Po tym sezonie Robin van Persie zakończy karierę. Harry Walstra (53) napisał książkę o napastniku Feyenoordu. Fryzyjski autor chwali byłego reprezentanta Holandii.
- Należy do listy ikon Feyenoordu, takich jak Coen Moulijn i Willem van Hanegem. Ja sam jestem z lat 70., wcześniej napisałem książkę o Rinusie Israëlu - mówi Walstra, który przyznaje w Algemeen Dagblad, że nie rozmawiał osobiście z Robinem.
- Nie, ale próbowałem nawiązać kontakt - podkreśla. - Poprzez Feyenoord, czy to poprzez jego reprezentantów, ale nie udało się. Za to udało mi się swego czasu z Paulem Bosveltem, Rinusem Israëlem, Arnoldem Mührenem, Foppe de Haanem i Bertem Maalderinkiem - dodaje.
Autor nie może nachwalić się Van Persiego. - Jest jednym z dziesięciu najlepszych piłkarzy w historii holenderskiej piłki - kontynuuje z entuzjazmem. - To najlepszy strzelec Oranje. Co więcej, jest sam, jako osoba inaczej odbierany. Najpierw był trudnym chłopcem, który robił wszystko źle, a teraz jest idealny, choć nie tak czarno-biały. Jest kochany w całej Holandii. Może ma za mało trofeów zdobytych, ale i tak miał miał wspaniałą karierę - podsumował Walstra.
Komentarze (1)
Mazowszanin
Z calym szacunkiem dla Robina ale w dziedzinie zaslug dla Feye nie moze sie rownac z van Hanegemem i Moulijnem - wystarczy popatrzec na trofea jakie tamci wygrali dla Feye i ich ilosc - Robin byl i jest wielkim i wybitnym pilkarzem ale nie w barwach Feyenoordu