Feyenoord ze smutkiem poinformował o śmierci Eddy'ego Pietersa Graaflanda. Legendarnego bramkarza wspominają na łamach stacji RTV Rijnmond byli koledzy z drużyny, Willem van Hanegem, Rinus Israël, Joop van Dale i Ove Kindval.
Van Hanegem grał z Pietersem Graaflandem przez dwa lata. Stwierdza on, że popularny 'Eddy PG' nie był 'typowym bramkarzem'. - Typowi bramkarze są trochę szaleni. Ale Pieters Graafland był prawdziwym dżentelmenem w porównaniu z innymi golkiperami, których doświadczyłem przed nim i po nim.
Israël nazywa Pietersa Graaflanda jednym z trzech najlepszych bramkarzy w historii holenderskiego futbolu. - Był dobry w wychodzeniu z sytuacji jeden na jednego. Wtedy zostawiał przeciwnikowi naprawdę mało miejsca. Dobrze czuł, kiedy ma wyjść – mówi ten równie legendarny zawodnik. Dodaje, że Graafland popełniał niewiele błędów. - Nie miał słabych punktów.
Van Hanegem to podziela. - W bramce był bardzo odważny – dodaje były pomocnik, który zdradza, że treningi z Graaflandem były ciężkie i denerwujące. - Boiska były małe, więc bramkarz szybko się pojawiał. Dobrze się nie rozejrzało, a Pieters już miał piłkę.
In memoriam: ???????????????? ???????????????????????????? ????????????????????????????????????
— Feyenoord Rotterdam (@Feyenoord) April 29, 2020
Voor altijd in ons Feyenoord-hart. ♥️ pic.twitter.com/66ziRXz4Iv
Najważniejszym wydarzeniem w karierze Pietera Graaflanda był finał Pucharu Europy, obecnie Ligi Mistrzów, z Celtikiem. W wieku 36 lat 'PG' był niespodziewanie rezerwowym, ale trener Happel w wielkim finale postawił na niego, zamiast na dotychczasowy numer jeden, Eddy'ego Treijtela.
Jak wynika ze wspominek piłkarzy, Pieters Graafland poprosił Ernsta Happela o czas na refleksję przed tym finałem. - To było dla niego charakterystyczne. Gdybym był w takiej sytuacji, natychmiast bym się zgodził. Ale Pieters Graafland wciąż musiał się z tym przespać, ponieważ chodziło rzecz jasna o fakt, że w tym czasie był rezerwowym. Prawdopodobnie czuł się niedoceniany – mówi Israël.
Feyenoord ostatecznie wygrał z nim w bramce 2-1. To był też jego ostatni oficjalny mecz w karierze.
Eddy Pieters Graafland
— FSV De Feijenoorder (@DeFeijenoorder) April 29, 2020
Feyenoord: 1958-1970
Prijzen:
Europacup I: 1969/70
Landskampioen: 1961, 1962, 1965, 1969
KNVB-Beker: 1965, 1969
???? Piet Bouts Archief pic.twitter.com/TKs1dK3tBJ
Joop van Daele dzielił z nim szatnię Feyenoordu przez dwa sezony. Nazywa bramkarza 'spokojnym i bardzo sympatycznym dżentelmenem'. Van Daele nigdy nie słyszał, żeby powiedział coś brzydkiego. - Na pewno coś było, ale ja osobiście nigdy nie słyszałem – wspomina. Nawet po karierze piłkarskiej Pieters Graafland wciąż regularnie odwiedzał De Kuip. Przede wszystkim brał udział w spotkaniach byłych Portowców.
Ove Kindvall grał w Feyenoordzie w latach 1966–1971. Obaj Panowie w tym samym czasie wyrobili sobie status najlepszych w historii. Kiedy jeszcze grał w piłkę nożną w Holandii, Kindvall kilkakrotnie odwiedził sklep z odzieżą sportową Graaflanda.
- To nie było tak daleko od naszego domu - wspomina Kindvall. - Pamiętam go głównie jako bardzo dobrego bramkarza, ale także jako fantastyczną osobę - chwali Kindvall.
- Za moich czasów Pieters Graafland był światowej klasy bramkarzem ze wszystkim cechami, jakich potrzebował klasowy golkiper – podsumował Szwed.
Komentarze (0)