Jeremiah St. Juste od wczoraj ponownie jest zawodnikiem Feyenoordu. Obrońca wrócił do Rotterdamu po ponad sześciu latach spędzonych za granicą.
– Aż tyle się nie zmieniło, bo to znakomite centrum treningowe doskonale już znam. Praca tutaj będzie czymś wyjątkowym – mówi St. Juste w rozmowie z Feyenoord ONE. – Od pierwszego kontaktu ze strony klubu wszystko było na wysokim poziomie, a z trenerem od razu złapaliśmy dobrą nić porozumienia. Feyenoord, kibice i cała otoczka sprawiają, że czuję się tutaj naprawdę dobrze. Cieszę się, że udało się wszystko dopiąć.
W trakcie swojego pierwszego pobytu w Rotterdamie St. Juste występował już na boisku u boku Robina van Persiego. – Również poza murawą mieliśmy świetny kontakt, co z pewnością pomaga. Pamiętam sytuację, gdy podczas jednego z ćwiczeń bardzo się zdenerwował, bo nie byłem gotowy. Trenerskie cechy było w nim widać już wtedy – był naturalnym liderem. Mam nadzieję, że teraz także będę mógł pełnić podobną rolę w Feyenoordzie.
– To, co wnosiłem do zespołu już wcześniej, zamierzam dodać ponownie. Mogę wzbogacić tę drużynę o doświadczenie i liderowanie. Dużo rozmawialiśmy również o taktyce, a to będzie bardzo istotne – kontynuuje defensor. – Przeżyłem wiele wspaniałych chwil, choć ostatnie pół roku było nieco słabsze. Jestem jednak szczęśliwy, że znów tu jestem. Fizycznie czuję się bardzo dobrze, cały czas ciężko pracowałem, a ta szansa jest dla mnie czymś wyjątkowym.
St. Juste podkreśla, że pod względem fizycznym jest w dobrej dyspozycji, również dzięki licznym występom w meczach towarzyskich. – Oczywiście muszę jeszcze złapać odpowiedni rytm meczowy, ale spodziewam się, że szybko dołączę do zespołu – zaznacza. Zdobyte doświadczenie pozwoliło mu także wyciągnąć wnioski z wcześniejszych błędów. – Myślę, że wszyscy pamiętają mecz z Ajaksem. Taka czerwona kartka dziś już by mi się nie przydarzyła. Dojrzałem pod tym względem. Mogę pomagać innym zawodnikom i to stanowi dużą różnicę.
W ostatnich latach St. Juste nie przestawał śledzić losów Feyenoordu. – Utrzymywałem kontakt z wieloma piłkarzami, a także z obecnym trenerem. Klub przechodzi teraz trudniejszy okres i mam nadzieję, że będę mógł w pomóc w wydostaniu się z tej sytuacji. Widzę lukę, którą mogę w odpowiedni sposób wypełnić. To wyzwanie, a takie sytuacje bardzo mi odpowiadają. Nie mogę się doczekać, by ponownie poczuć atmosferę De Kuip.
Komentarze (0)