Sąd w Utrechcie ogłosi w poniedziałek o godz. 12:00 wyrok w tzw. sprawie paszportowej pomiędzy NAC Breda a KNVB. Klub z Bredy domaga się powtórzenia przegranego 0:6 meczu z Go Ahead Eagles, podczas gdy federacja obawia się poważnych konsekwencji dla całego holenderskiego futbolu zawodowego.
Punktem wyjścia jest występ obrońcy Deana Jamesa, który nie był uprawniony do gry, ponieważ po występach w reprezentacji Indonezji stracił holenderskie obywatelstwo. NAC złożyło protest, jednak władze rozgrywek podtrzymały wynik spotkania. W konsekwencji klub skierował sprawę do sądu.
Zdaniem pełnomocnika NAC sprawa jest jednoznaczna. – Nie chodzi o emocje, lecz o prostą zasadę – podkreślono w sądzie. – Chodzi o wystawienie zawodnika nieuprawnionego do gry. Powód nie ma znaczenia. Klub wskazuje, że zgodnie z wcześniejszymi decyzjami mecze z udziałem nieuprawnionego zawodnika są unieważniane i muszą zostać rozegrane ponownie.
KNVB przekonuje natomiast, że sytuacja jest bardziej złożona niż pojedynczy mecz. – To nie jest standardowy przypadek. W grę wchodzi znacznie więcej niż jedno spotkanie – argumentował prawnik federacji. Zwrócono uwagę, że sprawa może dotyczyć wielu zawodników i meczów zarówno w Eredivisie, jak i w Keuken Kampioen Divisie oraz Vrouwen Eredivisie.
Federacja obawia się efektu domina w przypadku wygranej NAC. – Wizerunek rozgrywek doznałby poważnego uszczerbku. Mecze powinny być rozstrzygane na boisku, a nie w sądzie – podkreślono. Ostrzeżono także przed „lawiną postępowań” i możliwym chaosem, ponieważ kilka klubów już zapowiedziało rozważenie kroków prawnych.
NAC odpiera te argumenty, twierdząc, że nie ma wielu konkretnych wniosków. – Niesłusznie odwołuje się do czarnych scenariuszy – stwierdził prawnik klubu. W poniedziałek okaże się, czy sąd przychyli się do wniosku NAC, które walczy o utrzymanie i liczy, że ewentualne powtórzenie meczu pozwoli jeszcze zdobyć punkty.
Stanowisko Feyenoordu
W tej napiętej sytuacji stanowisko zajął także Feyenoord. Klub z Rotterdamu dołączył do grupy zespołów, które zachowują otwarte wszystkie opcje prawne, nie opowiadając się jednoznacznie po stronie NAC. Oznacza to wyczekującą postawę w sprawie, która może mieć istotne konsekwencje dla rozgrywek.
Wspólnie między innymi z Ajaksem, FC Twente, FC Volendam i Telstarem Feyenoord zgłosił zastrzeżenie prawne. Kluby nie deklarują bezpośredniego poparcia dla NAC, ale pozostawiają sobie możliwość podjęcia działań w przyszłości, jeśli rozwój wydarzeń będzie tego wymagał - zwłaszcza w kontekście interesów sportowych i finansowych.
Komentarze (0)