Sami Ouaissa znajduje się pod baczną obserwacją Feyenoordu. 21-letni skrzydłowy NEC Nijmegen ma za sobą bardzo udany sezon w Eredivisie i w Rotterdamie jest postrzegany jako potencjalny następca Anisa Hadja Moussy, którego możliwe letnie odejście za granicę jest coraz częściej brane pod uwagę. W minionych rozgrywkach Ouaissa zdobył dla NEC osiem bramek i zanotował siedem asyst.
W gronie klubów zainteresowanych jego pozyskaniem wymienia się również PSV oraz VfB Stuttgart. NEC liczy jednak na zatrzymanie zawodnika na dłużej, między innymi z myślą o eliminacjach do Ligi Mistrzów. Sam Ouaissa odniósł się do rosnącego zainteresowania swoją osobą w podcaście NOS Voetbalpodcast.
Skrzydłowy podkreślił, że nie podjął jeszcze decyzji dotyczącej swojej przyszłości. – Nie wiem jeszcze, gdzie będę grał w przyszłym sezonie, równie dobrze może to być NEC – powiedział Ouaissa. – Ale nie mogę też zaprzeczyć, że może to być inny klub. Po takim sezonie to całkowicie normalne. Nie chcę mówić, że już wszystkiego się tutaj nauczyłem, bo wciąż mam wiele do poprawy. Jednocześnie nie mogę wykluczyć, że w przyszłym roku będę występował gdzie indziej.
Piłkarz przyznał również, że w najbliższym czasie spokojnie przeanalizuje dostępne możliwości. – Jeszcze nie zastanawiałem się nad tym zbyt dokładnie. Mam dopiero drugi dzień urlopu i dopiero teraz zaczną pojawiać się konkretne opcje. Muszę wszystko spokojnie omówić z ludźmi wokół mnie, usiąść z agentem i zobaczyć, jakie są możliwości. Trzeba poczekać. Czy Feyenoord się zgłosił? O to trzeba pytać mojego agenta. Jeśli coś będzie naprawdę konkretne, na pewno się o tym dowiem. Widocznie na razie nie jest to jeszcze aż tak zaawansowane, bo niczego nie słyszałem.
Preferuje pozostanie w Holandii
Skrzydłowy odniósł się także do doniesień dotyczących możliwej kwoty transferu wynoszącej dziesięć milionów euro. – Sam jeszcze nie rozmawiałem z NEC, ale czytałem, że chcą za mnie dziesięć milionów euro. Jeśli rzeczywiście jestem tyle wart, to naprawdę ogromna kwota. To dość szalona myśl i bardzo duże pieniądze.
Mimo zainteresowania ze strony innych klubów wszystko wskazuje na to, że Ouaissa na ten moment najchętniej pozostałby jeszcze w Holandii.
– Tak podpowiada mi teraz intuicja. Jeśli zagram tutaj jeszcze rok lub dwa, będę mógł jeszcze bardziej się wypromować. Gdy pokazujesz się w klubie z czołowej trójki i dodatkowo robisz to w europejskich pucharach, wyjeżdżasz z Holandii w zupełnie innej pozycji niż teraz. Wtedy inaczej wchodzisz do zagranicznego futbolu. NEC też jest obecnie klubem z czołowej trójki, więc oczywiście mogę po prostu zostać.
Komentarze (0)