SC Heerenveen

Eredivisie
Abe Lenstra Stadion

Nie

08.11

12:15

Inter Mediolan

Liga Mistrzów
De Kuip

Wto

03.11

21:00

0:3

Rodzina Valente dumna, ale czujna: Tego boję się najbardziej

01.01.2026 13:46; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord.nl / Źródło: FR12.nl

W życiu Luciano Valente i jego najbliższych w krótkim czasie zmieniło się niemal wszystko. Jeszcze na początku ubiegłego roku pomocnik FC Groningen odbierał tytuł zawodnika meczu po bezbramkowym remisie z Almere City FC. Kilkanaście miesięcy później jest już wyróżniającą się postacią Feyenoordu i ma za sobą debiut w reprezentacji Holandii.

W obszernym materiale NOS głos oddano rodzinie piłkarza. Dominuje w nim duma, ale jeszcze wyraźniej przebija się zachowywana konsekwentnie trzeźwa perspektywa. Ojciec Roberto podkreśla, że jest dumny ze wszystkich swoich synów, a szczególnie z ich mentalności. Zwraca uwagę na skromność Luciano, która – jego zdaniem – nie znika nawet w obliczu rosnącej popularności. Gdy w mediach pojawiły się sugestie, że Valente mógłby być następcą Frenkiego de Jonga w Oranje, sam zawodnik miał zareagować jednoznacznie: – To krępujące. Strasznie się tego wstydzę.

Sam Luciano określa się jako bardzo pogodny, rodzinny typ. Przy kuchennym stole w Zuidlaren padają jednak także inne określenia. Trochę nonszalancji, odrobina naiwności, nadmiar energii i przede wszystkim brak strachu. – Coś w tym jest – przyznaje. Matka Irene natychmiast doprecyzowuje: – To nie jest „trochę” nonszalancji. Luciano po prostu jest nonszalancki. Bracia Ricardo i Lorenzo potwierdzają to zgodnym skinieniem głowy. Ta cecha nie zawsze spotyka się z aprobatą w wyjątkowo zaangażowanej piłkarsko rodzinie.

Roberto wraca pamięcią do czasów akademii FC Groningen. Po dotkliwej porażce 1:9 z AZ jedenastoletni Luciano wsiadł do samochodu z uśmiechem na twarzy. – Trener powiedział, że dobrze zagraliśmy – wspominał wtedy chłopiec. Reakcja ojca była bezpośrednia i bezkompromisowa. – Co zrobiłeś dobrze? Przegrałeś 1:9. Lepiej rzuć piłkę – miał powiedzieć. Z typową dla siebie ekspresją wyjaśnia dziś: – Tak zostałem wychowany we Włoszech. Liczy się tylko zwycięstwo. A potem widzę rodziców, którzy klaszczą i mówią, że dzieci zagrały świetnie. Przecież przegrały 1:9. Dla mnie to nie istnieje.

Ricardo pamięta, co najbardziej rozzłościło ojca: – To, że „Lu” wsiadł do auta z wielkim uśmiechem. Lorenzo również doskonale zna to rodzinne fanatyczne podejście. – Gdy zagrałem słabo, bałem się wsiąść do samochodu – przyznaje. To on jako pierwszy z braci trafił do skautów, ale po trzech latach odpadł z akademii FC Groningen. – Widziałem, jak moje marzenie się rozpada, a rodzice zobaczyli, jak bardzo może to zranić dziecko. Ricardo dodaje: – Pierwsze, co zrobiłeś w złości, to zerwałeś plakaty piłkarskie ze ściany.

Dla Irene to wciąż trudne wspomnienie. – Odpadać z akademii to coś bardzo smutnego, bo wiem, jak wiele piłka znaczy dla naszych dzieci – mówi. Jednocześnie zaznacza, że sposób wychowania w rodzinie Valente od lat pozostaje niezmienny. – Fanatyzm w sporcie jest dla mnie ważny. To część mojego charakteru. Pedagogicznie może nie zawsze było to idealne, ale nie wierzymy w nadmierne rozpieszczanie. Jeśli grasz dobrze, usłyszysz to. Jeśli grasz fatalnie, też to usłyszysz.

