FC Utrecht

Eredivisie
De Kuip

Nie

20.09

12:15

PEC Zwolle

Eredivisie
MAC³PARK stadion

Nie

13.09

16:45

0:7

Rodzina Valente dumna, ale czujna: Tego boję się najbardziej

01.01.2026 13:46; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord.nl / Źródło: FR12.nl

W życiu Luciano Valente i jego najbliższych w krótkim czasie zmieniło się niemal wszystko. Jeszcze na początku ubiegłego roku pomocnik FC Groningen odbierał tytuł zawodnika meczu po bezbramkowym remisie z Almere City FC. Kilkanaście miesięcy później jest już wyróżniającą się postacią Feyenoordu i ma za sobą debiut w reprezentacji Holandii.

W obszernym materiale NOS głos oddano rodzinie piłkarza. Dominuje w nim duma, ale jeszcze wyraźniej przebija się zachowywana konsekwentnie trzeźwa perspektywa. Ojciec Roberto podkreśla, że jest dumny ze wszystkich swoich synów, a szczególnie z ich mentalności. Zwraca uwagę na skromność Luciano, która – jego zdaniem – nie znika nawet w obliczu rosnącej popularności. Gdy w mediach pojawiły się sugestie, że Valente mógłby być następcą Frenkiego de Jonga w Oranje, sam zawodnik miał zareagować jednoznacznie: – To krępujące. Strasznie się tego wstydzę.

Sam Luciano określa się jako bardzo pogodny, rodzinny typ. Przy kuchennym stole w Zuidlaren padają jednak także inne określenia. Trochę nonszalancji, odrobina naiwności, nadmiar energii i przede wszystkim brak strachu. – Coś w tym jest – przyznaje. Matka Irene natychmiast doprecyzowuje: – To nie jest „trochę” nonszalancji. Luciano po prostu jest nonszalancki. Bracia Ricardo i Lorenzo potwierdzają to zgodnym skinieniem głowy. Ta cecha nie zawsze spotyka się z aprobatą w wyjątkowo zaangażowanej piłkarsko rodzinie.

Roberto wraca pamięcią do czasów akademii FC Groningen. Po dotkliwej porażce 1:9 z AZ jedenastoletni Luciano wsiadł do samochodu z uśmiechem na twarzy. – Trener powiedział, że dobrze zagraliśmy – wspominał wtedy chłopiec. Reakcja ojca była bezpośrednia i bezkompromisowa. – Co zrobiłeś dobrze? Przegrałeś 1:9. Lepiej rzuć piłkę – miał powiedzieć. Z typową dla siebie ekspresją wyjaśnia dziś: – Tak zostałem wychowany we Włoszech. Liczy się tylko zwycięstwo. A potem widzę rodziców, którzy klaszczą i mówią, że dzieci zagrały świetnie. Przecież przegrały 1:9. Dla mnie to nie istnieje.

Ricardo pamięta, co najbardziej rozzłościło ojca: – To, że „Lu” wsiadł do auta z wielkim uśmiechem. Lorenzo również doskonale zna to rodzinne fanatyczne podejście. – Gdy zagrałem słabo, bałem się wsiąść do samochodu – przyznaje. To on jako pierwszy z braci trafił do skautów, ale po trzech latach odpadł z akademii FC Groningen. – Widziałem, jak moje marzenie się rozpada, a rodzice zobaczyli, jak bardzo może to zranić dziecko. Ricardo dodaje: – Pierwsze, co zrobiłeś w złości, to zerwałeś plakaty piłkarskie ze ściany.

Dla Irene to wciąż trudne wspomnienie. – Odpadać z akademii to coś bardzo smutnego, bo wiem, jak wiele piłka znaczy dla naszych dzieci – mówi. Jednocześnie zaznacza, że sposób wychowania w rodzinie Valente od lat pozostaje niezmienny. – Fanatyzm w sporcie jest dla mnie ważny. To część mojego charakteru. Pedagogicznie może nie zawsze było to idealne, ale nie wierzymy w nadmierne rozpieszczanie. Jeśli grasz dobrze, usłyszysz to. Jeśli grasz fatalnie, też to usłyszysz.

