Zimowa przerwa miała pozwolić Feyenoordowi na chwilę oddechu i spokojne przygotowanie się do lepszej drugiej części sezonu. Powrót do rywalizacji szybko jednak zweryfikował te nadzieje. Wyjazdowe spotkanie ze sc Heerenveen ponownie nie przyniosło zwycięstwa, a obraz drużyny daleki był od oczekiwań. W podcaście NOS Voetbal szeroko omówiono narastający kryzys w Rotterdamie oraz sposób, w jaki trener Robin van Persie komunikuje się z opinią publiczną.
Zdaniem Armanda Avsaroglu, który rozmawiał z szkoleniowcem tuż po meczu, Van Persie sprawia wrażenie, jakby problemów w ogóle nie było. – On zachowuje się tak, jakby nic się nie działo. Mówi: „oczekuje się od nas, że będziemy wygrywać każdy mecz”. Tyle że zacznijmy od jednego czy dwóch zwycięstw. Nikt nie wymaga kompletu punktów w każdym spotkaniu, a teraz nie wygrywają wcale. Ciągle pozostaje skrajnie pozytywny. To jest wybór i ma do tego prawo, nie wiem też, co mówi w szatni, ale dla mnie zaczyna to wyglądać nieco groteskowo – ocenił dziennikarz.
Avsaroglu przyznał, że konfrontował trenera z tą oceną, jednak rozmowa nie przyniosła porozumienia. – Oczywiście ma rację, że porażka była w pewnym sensie pechowa przez bramkę w końcówce. Ale przedstawianie pierwszej połowy jako „fantastycznej” jest zwyczajnie nieprawdziwe – była słaba. On wyciąga na wierzch mikroskopijne pozytywy. Dla mnie ich już nie ma, a wymówki się wyczerpały – dodał.
W podcaście zwrócono uwagę, że Van Persie występuje przed kamerami podobnie jak w czasach, gdy sam był piłkarzem. – W ostatnich latach kariery często chwalono go za to, że z uśmiechem podkreślał to, co dobre. Teraz robi to samo. Tylko że przychodzi moment, gdy nie da się tego robić bez narażania się na śmieszność. Widzimy wszyscy, że ten zespół się męczy, nie bardzo wie, co robić, i z tygodnia na tydzień gra coraz gorzej. Wtedy trzeba to powiedzieć wprost i wskazać problem – podkreślono.
Jedną z decyzji, które wzbudziły największe kontrowersje, była zmiana kapitana w trakcie zimowej przerwy: opaskę odebrano Semowi Steijnowi, a przekazano ją Timonowi Wellenreutherowi. Jeroen Grueter uznał tę historię za metaforę całego sezonu.
– Najpierw trener chciał zerwać z poprzednim rokiem, odbierając opaskę Timberowi. Można było się z tym nie zgadzać, ale była w tym jakaś logika. Natomiast decyzja o odebraniu jej teraz Steijnowi i przekazaniu Wellenreutherowi… Reakcja Steijna była wiele mówiąca: było widać, że bardzo go to dotknęło. Wielu piłkarzy w trakcie sezonu straciło pewność siebie. Takie sytuacje tylko to pogłębiają – stwierdził.
Jednocześnie rozmówcy podkreślali, że Steijn nadal może być dla Feyenoordu niezwykle ważny. – W obecnej sytuacji, gdy drużyna musi wyjść z dołka, bardzo przydaje się zawodnik taki jak on: nigdy nie odpuszcza, zawsze daje z siebie wszystko i często znajduje się tam, gdzie trzeba. Właśnie teraz powinien grać. Jestem przekonany, że Van Persie jeszcze go wystawi. Uważam jednak, że trener go zawiódł – ocenił Avsaroglu
- Sprowadzono najlepszego strzelca ligi z FC Twente z wielkim rozgłosem i od razu nałożono na niego ciężar opaski. Jako nowy zawodnik w topowym klubie potrzebował ochrony, a jej nie dostał.
Dziennikarz przypomniał, że Steijn został dość szybko odsunięty na bok, a zimą usłyszał wprost:– Wyniosłem cię na konia, ale teraz z niego spadasz, oddaj opaskę. - Gdybym był Steijnem, miałbym już dość tego trenera – podsumował.
Frank Wielaard odniósł się do tej opinii bardziej wyważenie: – Nie uważam za dziwne, że czasem nie gra się ze Steijnem. Wtedy tak naprawdę wystawia się drugiego napastnika, a to nie jest rozwiązanie na każdego rywala. Robimy z tego wielką sprawę, ale Steijn musiał wiedzieć, że nie zawsze będzie w pierwszym składzie.
Grueter zwrócił również uwagę na „dziwną sytuację” podczas losowania stron przed meczem, gdy obok Wellenreuthera stanął były kapitan Timber – jako zawodnik z pola będący w trakcie spotkania punktem kontaktowym dla sędziego.
– Ta sytuacja kontraktowa ciąży nad zespołem przez cały sezon – skomentował Avsaroglu. – Klub źle to rozegrał. Ajax sprzedał Kennetha Taylora i temat jest zamknięty, mogą iść dalej. W Feyenoordzie powstała prawdziwa telenowela. Już latem powinni byli powiedzieć: jeśli nie przedłużysz umowy, sprzedajemy cię.
Arno Vermeulen zastanawiał się ponadto, czy cała sytuacja służy samemu Timberowi. – Nie gra wybitnie. Gdy wrócą inni zawodnicy, może się okazać, że to on zapłaci za to najwyższą cenę, a w głowie wciąż ma przecież cel, jakim jest występ na mundialu – zauważył.
Komentarze (0)