Lorenzo uważa, że właśnie takie wychowanie ukształtowało braci. – Samą czułością i pobłażaniem niczego się nie osiągnie. Dzięki temu nauczyliśmy się radzić sobie z krytyką. Luciano zgadza się z tą oceną. – Bez mojej rodziny nic by się nie udało. W młodości bywało trudno, byli skrajnie wymagający i krytyczni, ale dlatego, że wiedzieli, jaki potencjał może się z tego wyłonić.

Wewnątrz rodziny sukces Luciano bywa odczuwany jako coś niemal nierealnego. – Dla nas nie ma różnicy między meczem GVAV-Rapiditas F1 a spotkaniem Feyenoordu – mówi Irene. Lorenzo dodaje: – To czasem jak inna rzeczywistość. Mówimy sobie, że to nienormalne, żeby to jakoś nazwać.

Rosnące zainteresowanie otoczenia jest jednak odczuwalne na każdym kroku. – To wręcz trochę krępujące, że wszystko kręci się wokół niego – zauważa Roberto. – Broda, tatuaże, rzekoma dziewczyna. Taki jest ten świat. Ricardo patrzy na to z niepokojem: – Jeśli przyjdzie słabszy okres, mój brat zostanie publicznie zniszczony. Irene potwierdza te obawy bez wahania: – Tego boję się najbardziej. To wciąż twój syn. A oni są też po prostu bardzo wrażliwi.

Komentarze (0)

Wyniki 12. kolejka

Gospodarz

Gość

Willem II Tilburg

? - ?

PEC Zwolle

Fortuna Sittard

? - ?

SC Telstar

ADO Den Haag

? - ?

Sparta Rotterdam

SC Cambuur

? - ?

PSV Eindhoven

Excelsior Rotterdam

? - ?

Go Ahead Eagles

SC Heerenveen

? - ?

Feyenoord Rotterdam

FC Twente

? - ?

Ajax Amsterdam

FC Utrecht

? - ?

NEC Nijmegen

AZ Alkmaar

? - ?

FC Groningen

Zdjęcie Tygodnia

1-8 listopada

Luciano Valente dał Feyenoordowi prowadzenie, ale Fortuna Sittard zdołała wyrwać remis 1:1 na De Kuip.

Video

Feyenoord 1-1 Fortuna Sittard

: Feyenoord znów stracił punkty u siebie – zobaczcie najważniejsze momenty remisu z Fortuną.

Live chat

DamianM

Pisałem wczoraj właśnie, jutro to samo, no ale coś tam się obejrzy i tak

Gość

Nie potrafie wskazać dziś 1 meczu fajnego.

DamianM

Nie no, klich do wiosny pauza, tu kilka meczów lekko

Gość

jeszcze próbuje ściemniać że chciał kontre zatrzymać. Ewiden się wyżył na gościu. Kara powinna być kilka miesięcy.

Gość

Ale ten Klich to śmieć. Taki kop prosto w ścięgna kolanowe. Musi być dyskwalifikacja. Pojeb

Gość

Benedyczak znów gol w Turcji

Gość

tego debila to powinni zawiesić na 2 miesiące
https://x.com/CANALPLUS_SPORT/status/2118821831582822682

Gość

Urban : "Łukasz Skorupski? patrzymy głębiej, szukamy młodszych zawodników"
-Skorupski rocznik 1991 - niepowołany
-Lewandowski rocznik 1988 - powołany

samozaoranie

Gość

pierwsza połowa dobra, po przerwie więcej kopaniny niż gry, ale takie są derby, no Wisła zwycięska

Gość

Hammarby ciśnie, ten Sirius chyba obsra zbroję na sam koniec. No ale i to Hammarby czeka już trochę, a tam przecież właścicielem Zlatan jest

Gość

12 mecz willem bez wygranej

Gość

Hammarby wywiera presje na Siriusa.

Gość

Ndjoli z heraclesa 14 bramek.

DamianM

var teraz

Gość

wisła już 1-0

DamianM

dobra zobaczmy te derby krakowa

Gość

3 minuty 1-1 :D

Gość

i 1-1 :D szybko

Gość

willem już w ryj 65 sekund wystarczyło.

Gość

van bronckhorst broni ernsta bo sam daje dupy taktycznie - "przyjaciół poznaje się w biedzie" jak to mówią.

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.