Podczas gdy Feyenoord koncentruje się sportowo na nadchodzącym spotkaniu z Go Ahead Eagles, piątkowa konferencja prasowa została całkowicie zdominowana przez temat niespodziewanego transferu Raheema Sterlinga. Szkoleniowiec zespołu z Rotterdamu nie krył dumy z pozyskania 31-letniego skrzydłowego i uchylił rąbka tajemnicy na temat kulis negocjacji.
– To piękny ruch, bo sądzę, że nikt się tego nie spodziewał – rozpoczął trener. Spotkanie z mediami niemal natychmiast zeszło na temat nowego zawodnika. – Podobało mi się, że ogłosiliśmy wszystko dopiero wtedy, gdy sprawa była w stu procentach dopięta. Ogromne uznanie należy się Dennisowi, Raheemowi i jego agentowi. Od samego początku wszyscy odegrali fantastyczną rolę.
Van Persie podkreślił, że rozmowy przebiegały w bardzo dobrej atmosferze i opierały się na pełnej szczerości. – Otwarcie przedstawiliśmy, kim jesteśmy i jak chcemy grać. Jednocześnie uważnie słuchaliśmy, czego on sam oczekuje. Wiedzieliśmy, że ma kilka opcji, dlatego tym bardziej wyjątkowe jest to, że wybrał właśnie nas. Fizycznie jest w dobrej formie, choć faktem jest, że ostatni mecz rozegrał pod koniec maja w barwach Arsenalu. Potrzebuje chwili, by wejść na pełne obroty, ale znajduje się w solidnej dyspozycji.
Holenderski szkoleniowiec zwrócił uwagę, że dla Anglika będzie to pierwsze doświadczenie klubowe poza ojczyzną. – To coś szczególnego. Udowodnił swoją klasę zarówno w europejskich rozgrywkach, jak i w reprezentacji, więc naturalne jest, że bardzo w niego wierzymy. Teraz najważniejsze, by jak najszybciej osiągnął optymalną formę. Widać, że jego przyjście dodało energii całemu klubowi. Dołącza do nas piłkarz o wielkiej osobowości, który wybrał radość z gry w piłkę. U nas ją znajdzie, a my od dziś będziemy mu w tym pomagać. Wierzymy w siebie nawzajem i będziemy się wspierać.
Van Persie przyznał, że w trakcie negocjacji stale odczuwał wzajemny respekt między stronami. – To dawało bardzo dobre odczucia zarówno mnie, jak i jemu. On osiągnął już wszystko i nie musi kierować się pieniędzmi. Szuka zaufania, ciepła i pozytywnej atmosfery. Ostatecznie łączy nas jedno: miłość do futbolu. To właśnie powracało w każdej rozmowie.
Trener nie chciał komentować kwestii wynagrodzenia zawodnika. – To sprawa między Raheemem a Dennisem. Ja patrzę wyłącznie na aspekt sportowy i pod tym względem to naprawdę wyjątkowy transfer. Nie byliśmy jedyną opcją, a gdy widzi się inne zainteresowane kluby, tym bardziej jestem dumny, że wybrał Feyenoord.
Szkoleniowiec zaznaczył również, że w kontrakcie nie zawarto klauzuli gwarantującej pozostanie piłkarza po sezonie. – To całkowicie otwarta kwestia. Wybiegamy trochę w przyszłość, ale mam nadzieję, że najbliższe miesiące będą dla niego na tyle udane, iż sam będzie chciał przedłużyć umowę. Na razie skupmy się na tym, by maksymalnie wykorzystać ten czas.
Komentarze (0)