FC Dordrecht

Towarzyski
GN Bouw Stadion

Sob

04.07

14:30

---

---
---

---

---

---

RKC Waalwijk 0-2 Feyenoord

13.02.2022 16:23; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord.nl / Źródło: własne

Feyenoordu w końcu przerwał złą passę w meczach z RKC Waalwijk i wygrał na stadionie tego przeciwnika 0-2 po golach Orkuna Kökcü i Jorrita Hendrixa. 

Spotkanie rozpoczęli lepiej gospodarze, którzy w pierwszych minutach mieli dwa rzuty rożne, a swoją okazję miał chociażby Bakari, który jednak uderzył lekko i wprost w ręce Bijlowa. Feyenoord starał się złapać jak najszybciej właściwy rytm, niemniej gospodarze wszystko przecinali, a akcje chociażby na skrzydle kończyły się rzutami rożnymi, po których też nic nie wynikało.

Mecz nie należał do najlepszych widowisk. Gospodarze mieli problemy na połowie Feyenoordu, a goście na połowie RKC. Indywidualne błędy, nieporozumienia, brak większych okazji bramkowych. Nie oglądało się tego najlepiej, jeżeli chodziło o pierwsze dwadzieścia minut. Czas szybko upływał, a obraz całego spotkania nic a nic się nie zmieniał.

Feyenoord tak naprawdę pierwszą, poważniejszą okazję wypracował sobie w...34. Minucie. Sinisterra popisał się indywidualną akcją, sztuczkami i wszedł w pole karne, ale w dużym zamieszaniu nikt nie znalazł miejsca, żeby to wykończyć celnym strzałem. Na to szybko odpowiedziało RKC, ale w tej sytuacji do strzału doszło. Na szczęście Bijlow wybronił próbę Bakariego. W ciągu trzech minut Feyenoord popełnił spore błędy, które dawały rywalom stałe fragmenty, ale na szczęście nic nie zostało zamienione na bramki.

Pierwsza połowa minęła bardzo szybko, ale dobrych słów o niej nie można napisać. Wydawało się, że do przerwy będzie 0-0, ale w ostatniej chwili Linssen uruchomił Kökcü, Vaessen wyszedł daleko od bramki, a Turek go ograł i płaskim, mocnym strzałem zapakował piłkę do bramki z dalszej odległości. Kontra, spryt pomocnika, błąd golkipera i mieliśmy 1-0 przed przerwą.

Feyenoord drugą połowę rozpoczął zdecydowanie lepiej. Już w 50. minucie mógł podwyższyć Alireza, któremu piłkę idealnie wyłożył Til. Strzał Irańczyka jednak wybronił bramkarz RKC, a piłka wypadła za linię końcową. Pięć minut później sam Til miał okazję, ale jego próba zatrzymała się na słupku i wyszła w głąb boiska. Chwilę po tym Sinisterra podwyższył na 2-0, ale wcześniej na pozycji spalonej był Alireza i bramka nie została uznana.

W grze Feyenoordu w końcu było widać dynamikę, pomysł, a to przekładało się na dużo więcej sytuacji bramkowych. Portowcy co chwilę szukali okazji, żeby tylko podwyższyć wynik i w końcu uspokoić mecz. W 65. minucie Arne Slot dokonał dwóch zmian. Tradycyjnie już na boisku zameldowali się Cyriel Dessers i Jens Toornstra, którzy zmienili kolejno Linssena i Tila.

Chociaż dalej zespół nie unikał błędów, 0-2 wisiało w powietrzu. Chociażby w 70. minucie Vaessen sparował na rzut rożny strzał Sinisterry. Feyenoord mógł pluć sobie w brodę, że nic nie wpadało z kolejnych to sytuacji, bo marnowanie ich rzecz jasna mogło się zemścić. I tak prawie było w 74. minucie, kiedy kapitalną akcję RKC na końcu zatrzymał Bijlow.

 

Pod koniec spotkania Feyenoord już aż tak często nie atakował, RKC z kolei jeszcze próbowało skrzydłami, środkiem, a Arne Slot wszystko widział i dlatego dokonał zmiany już bardziej defensywnej, bowiem za Sinisterrę wszedł Hendrix, a na ostatnie minuty Geertruidę zmienił Pedersen.

