Pobyt Raheema Sterlinga w Feyenoordzie najprawdopodobniej zakończy się po zaledwie pół roku. Jak informuje „Algemeen Dagblad”, 31-letni zawodnik opuści Rotterdam po tym sezonie na zasadzie wolnego transferu, a scenariusz dłuższej współpracy nie jest już brany pod uwagę.
Transfer Anglika, ogłoszony w lutym, początkowo uznawano za duży hit, jednak pod względem sportowym nie spełnił on oczekiwań. Sterling trafił na De Kuip z imponującym dorobkiem, mając za sobą występy w Liverpoolu, Manchesterze City, Arsenalu oraz Chelsea. Cztery tytuły mistrza Anglii i 82 mecze w reprezentacji miały pomóc Feyenoordowi w walce o drugie miejsce w tabeli.
Cel ten pozostaje wciąż realny, lecz wkład zawodnika okazał się ograniczony. Od pierwszych minut, które rozegrał w domowym spotkaniu z Telstarem, skrzydłowy rzadko potrafił zrobić większe wrażenie. Mimo to trener Robin van Persie wielokrotnie stawiał na niego w wyjściowym składzie – między innymi w meczach z NAC Breda, Excelsiorem, Ajaksem czy FC Volendam. W ostatnim starciu z NEC Nijmegen szkoleniowiec zdecydował się jednak na Tobiasa van den Elshouta, a Sterling nie pojawił się na boisku.
Dziennikarz Mikos Gouka zauważa, że piłkarz zdaje się już akceptować swoją sytuację. – Na 1908 i także w meczu towarzyskim z Excelsiorem widziano angielską gwiazdę, która pracowała bardzo ciężko – pisze. Jednocześnie podkreśla brak wyraźnego wpływu na grę zespołu.
– Nie, również przeciwko Excelsiorowi nie pokazał zbyt wiele jakości, ale Sterling jest zdeterminowany, by dać z siebie wszystko, aż do momentu, gdy 17 maja pożegna się z Feyenoordem.
Brak perspektyw na dłuższy pobyt
Wszystko wskazuje więc na to, że przygoda Sterlinga w Rotterdamie szybko dobiegnie końca. Choć przy jego transferze pojawiały się sugestie dotyczące możliwego przedłużenia współpracy, obecnie temat ten całkowicie zniknął. – Van Persie przy jego przyjściu wspominał, że być może będzie można porozmawiać o dłuższym pobycie. Tego scenariusza – co oczywiste – nie ma już na stole.
Komentarze (0)