Dennis te Kloese po raz ostatni pojawił się w niedzielny poranek w programie Goedemorgen Eredivisie. Odchodzący dyrektor Feyenoordu musiał zmierzyć się z szeregiem krytycznych pytań ze strony ESPN, choć sam wolał skupić się przede wszystkim na pozytywnych aspektach swojej pracy. Opowiedział również o zmianach, jakie zaszły w klubie w ostatnich latach, oraz o krytyce, z którą spotykał się w mediach społecznościowych.
– Był jeszcze dług podatkowy i mnóstwo opinii dotyczących nowego stadionu. Wartość kadry była praktycznie żadna, a nad poprawą tej sytuacji ciężko pracowało wiele osób – rozpoczął Te Kloese, podsumowując rozwój klubu. – Dzięki temu, że w Feyenoordzie pracują odpowiedni ludzie, mogłem skupić się na kwestiach technicznych. Pozostałe sprawy były świetnie prowadzone przez innych dyrektorów. Wiele tematów udało się już zamknąć, a kolejne zostaną dopięte w najbliższych tygodniach.
Zdaniem Te Kloese Feyenoord jest obecnie w bardzo dobrej sytuacji finansowej na kolejne lata, między innymi dzięki kapitałowi własnemu wynoszącemu czterdzieści milionów euro. – Jesteśmy w takim momencie, że jeśli wszystko zostanie odpowiednio ukształtowane, to dzięki własnemu stadionowi i odpowiedniemu zarządzaniu klub będzie mógł funkcjonować znacznie bardziej niezależnie. Mamy możliwości finansowe i jeśli zajdzie potrzeba zastąpienia Uedy, Hadja Moussy czy Reada, będzie można podejść do tego ze spokojem i odpowiednim planem. Jestem bardzo dumny z tego, że moi następcy dostaną sytuację, nad którą będą mogli spokojnie pracować – podkreślił.
Te Kloese przyznał, że na co dzień spotyka się głównie z pozytywnym odbiorem ze strony kibiców, choć nie odmówił sobie również uszczypliwości wobec najbardziej krytycznych. – Masz do czynienia z rodzicami, agentami, innymi klubami, mediami i jeszcze jakimś chłopakiem na Twitterze, który siedzi na strychu u teściowej i mówi wszystkim, co powinno się wydarzyć, co robić. Feyenoord naprawdę żyje i dlatego dzisiejszy mecz jest transmitowany na żywo. W Holandii istnieje kilka rzeczy, które mają ogromne znaczenie społeczne, a Feyenoord jest jedną z nich.
– Kibice są wyjątkowi. Dziewięćdziesiąt dziewięć procent z nich jest fantastycznych. Zostaje tylko dwóch twitterowiczów, z których jeden siedzi nad rzeczką i łowi ryby, a od czasu do czasu napiszą coś negatywnego. Z tym też sobie poradzimy – kontynuował odchodzący dyrektor podczas dość nietypowego występu medialnego. – Teraz mam możliwość pożegnać się w odpowiedni sposób i spojrzeć wszystkim prosto w oczy. Po pięciu latach mogę zostawić klub właśnie w taki sposób.
Według Te Kloese był to odpowiedni moment na zakończenie pracy w Rotterdamie. – W przeciwnym razie musiałbym rozpocząć kolejny trzy- lub czteroletni projekt, dokładnie wszystko rozrysować pod kątem inwestycji i jeszcze mocniej wejść w rolę w zarządzie ogólnym. To odpowiedni moment, by przekazać wszystko komuś innemu i powiedzieć: tyle udało nam się osiągnąć przez ostatnie pięć lat. Wiesz, że ludzie mają swoje opinie na twój temat również poza futbolem. Trzeba umieć sobie z tym radzić, ale mimo wszystko człowieka to dotyka.
Komentarze (0)