Lorenzo uważa, że właśnie takie wychowanie ukształtowało braci. – Samą czułością i pobłażaniem niczego się nie osiągnie. Dzięki temu nauczyliśmy się radzić sobie z krytyką. Luciano zgadza się z tą oceną. – Bez mojej rodziny nic by się nie udało. W młodości bywało trudno, byli skrajnie wymagający i krytyczni, ale dlatego, że wiedzieli, jaki potencjał może się z tego wyłonić.

Wewnątrz rodziny sukces Luciano bywa odczuwany jako coś niemal nierealnego. – Dla nas nie ma różnicy między meczem GVAV-Rapiditas F1 a spotkaniem Feyenoordu – mówi Irene. Lorenzo dodaje: – To czasem jak inna rzeczywistość. Mówimy sobie, że to nienormalne, żeby to jakoś nazwać.

Rosnące zainteresowanie otoczenia jest jednak odczuwalne na każdym kroku. – To wręcz trochę krępujące, że wszystko kręci się wokół niego – zauważa Roberto. – Broda, tatuaże, rzekoma dziewczyna. Taki jest ten świat. Ricardo patrzy na to z niepokojem: – Jeśli przyjdzie słabszy okres, mój brat zostanie publicznie zniszczony. Irene potwierdza te obawy bez wahania: – Tego boję się najbardziej. To wciąż twój syn. A oni są też po prostu bardzo wrażliwi.

Komentarze (0)

Wyniki 7. kolejka

Gospodarz

Gość

FC Groningen

? - ?

PEC Zwolle

ADO Den Haag

? - ?

SC Cambuur

Sparta Rotterdam

? - ?

SC Heerenveen

Ajax Amsterdam

? - ?

Excelsior Rotterdam

Willem II Tilburg

? - ?

Fortuna Sittard

Feyenoord Rotterdam

? - ?

FC Utrecht

AZ Alkmaar

? - ?

SC Telstar

NEC Nijmegen

? - ?

Go Ahead Eagles

FC Twente

? - ?

PSV Eindhoven

Zdjęcie Tygodnia

13-20 września

Na MAC³PARK Stadion spotkanie zakończyło się zwycięstwem Rotterdamczyków 7:0.

Video

PEC Zwolle 0-7 Feyenoord

Feyenoord zdemolował PEC Zwolle! 0:7!

Live chat

Gość

Po meczu widać że zlekceważyli przeciwnika i to jest kara

DamianM

3-0 JAPIER :o :o

Gość

Taki klubik Brentford nie wywala setek milionów co roku i leje takie bogate kluby jak chelsea, liverpool, united.

Gość

Brentford-Chelsea 3-0 - powrót do rzeczywistości :D

Gość

Ale Felipe Luis robi robotę w Monaco

Gość

helmuty zawsze zazdrosne, to u nich normalne

Gość

I już widzę te nagłówki jutro na meczykach:
Bayern pozazdrościł Feyenoordowi ;-P

Gość

Brentford-Chelsea 1-0 w 80 minucie XDDD

Gość

No sami zajebali wrocławiwnie bo niepotrzebny faul

DamianM

no i wisła

Gość

A najwięcej debilny to jest właściciel Pogoni

Gość

wisła 2-1

Gość

Może i debilny ale ma dużo racji,

DamianM

oby śląsk wygrał i zgasił tego debilnego Królewskiego

Gość

Ale ten Olise to ma strzał kapitalny.

Gość

7-0 15 minut do końca może być wesoło

Gość

Bayern union 6-0

Gość

Elche gra w 10 i wychodzi na 2 bramkowe prowadzenie haha

Gość

"Według naszych informacji Dariusz Mioduski może wkrótce sprzedać mniejszościowy pakiet akcji Legii Warszawa"

aaaa czyli ten cieć nadal będzie miał większość..

Gość

Mówią świerszcze że mioduski bliski sprzedaży Legii :D

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.