Feyenoord nie będzie kontynuował procesu zatrudnienia Keesa van Wonderena na stanowisku dyrektora technicznego. Klub potwierdził, że po serii rozmów obie strony wspólnie uznały, iż obecny moment nie sprzyja nawiązaniu współpracy. Tym samym zakończono trwający w ostatnich tygodniach etap negocjacji.
Jak przekazał rzecznik klubu z Rotterdamu, kontakt z byłym obrońcą był intensywny i merytoryczny. Ostateczna decyzja zapadła jeszcze przed niedzielnym spotkaniem pierwszej drużyny. – Przeprowadzono kilka rozmów, po których jeszcze przed meczem w minioną niedzielę wspólnie doszliśmy do wniosku, że to nie jest właściwy moment na rozpoczęcie współpracy.
Jeszcze w ubiegłym tygodniu media informowały, że finalizacja umowy jest niemal przesądzona. Wewnętrzne ustalenia w klubie doprowadziły jednak do zmiany kierunku i wstrzymania całego procesu. Poszukiwania nowego dyrektora technicznego na De Kuip pozostają więc otwarte.
Z informacji osób zbliżonych do sprawy wynika, że kluczową rolę odegrały rozbieżności dotyczące zakresu obowiązków i realnych kompetencji przyszłego dyrektora technicznego. Dyskutowano między innymi o tym, czy Van Wonderen otrzymałby pełnomocnictwo do samodzielnego podpisywania dokumentów oraz jak bliska miałaby być jego współpraca z pierwszym zespołem. Ostatecznie różnice w postrzeganiu tej roli okazały się zbyt duże, by doprowadzić do zawarcia ostatecznego porozumienia.
Komentarze (0)