FC Dordrecht

Towarzyski
GN Bouw Stadion

Sob

04.07

14:30

---

---
---

---

---

---

Piłka nożna w Poniedziałek Wielkanocny: początek zmartwychwstania?

21.04.2025 13:06; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord.nl / Źródło: FR12.nl

W krajach ościennych to już dawno stało się normą. Angielskie, portugalskie czy hiszpańskie federacje piłkarskie regularnie organizują mecze ligowe w poniedziałki. Często ma to na celu zapewnienie zespołom więcej czasu na regenerację pomiędzy meczami w europejskich pucharach. W Holandii temat meczów w poniedziałki co jakiś czas powraca do debaty publicznej, lecz jak dotąd nie przyniósł żadnych trwałych zmian.

Ten tydzień jest jednak wyjątkiem od reguły. Finał Pucharu Holandii pomiędzy AZ Alkmaar a Go Ahead Eagles zostanie rozegrany właśnie dziś – w poniedziałek wielkanocny – o godzinie 18:00. W innym czasie mogłoby to budzić sprzeciw, ale tym razem kibice obu drużyn z radością zamienią wizytę w centrum handlowym na prawdziwe piłkarskie święto na De Kuip w Rotterdamie.

Choć granie w poniedziałek jest w holenderskim futbolu rzadkością, nawet w okresie Wielkanocy, nie zawsze tak było. Przez wiele lat drugi dzień świąt wielkanocnych był stałym punktem kalendarza meczowego Eredivisie. Co więcej, w latach 60. i 70. planowano w tym okresie nawet podwójną kolejkę ligową – coś, co w dzisiejszych realiach przepełnionych terminarzy i dbania o obciążenie zawodników byłoby nie do pomyślenia.

W 1976 roku Feyenoord w ciągu zaledwie czterech dni rozegrał dwa ligowe mecze z tym samym przeciwnikiem – AZ Alkmaar. A w 1979 roku Holenderski Związek Piłki Nożnej (KNVB) poszedł jeszcze dalej: w sobotę wielkanocną Feyenoord grał w Maastricht przeciwko MVV, by już w drugi dzień świąt podejmować ten sam zespół u siebie – obydwa mecze zakończyły się zwycięstwami drużyny z Rotterdamu.

Wielkanocne święto futbolu

W tamtych latach weekend wielkanocny był prawdziwym festiwalem piłkarskim. Z czasem, z powodu rosnącej troski o kondycję zawodników, zrezygnowano z tej intensywnej formuły i od lat 80. ograniczono się do pojedynczej kolejki w tym okresie. Mimo to, od 1957 roku Feyenoord wielokrotnie występował w drugi dzień Świąt Wielkanocnych.

Co ciekawe, ostatni taki mecz z udziałem Feyenoordu miał miejsce jeszcze przed początkiem XXI wieku. Od tego czasu drugi dzień Wielkanocy zniknął z klubowego kalendarza. Ostatni mecz rozegrano w mistrzowskim sezonie 1998/99 – skromne, aczkolwiek ważne zwycięstwo 1:0 nad Spartą Rotterdam, które pomogło odbudować morale po dotkliwej porażce 1:4 z Willem II dwa tygodnie wcześniej. Tamto spotkanie było początkiem marszu ku mistrzostwu, które świętowano zaledwie trzy tygodnie później.

Trzynaście lat wcześniej doszło do sytuacji dziś trudnej do wyobrażenia: były zawodnik Feyenoordu, Johan Cruijff, wszedł na De Kuip jako nowy trener Ajaksu – zaledwie półtora roku po tym, jak zdobył z klubem z Rotterdamu mistrzostwo. W 1985 roku Cruijff zastąpił zwolnionego Aad de Mosa, choć miał także możliwość objęcia posady w Feyenoordzie jako pierwszy trener.

Rok później, w drugi dzień świąt 1986 roku, Cruijff stanął naprzeciw swojego dawnego kolegi z reprezentacji Holandii, Willema van Hanegema, który dołączył do sztabu szkoleniowego Feyenoordu. Mimo ciekawego kontekstu historycznego, De Kuip nie wypełnił się po brzegi. Na półpustym stadionie gospodarze zrewanżowali się trenerowi Joden, wygrywając 3:1.

Dodatkowego smaczku spotkaniu dodał fakt, że jedną z bramek zdobył Keje Molenaar – piłkarz Feyenoordu, a wcześniej Ajaksu. Niestety, mecz zakończył się incydentami – kibice z Amsterdamu nie potrafili pogodzić się z porażką i dali upust frustracji, niszcząc fragmenty stadionu.

