Sparta Rotterdam

Eredivisie
De Kuip

Nie

18.01

16:45

SC Heerenveen

Eredivisie
Abe Lenstra Stadion

Nie

11.01

12:15

2:2

Rotterdam podzielony na dwa obozy: Południe kontra Zachód w walce o miasto

17.01.2026 21:49; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord Polska / Źródło: 1908.nl

W najbliższą niedzielę Rotterdam znów stanie się areną wyjątkowych emocji. Sparta przekroczy Mozę, by rozegrać pierwszy w tym roku derbowy pojedynek z Feyenoordem. Tym razem scenerią rywalizacji będzie De Kuip, gdzie gospodarze nie tylko mogą, ale wręcz muszą się podnieść, podejmując rywala z zachodniego zakątka maista.

Rywalizacja między Spartą a Feyenoordem ma ponadstuletnią historię i od dawna wykracza poza granice boiska. To starcie dwóch światów: zamożniejszej mieszczańskiej części miasta z robotniczym Południem, Zachodu z Południem, tradycji elitarnej z ludową tożsamością portowego Rotterdamu.

Elitarne początki Sparty

Sparta została założona 1 kwietnia 1888 roku jako klub krykietowy, który narodził się w ogrodzie rodziny Harteveld. Jeszcze w tym samym roku do klubu trafiła piłka nożna i szybko stała się nową pasją jego członków. Klub z Rotterdamu-Zachód należy do najstarszych w Holandii, lecz przez długi czas pozostawał zamkniętą organizacją dla zamożnej klasy średniej. O przyjęciu decydowała rygorystyczna procedura selekcyjna, a elitarność była elementem klubowej tożsamości.

Feyenoord – klub ludu

Wyraźny kontrast między obiema częściami miasta uwidocznił się po powstaniu Feyenoordu 19 lipca 1908 roku. Na Kromme Zandweg drzwi były otwarte dla każdego. Feyenoord szybko stał się symbolem ciężko pracującego Rotterdamczyka i uosobieniem mentalności „nie gadać, tylko robić”. To właśnie wtedy narodziła się legenda klubu ludu, głęboko zakorzeniona w południowej części miasta.

Pierwsze derby i narodziny rywalizacji

Pierwszy derbowy pojedynek rozegrano 22 maja 1921 roku. Feyenoord właśnie awansował do najwyższej klasy rozgrywkowej, podczas gdy Sparta spadła poziom niżej, dlatego mecz nie miał jeszcze oficjalnego charakteru ligowego. Dla Feyenoordu była to jednak okazja, by udowodnić, kto zasługuje na miano prawdziwego klubu Rotterdamu. Zwycięstwo 4:2, po golach Keesa Pijla i Adriaana Kooningsa, stało się fundamentem rywalizacji, która trwa do dziś.

Bogatsza historia sportowa

Krykietowe korzenie Sparty do dziś znajdują odzwierciedlenie w klubowej gablocie. Feyenoord natomiast szybko narzucił ton piłkarskiemu Rotterdamowi. W 1924 roku sięgnął po swoje pierwsze mistrzostwo kraju, a w latach trzydziestych dołożył kolejne cztery tytuły. Po II wojnie światowej Sparta na krótko przejęła dominację, zdobywając mistrzostwo w 1953 i 1956 roku, lecz w kolejnych latach to Feyenoord znów stał się naturalnym faworytem.

Więcej niż futbol

Relacje między klubami nie ograniczały się wyłącznie do piłki nożnej. W 1998 roku doszło do fuzji drużyn baseballowo-softballowych, które występowały pod nazwą HSV Sparta/Feyenoord i w barwach czerwono-białych obu klubów. Projekt nie przetrwał jednak próby czasu i po problemach finansowych zakończył działalność.

Legendarny wykop Eddy’ego Treijtela

Derby Sparty z Feyenoordem obfitują nie tylko w gole. Do historii przeszedł mecz z 15 listopada 1970 roku, kiedy Eddy Treijtel potężnym wykopem trafił mewę lecącą nad boiskiem Het Kasteel. Do dziś oba kluby twierdzą, że to właśnie u nich znajduje się wypchany ptak. Sam Treijtel wspominał w 2021 roku na antenie NPO Radio 1: – Po tym, jak strąciłem mewę, Hans Eijkenbroek odłożył ją obok boiska. Później zabrał ją kibic z Dordrechtu, który kazał ją wypchać. Po pół roku zaproponował mi, żebym postawił ją na kominku. Gdy powiedziałem o tym żonie, odpowiedziała: „Tego w domu nie będzie”. Ostatecznie mewa trafiła do Muzeum Feyenoordu.

Zanikająca tradycja derbów

Spadek Sparty z Eredivisie w sezonie 2009/10 sprawił, że prawdziwe derby Rotterdamu na kilka lat zniknęły z kalendarza. W tym okresie kluby spotkały się tylko dwukrotnie: w styczniu 2011 roku podczas jednorazowego powrotu pojedynku o Srebrną Piłkę oraz w marcu 2016 roku w meczu charytatywnym. Oba spotkania wygrał Feyenoord. Dopiero w sezonie 2016/17 Sparta wróciła do najwyższej ligi.

