FC Dordrecht

Towarzyski
GN Bouw Stadion

Sob

04.07

14:30

---

---
---

---

---

---

Steijn: Ostatecznie nigdy nie jestem w pełni zadowolony, ale można zacząć gorzej

15.11.2025 17:36; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord.nl / Źródło: FR12.nl

Sem Steijn był gościem programu City Trip emitowanego na Feyenoord ONE. W kultowej rotterdamskiej restauracji Ballentent pomocnik opowiedział szeroko o swoich pierwszych tygodniach w Feyenoordzie, podejściu do treningu, roli lidera oraz o tym, jak widzi swoją przyszłość.

Steijn podkreślił, że piłka nożna nigdy nie była dla niego zwykłą pracą, lecz czymś znacznie więcej. – Kiedy ludzie mówią mi: musisz iść do pracy, zawsze odpowiadam: ja nie mam pracy, ja mam hobby. Od najmłodszych lat piłka była moją pasją. Z piłką chodziłem wszędzie – do sklepu, do kina, gdziekolwiek. Zawsze biegałem za ojcem, który był wtedy trenerem młodzieży w ADO, i jeździłem z nim na każde zajęcia. Gdzie był Sem, tam była też piłka – opowiada.

Jego wrodzona rywalizacyjność budowała się już na ulicznych boiskach. – Zawsze byłem bardzo fanatyczny i zawsze chciałem wygrywać. Dużo grałem na ulicy i myślę, że stamtąd wyniosłem tę mentalność.

W rozmowie pojawił się również temat stałych fragmentów gry, które Steijn od lat traktuje jako swój obszar specjalizacji. – Zawsze sprawiało mi to frajdę. Dużo pracuję nad techniką uderzenia i robię to dalej. Karne, wolne, rożne – to są elementy, w których chcę być naprawdę dobry. Lubię to trenować – mówi.

Jednocześnie przyznaje, że jego ambicja czasem potrafi sprawić kłopot. – Moja determinacja potrafi mi stanąć na drodze, zwłaszcza gdy czujesz się trochę gorzej. Masz gdzieś drobną dolegliwość i powinieneś uważać przy niektórych ćwiczeniach… a zanim się obejrzysz, próbujesz zrobić przewrotkę w footvolley, choć nie powinieneś. To może przeszkadzać, ale ja głównie widzę w tym plus.

Wątek przywiązania do Feyenoordu również nie był przypadkowy. – Oczywiście, że znałem Feyenoord bardzo dobrze. W Hadze jest mnóstwo ludzi, którzy kibicują Feyenoordowi. Wielu ma ADO na pierwszym miejscu, a Feyenoord na drugim. U mnie było podobnie. Byłem kibicem ADO, bo tam dorastałem i tam grałem, ale zawsze oglądałem też Feyenoord – wspomina.

Po transferze do Rotterdamu Steijn szybko zauważył, jak ważna jest adaptacja do nowego zespołu. – Gdy wchodzisz do nowego klubu, musisz się do wszystkiego przyzwyczaić: do stylu gry, do tego, czego wymaga się od ciebie taktycznie, do ruchów innych zawodników. Ale oni też muszą przyzwyczaić się do mnie – gdzie biegam, gdzie się pokazuję. Zrobiliśmy w tym duże postępy. Z tygodnia na tydzień lepiej się rozumiemy i dzięki temu gra się nam coraz lepiej. To świetne uczucie być częścią drużyny, która rośnie. Codziennie pracuję nad swoimi punktami rozwoju i naprawdę świetnie się tutaj czuję – podkreśla.

W tym sezonie Steijn pełni również rolę kapitana, co traktuje jako wyjątkowy honor. – To dla mnie coś bardzo pozytywnego, choć chwilę zajęło mi, zanim się przyzwyczaiłem. Byłem kapitanem w drużynach młodzieżowych, ale to zupełnie inna skala. Staram się pozostać sobą – dlatego też dostałem opaskę. Mamy fantastyczną grupę i codziennie z przyjemnością jadę do klubu – mówi.

Pomocnik ma już na koncie sześć goli i jedną asystę, lecz nie popada w samozadowolenie. – Ostatecznie nigdy nie jestem w pełni zadowolony. Ale jako nowy zawodnik w klubie mógłbym zacząć gorzej. Przyszedłem z Twente – to mogło wyglądać różnie. Wynikowo jestem powyżej średniej, ale wiem, że mogę jeszcze więcej i mogę być dla drużyny dużo ważniejszy. Czuję, że z tygodnia na tydzień jest coraz lepiej, rośnie moja pewność siebie i moja chęć do pracy. Nie jestem usatysfakcjonowany, ale też wiem, że mogło być mniej udanie.

