Thomas Beelen najprawdopodobniej nie będzie jeszcze w pełni gotowy na start przygotowań do nowego sezonu. 24-letni środkowy obrońca wciąż pracuje nad powrotem do zdrowia po poważnym złamaniu nogi, którego doznał w ubiegłym roku podczas sparingu z AA Gent. W klubie nadal postrzegany jest jako ważny element defensywy, jednak jego pełny powrót na boisko potrwa dłużej, niż początkowo zakładano, informuje Algemeen Dagblad.
Beelen nie rozegrał w tym sezonie ani jednej minuty w barwach Feyenoordu. Obrońca złamał nogę 19 lipca 2025 roku i od tamtej pory pozostaje poza grą. Już w grudniu sam zawodnik informował o postępach w rehabilitacji. Wówczas z ostrożnym optymizmem wypowiadał się o procesie powrotu do zdrowia.
– Znowu mogę normalnie biegać, więc to świetna wiadomość. Nie przebiega to szybciej, niż się spodziewałem, ale dobrze jest znów chodzić bez problemów. Na początku było to naprawdę trudne – mówił wtedy Beelen.
Piłkarz podkreślał również, jak wymagający był dla niego okres leczenia.
– To najpoważniejsza kontuzja, jakiej doznałem w karierze. Na szczęście codziennie widuję kolegów z drużyny. Na początku było z tym znacznie gorzej. Bardzo tęsknię za futbolem, ale wszystko przebiega tak, jak powinno. Rehabilitacja idzie zgodnie z planem.
Beelen jeszcze wcześniej wyrażał nadzieję, że uda mu się wrócić do gry jeszcze w tym sezonie.
– Zdecydowanie chcę jeszcze zagrać w tym sezonie i taki też jest plan. Powinno to nastąpić po zimie, choć nie wiem dokładnie kiedy. Bardzo na to czekam – mówił defensor pod koniec 2025 roku.
Obecnie wszystko wskazuje jednak na to, że Feyenoord również podczas letnich przygotowań będzie ostrożnie podchodził do obciążania środkowego obrońcy.
Komentarze (0)