenę Te Kloese należy podzielić na dwa obszary. – Trzeba rozdzielić funkcję dyrektora technicznego i generalnego. Pod względem organizacyjnym wykonano dobrą pracę, klub jest w bardzo dobrej sytuacji finansowej. Na poziomie sportowym zdobyto mistrzostwo, ale za to wydano ostatnio trzydzieści milionów euro, podczas gdy gra nie poszła do przodu, a zatrudniono dwóch trenerów, którzy osiągnęli niewielkie sukcesy.
Krytycznie o ostatniej polityce Feyenoordu wypowiedział się również Kenneth Perez. – Zatrudnianie trenerów i transfery z ostatniego roku były zdecydowanie poniżej wszelkich standardów – stwierdził analityk.
Krytyka polityki transferowej
Zdaniem dziennikarza Willema Vissersa znaki zapytania wokół polityki transferowej Feyenoordu pojawiały się już wcześniej.
– Również za czasów Slota sprowadzano bardzo przeciętnych zawodników. Ivanusec, Lingr i tego typu piłkarze także się nie sprawdzili. Tyle że w tym roku przybrało to skrajną formę. Wszyscy wiedzą, że przy transferach zawsze mówi się, iż połowa zawodników nie spełnia oczekiwań. Jednak gdy sprowadzasz takich piłkarzy jak Borges, Tengstedt czy Diarra i wszyscy zastanawiają się, po co oni Feyenoordowi, to znaczy, że było tego za dużo, również pod względem wydanych kwot. Ostatnie letnie okno transferowe było w Feyenoordzie równie fatalne jak za czasów Mislintata (byłego dyrektora Ajaksu, red.).
Perez również nie dostrzega wielu dużych sukcesów wśród ostatnich transferów. – Overmars razem z Erikiem ten Hagiem także zaliczyli mnóstwo niewypałów, ale mieli też kilka absolutnych trafień. W Feyenoordzie obecnie tego brakuje. Być może jedynie Watanabe i Valente się obronili.
V issers dodał natomiast: – Bos również spisał się dobrze, ale zawodnicy, za których zapłacono naprawdę duże pieniądze, już nie.
Komentarze (0)