Zmienna forma na świąteczne granie

Nie da się zaprzeczyć, że mecze rozgrywane przez Feyenoord w drugi dzień Świąt Wielkanocnych dostarczyły wielu emocji i niezapomnianych chwil. Jednak w okresie od 1957 do 1999 roku zespół prezentował się w tych spotkaniach bardzo różnie. Na 35 rozegranych meczów udało się wygrać 19, przegrać 9. Szczególnie w meczach wyjazdowych drużynie z Rotterdamu trudno było o dobry wynik – tylko jedna trzecia z nich zakończyła się zwycięstwem, co może świadczyć o tym, że wielkanocne śniadanie nie zawsze służyło formie zawodników.

Dziś, gdy finał krajowego pucharu przypada na drugi dzień Świąt Wielkanocnych, rodzi się pytanie – czy warto wskrzesić dawną tradycję? W końcu Wielkanoc symbolizuje odrodzenie – być może także w futbolowym sensie nadszedł czas na nowy rozdział. Jeśli tak się stanie, stadionowe emocje mogą ponownie stać się nieodłącznym elementem tego świątecznego poniedziałku.

Komentarze (0)

Wyniki 1. kolejka

Gospodarz

Gość

SC Cambuur

? - ?

Excelsior Rotterdam

NEC Nijmegen

? - ?

SC Telstar

Go Ahead Eagles

? - ?

Willem II Tilburg

PSV Eindhoven

? - ?

Fortuna Sittard

AZ Alkmaar

? - ?

ADO Den Haag

Sparta Rotterdam

? - ?

Feyenoord Rotterdam

FC Groningen

? - ?

FC Utrecht

PEC Zwolle

? - ?

Ajax Amsterdam

SC Heerenveen

? - ?

FC Twente

Zdjęcie Tygodnia

15-21 czerwieca

Oficjalnie Giovanni van Bronckhorst został nowym trenerem Feyenoordu.

Video

Konferencja nowego trenera

Giovanni van Bronckhorst spotkał się z mediami, ponownie jako trener Feyenoordu Rotterdam.

Live chat

Gość

Nowe ploty
-Zinedin Smajlović (sandefjord)
-Youssef Chermiti (rangers)
-Elia Caprile (cagliari)
-Alvaro Rodriguez (elche)
-issa soumare (le havre)
-davis opoku (leuven)
-seny dieng (middlesbrough)
-tijjani noslin (lazio)

DamianM

Taaa Belgia moim zdaniem lekka kompromitacja może być

Gość

Niech wygra iran i mecz usa-iran poprosimy w play offach ;D

Gość

Krzysztof Kurowski - ktokolwiek to jest - pierwsze słysze.

DamianM

Jakiś młody Polak do FC Twente przechodzi

DamianM

Spalony jednak

DamianM

Iran co akcja i gol

Gość

Trzy największe drużyny-porażki na tym mundialu:
Tunezja - totalny burdel, dwa blamaże, gracze skarżą się na federację.
Senegal - trener bez umowy i pensji, fatalny hotel, brak obiecanych premii za awans, gracze zamawiają sobie sami obiady do pokoi
Iran - po każdym meczu mają max 30 minut żeby się spakować i odjechać do Tijuany, wizy do Stanów dostali tylko piłkarze i cześć sztabu, fizjoterapeutów nie wpuszczono przykładowo

Gość

Dokładnie - sprzedajmy go bo zaraz zerwie więzadło i nie zarobimy.

Gość

Uedę trzeba sprzedać, bo tak dobrego sezonu może nie powtórzyć.

Read i Moussa zapewne sami będą chcieli odejść, a to nasi najlepsi gracze aktualnie. Szkoda, ale zainteresowanie będzie duże

DamianM

jak Undav ostatnio, takiego Woltemade to uważam przewyższa sporo, a ile za niego przecież zapłacili Anglicy

Gość

oyarzabal jak zwykle sztos - najbardziej niedoceniany hiszpanski pilkarz - wolalbym jego miec biz yamala w skladzie.

DamianM

sumując, sprzedawałby go na tym hype, a wy?

Gość

Bo trzeba wiedzieć gdzie i jak sprzedawać.
Najlepiej wypychać graczy do Anglii.
Tam jest kasa i lubią przepłacać. ;-)

DamianM

jeszcze zerrouki mogłby jakąś asystę chociaż zapodać

DamianM

jest mundial, to podbije cenę na pewno o kilka baniek, ale zobaczymy. Najnowsze to to, że Everton rzekomo zianteresowany

Gość

No nie wiem czy 35 - ja bym takie nie puszczał wodzy fantazji :D żeby się nie rozczarować. Tak jak mówiłem to kiedyś kluby niechętnie przepłacają kupując z takiej eredivisie. Bo wielu tych graczy z tej ligi poprostu nie wypala.

DamianM

Read i Moussa owszem, tu pęknie 35. Ueda może do tyłu dobije ale z bonusami

Gość

Ueda minimum za 30, i będzie dobrze

Hadj Moussa oraz Read za min. 35/40 powinni pójść.
I klub powinien być nieustępliwy w tej kwestii.

DamianM

Odejdzie za 35, to z kolejnym będziesz miał jyz argument, żeby iść pod 40

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.