Mecz zbliżał się do końca i Feyenoord w końcu podwyższył wynik. Wszystko zaczęło się od Jensa Joornstry, który uruchomił Kökcü, a ten z kolei idealnie zagrał do wychodzącego Hendrixa. Wypożyczony ze Spartaka zawodnik wykorzystał pod drodze błąd obrońcy RKC, a później idealnie mierzonym strzałem ustalił wynik spotkania. 

To nie był najlepszy mecz w wykonaniu Feyenoordu, ale ten wykorzystał błędy RKC i w końcu przerwą niechlubną passę w spotkaniach z tym rywalem. 

RKC - Feyenoord 0-2 (0-1)
45' Orkun Kökcü 0-1
89' Jorrit Hendrix 0-2

Feyenoord: Bijlow; Geertruida (85' Pedersen), Trauner, Senesi, Malacia; Aursnes, Kökcü, Til (67' Toornstra); Jahanbakhsh, Linssen (67' Dessers), Sinisterra (80' Hendrix)

 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie

Post udostępniony przez Feyenoord Rotterdam (@feyenoord)

Komentarze (0)

Wyniki 1. kolejka

Gospodarz

Gość

SC Cambuur

? - ?

Excelsior Rotterdam

NEC Nijmegen

? - ?

SC Telstar

Go Ahead Eagles

? - ?

Willem II Tilburg

PSV Eindhoven

? - ?

Fortuna Sittard

AZ Alkmaar

? - ?

ADO Den Haag

Sparta Rotterdam

? - ?

Feyenoord Rotterdam

FC Groningen

? - ?

FC Utrecht

PEC Zwolle

? - ?

Ajax Amsterdam

SC Heerenveen

? - ?

FC Twente

Zdjęcie Tygodnia

15-21 czerwieca

Oficjalnie Giovanni van Bronckhorst został nowym trenerem Feyenoordu.

Video

Konferencja nowego trenera

Giovanni van Bronckhorst spotkał się z mediami, ponownie jako trener Feyenoordu Rotterdam.

Live chat

DamianM

Typuje RPA a wy?

Gość

W Californi.

Gość

kanada gra 1 mecz 1/16 nie u siebie a w inglewood.

DamianM

Może i to dobrze, bo z Bielsą destynacje by pomylili

Gość

Bo wracają do klubów a nie do urugwaju :D

Gość

No i bardzo dobrze, tak powinni postąpić z naszymi grajkami po blamażu w Szwecji

DamianM

atmosfera tak zwana top :D

DamianM

AFERA W URUGWAJU ROŚNIE!

Federacja odwołała prywatny czarter dla reprezentacji po blamażu i odpadnięciu w 1. rundzie MŚ!

​Piłkarze muszą wracać do klubów na własną rękę i SAMI zapłacić za bilety w liniach komercyjnych.

DamianM

Panama co równo z Anglią gra

DamianM

Ten słownik. Bielsy

Gość

birksy? :D hehe

DamianM

Ale to tylko o wyłączenie decyzja Birksy była. Umiemy się, Muslery nie było już i nie powinno być. A sam dziadek już ciśnienia nawet nie trzyma

Gość

Taki babol ci kosztuje brak awansu :D niezłe jaja

DamianM

taaa, no bielsy nic nie obroni, jesli chodzi o obsadę bramki :D

Gość

Teraz zobaczyłem tego babola - matko święta :D

Gość

Muslera to im cały mundial zawalił. Niepotrzebnie karierę wznawiał - miało być godne pożegnanie z kadrą, a wyszedł blamaż...

DamianM

on sparingó nie chciał grać podobno, ten 100 letni muslera w bramce i wędka w nocy, no dziadzia mysle już papa. On z argentyną też zawalił

Gość

No Bielsa to też w swoim świecie żyje. Podobno przed ostatnim meczem tam w Urugwaju był cyrk, że szok. Delegacja piłkarzy poszła do Bielsy narzekając na jego metody treningowe. On wtedy zwołał naradę, 50 minut gadał do piłkarzy, ale patrząc w ścianę XD, a jak skończył oni wyszli bez słowa XDDD

Gość

wiedzieli co biora - to specyficzny trener.

DamianM

Ta a ten Urugwaj to moim zdaniem kompromitacja. Ok składu super nie mają, ale jak poczyta się co dziadek Bielsa tam odwala to kryminał i tak

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.