W Feyenoordzie coraz głośniej mówi się o potrzebie zmian w strukturach sportowych. Według doniesień klub z Rotterdamu rozpoczął rozeznanie w sprawie zatrudnienia dyrektora sportowego. Ma to związek z wyraźnym kryzysem sportowym, w jakim znalazł się zespół, ale także z chęcią zachowania spokoju i rozwagi w podejmowaniu decyzji kluczowych dla przyszłości klubu. Jednocześnie Feyenoord deklaruje wsparcie dla trenera Robina van Persiego, natomiast podwójna funkcja pełniona przez Dennisa te Kloese coraz częściej staje się przedmiotem krytycznej analizy.
Sam Te Kloese niedawno, w podcaście Dutch Dragons, obrazowo opisywał punkt wyjścia Feyenoordu w momencie swojego objęcia stanowiska. Jak przyznał, klub znajdował się wówczas na poziomie „trójki” w niemal każdym aspekcie funkcjonowania. Jego zdaniem, dzięki wprowadzonym zmianom Feyenoord zdołał awansować na „siódemkę”. Prezes jest przekonany, że dalszy rozwój - aż do „dziewiątki” - pozostaje realny, choć wymaga jeszcze istotnych kroków sportowych. W tym kontekście podkreślał również, że refleksji podlega nie tylko strategia klubu, ale i jego własna rola w tym procesie.
Analizując dłuższy okres rządów Te Kloese, trudno o jednoznaczną ocenę. Czas pracy z trenerem Arne Slotem był dla Feyenoordu wyjątkowo udany i przyniósł trwały postęp sportowy. Ten etap bez wahania można określić mianem „dziewiątki”. Później jednak noty wyraźnie spadły, co trafnie ujęło Algemeen Dagblad: – Cała dobra praca Te Kloese traci na znaczeniu, gdy padnie jedno pytanie: czy udało mu się przedłużyć bezprecedensowy okres sukcesów pod wodzą Slota? Odpowiedź brzmi: nie - bez względu na to, jak na to spojrzeć.
W obecnej sytuacji pierwszą wyraźną decyzją jest pozostawienie Robina van Persiego na stanowisku pierwszego trenera, mimo niedawnej porażki ze Spartą Rotterdam. To kolejny raz, gdy Te Kloese stawia się za szkoleniowcem - podobnie było wcześniej w przypadku Briana Priske. Wówczas jednak, mimo deklarowanego poparcia, współpraca została wkrótce zakończona. Tym razem okoliczności są inne: Te Kloese może liczyć na wsparcie Rady Nadzorczej, co sprawia, że Van Persie na razie ciągle ma kredyt zaufania.
Krytyka podwójnej roli Te Kloese nie jest jednak nowym zjawiskiem. Już w poprzednim sezonie temat ten budził kontrowersje. Wówczas zarząd zdecydował się na zatrudnienie Marka Ruijla w roli menedżera technicznego, między innymi dlatego, że poszukiwania dyrektora sportowego nie przyniosły rezultatu. – Znalezienie takiej osoby nie jest łatwe. Mnie przynajmniej się to nie udało – mówił wtedy Te Kloese. Teraz wszystko wskazuje na to, że Feyenoord ponownie poważnie podchodzi do kwestii obsadzenia stanowiska dyrektora sportowego.
Komentarze (0)