Słodki rewanż i dominacja Feyenoordu

5 marca 2017 roku rozegrano pierwsze od sześciu lat oficjalne derby. Już po 47 sekundach Mathias Pogba zdobył jedynego gola meczu, dając Sparcie zwycięstwo. Rok później Feyenoord odpowiedział w imponującym stylu, wygrywając 7:0 – najwyżej w historii derbów. Na listę strzelców wpisali się m.in. Tonny Vilhena, Dylan Vente, Jeremiah St. Juste, Renato Tapia, Steven Berghuis i Bilal Başaçikoğlu.

Ostatnie starcie

Najnowsza odsłona rywalizacji miała miejsce 31 sierpnia 2025 roku. Na Het Kasteel Feyenoord całkowicie zdominował rywala, wygrywając 4:0. Gole zdobyli Jordan Bos, Ayase Ueda (dwukrotnie) oraz Quinten Timber. Szczególną ozdobą meczu było otwierające trafienie Bosa, który po rzucie rożnym bez wahania uderzył z pierwszej piłki.

Statystyka po stronie Południa

Historia zdecydowanie sprzyja Feyenoordowi. W 156 derbowych spotkaniach klub z De Kuip wygrał 94 razy, 32 mecze zakończyły się remisami, a 30 porażkami. Na własnym stadionie daje to średnio 2,1 punktu na mecz, a w Rotterdamie-Zachodnim – 1,9 punktu. Ostatnie zwycięstwo Sparty na południu miasta miało miejsce w 2000 roku. Liczby i historia jednoznacznie wskazują faworyta.

Derby o coś więcej

Sparta chętnie określa się mianem „klubu Rotterdamu” i dla niej to bezsprzecznie najważniejszy mecz sezonu. Dla Feyenoordu zazwyczaj jest to starcie z solidnym ligowym rywalem. Obecnie jednak Spartanie po osiemnastu kolejkach zajmują wysokie ósme miejsce z dorobkiem 26 punktów i realnie myślą o europejskich pucharach, choć różnice w tabeli pozostają minimalne.

Komentarze (0)

Wyniki 19. kolejka

Gospodarz

Gość

Ajax Amsterdam

2 - 2

Go Ahead Eagles

PEC Zwolle

3 - 1

AZ Alkmaar

Excelsior Rotterdam

2 - 2

SC Telstar

Fortuna Sittard

1 - 2

PSV Eindhoven

NAC Breda

? - ?

NEC Nijmegen

SC Heerenveen

? - ?

FC Groningen

FC Volendam

? - ?

FC Utrecht

Heracles Almelo

? - ?

FC Twente

Feyenoord Rotterdam

? - ?

Sparta Rotterdam

Zdjęcie Tygodnia

11-18 stycznia

Feyenoord wraca z Fryzji z dużym niedosytem. Tylko remis z Heerenveen.

Video

Feyenoord 1-1 FC Twente

Feyenoord ponownie zawiódł, bowiem remis można uznać za ogromne szczęście, a nie powód do zadowolenia. Zamiast stabilizacji i progresu widać ciągły regres.

Live chat

DamianM

Juve ciśnie i co? Cagliari gol :D

Gość

Nie zdziwie się jak wygrają.

DamianM

Marsylia juz sie szykuje na LFC hehe

Gość

Nadje wrócił po kontuzji widze.

DamianM

szesnastka też do przodu na inaugurację

Gość

u19
az-feye 1-3

DamianM

ale nikt nie przejął inny, z nowych jest te Kloese tylko "na górze", reszta beton od x lat, do kiedy pamięcią sęgam. Było, jest będzie. Taki to klub. Kto jest dłużej, tendoskonale to wie

Gość

Zbyt wiele nietrafionych transferów.

Gość

Klub przejęli nieudacznicy niestety. Od samej góry to się popsuło.

DamianM

Jasne, dlatego zawsze zaznaczam. Klub. Van Persie oczywiście out i obrzydza wszystko. Tu nie ma co nawet polemizowac.

Gość

Oczywiście kibicujemy klubowi. Nie o to chodzi. Chodzi o to że smutne czasy.

DamianM

Martwi byliśmy kilka razy. Walić to. To jest własnie kibicowanie, nawet Van Persie nie zrazi, dla mnie olewanie klubu w chujowszych czasach jest tak samo głupie i sezonowcy nie powinni mieć wstępu na stadion.

DamianM

co nie zmienia faktu, że kibicować nie przestaje, bo kibicuje klubowi, nie tym jednostkom, których zaraz nie bedzie, a klub będzie.

Gość

Nasz zespół jest martwy.

DamianM

niezłe wyniki pod nas, czyli jutro remis/porazka :)

Gość

AZ 6-0 z ajaxem a tu 1-3 z zwolle.

Gość

71 goli a nawet nie ma 20 meczów :D Rekord goli Bayernu wynosi tylko 101 w sezonie. Sezon 1971/2.

Norbi

pec powiozło az, haha

DamianM

Bayern 1-5 wygrał, a pisałem wcześniej: 'oho Bayern stracił gola, zaraz wbije 5' hahahaha japier

DamianM

ja tam np lubię i cenię takich wyrobników. Dlatego idolem był Kuyt. Jak Brown też chociażby, Immers. To znaczy bardziej chyba tzreba napisać lubiłem, bo coraz mniej takich charakterów, w obecnym Feyenoordzie np o taki w ogóle cięzko. Bijlow może jedyny by się załapał, reszta to zwykli pracownicy, najemnicy. Chociaż lubię pasję Steijna, po nim po prostu widać to coś, przez co sam widzisz, że chłop po prostu się stara. Nie wychodzi czasami, ale chociaż sie stara, bo taki timber nawet juz sie nie stara

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.