Ruben Schaken spodziewa się hitowego transferu Anisa Hadj Moussy i nie ukrywa, że liczy na rekordową kwotę. Były skrzydłowy Feyenoordu uważa, że jeśli latem dojdzie do sprzedaży 24-letniego Algierczyka, klub z Rotterdamu powinien pobić własne finansowe rekordy.
Nowy dyrektor techniczny stanie przed wyjątkowo trudnym zadaniem. Feyenoord musi liczyć się z koniecznością sprzedaży kilku kluczowych zawodników, a nazwisko Hadj Moussy – prawoskrzydłowego, który w krótkim czasie stał się jedną z twarzy zespołu – regularnie pojawia się w kontekście zagranicznych transferów. Jego odejście wydaje się jednym z najbardziej prawdopodobnych scenariuszy, choć oczekiwania wobec potencjalnej transakcji są ogromne.
Schaken nie ma wątpliwości, że to właśnie reprezentant Algierii może przynieść klubowi największy zysk. – Myślę, że to Hadj Moussa odejdzie za najwyższą kwotę. Mam nadzieję, zarówno dla klubu, jak i dla niego samego, że wreszcie uda nam się przeprowadzić prawdziwie wielki transfer – podkreślił były zawodnik Feyenoordu. W rozmowie z FCUpdate rozwinął swoją opinię, wskazując na sportowy rozwój piłkarza w Rotterdamie.
– W Feyenoordzie spisał się bardzo dobrze i dostał realną szansę, by pokazać się na dużej scenie, nawet z opaską kapitana na ramieniu. Na swoją pozycję zapracował sam, ale dla klubu byłoby świetnie, gdyby przyniósł naprawdę dużą kwotę. Intuicyjnie liczę na pięćdziesiąt milionów euro. Latem mówiło się o 35 milionach, a od tego czasu zagrał także w Pucharze Narodów Afryki, więc spokojnie można doliczyć kolejne dziesięć milionów.
Już zimą nazwisko dynamicznego skrzydłowego było łączone z czołowymi klubami z Francji i Hiszpanii. Wówczas jednak dyrektor generalny Dennis te Kloese stanowczo podkreślał, że transfer nie wchodzi w grę. Feyenoord obrał bowiem jasny kierunek: uczynił Hadj Moussę wicekapitanem i rozpoczął proces budowania jego pozycji rynkowej. Kwoty pojawiające się w zimowym oknie transferowym nie zbliżały się jednak do poziomu pięćdziesięciu milionów euro, o którym mówi Schaken.
Te Kloese w styczniu otwarcie przyznał, że zimowy transfer nie byłby najlepszym rozwiązaniem z perspektywy sportowej. – Jest tutaj doceniany przez trenera, kibiców i kolegów z drużyny. Na jego miejscu nie zdecydowałbym się na odejście zimą i próbę szczęścia w znacznie większym klubie, w wymagającej lidze. Wtedy musisz czekać na swoją szansę, a możesz nawet narazić na szwank udział w mundialu. Hadj Moussa też to czuje. Nie jest tajemnicą, że ma ambicje, a my jako klub potrafimy to wykorzystać na swoją korzyść.
Komentarze (0)