Na koniec Steijn został zapytany o współpracę z trenerem Robinem van Persiem. – Jest naprawdę świetnie. Od pierwszej chwili pracujemy razem bardzo intensywnie i to działa. Codziennie dużo się od niego uczę. Mamy podobne podejście do rozwoju. Kiedy spojrzy się na moją karierę – od ADO, przez Twente, aż do Feyenoordu – widać, że wszystko opiera się na stopniowym wzroście. Taki sposób myślenia jest potrzebny, a właśnie dlatego chciałem pracować pod jego wodzą i tak bardzo zależało mi na transferze do Feyenoordu.

Komentarze (0)

Wyniki 1. kolejka

Gospodarz

Gość

SC Cambuur

? - ?

Excelsior Rotterdam

NEC Nijmegen

? - ?

SC Telstar

Go Ahead Eagles

? - ?

Willem II Tilburg

PSV Eindhoven

? - ?

Fortuna Sittard

AZ Alkmaar

? - ?

ADO Den Haag

Sparta Rotterdam

? - ?

Feyenoord Rotterdam

FC Groningen

? - ?

FC Utrecht

PEC Zwolle

? - ?

Ajax Amsterdam

SC Heerenveen

? - ?

FC Twente

Zdjęcie Tygodnia

15-21 czerwieca

Oficjalnie Giovanni van Bronckhorst został nowym trenerem Feyenoordu.

Video

Konferencja nowego trenera

Giovanni van Bronckhorst spotkał się z mediami, ponownie jako trener Feyenoordu Rotterdam.

Live chat

DamianM

No no już 2

Gość

holandia 1-0

DamianM

ja remis

Gość

typuje że szwecja ogra holandie 3-2

DamianM

'takie mecze się nie zdarzają' yhymmm dwa pod rząd. Ok

Gość

"- Pracuję w piłce 35 lat. Takie mecze zdarzają się raz na 50 spotkań, takie mecze się nie zdarzają. A nam zdarzyły się dwukrotnie. Oddaliśmy ponad 60 strzałów, a nie wspomnę już o posiadaniu piłki - powiedział, cytowany przez platformę FutbolArena."

brzmi jak wytłumaczenie van persiego.

DamianM

Turcja mocno. Ale tam rozpizdziel musi być teraz w mediach :D

Gość

do Leverkusen.

Gość

Lyon sprzedał Afonso Moreire za 29.5 mln - a kupił go rok temu za 2 mln.

DamianM

troche zaskoczony jestem

Gość

2-0

DamianM

ale cisną skubani, nie spodziewałem sie az takiego tempa

Gość

Bos pierwsza żółta.

DamianM

dobry mecz sie zapowiada

Gość

swojak australii

DamianM

Ja to ogólnie jakoś piłka reprezentacyjna mnie as tak nie kręciła. Czasem pójdę, ale nie dla samego meczu a po prostu piwo wypić. Teraz mundial, klubowej nie ma to się obejrzy, ale normalnie, w trakcie sezonu, to prawie nic albo w ogóle

Gość

Jest potworny przesyt, nadmiar meczów i naprawde ja to porównuje do ulubionego dania czy deseru - jakbyś jadł go codziennie 2/3 razy to po tygodniu zjesz byle co byle tylko tego samego nie jeść - podobnie z tymi meczami. Już nawet te 32 drużyny na mś to też za dużo a teraz dojebali jeszcze 16. Na euro to samo powinno być z 16 i któtszy turniej - gracze nie byliby zajechani i by nie odkladali sił na kolejne mecze daliby z siebie wszystko gdyby wyjebać faze grupową i dać od razu play offy. Ale to się nigdy nie stanie musi być ta żenada z 3 meczami grupowymi gdzie nikt nie gra na 100% bo nie musi bo są słabi przeciwnicy.

DamianM

oczywiście, taka szwajcaria wczoraj, pierwsza połowa to był przecież kabaret i żart a potem jeb

Gość

i to nie jest tak że to u mnie problem w koncentracją - tylko te mecze są poprostu nudne - jednak czasem taki mecz się trafi że nie chcesz żeby się kończył. Mało jednak takich meczów - jest poprostu przesyt przeciętności. Fifa i uefa mordują prestiż wszelkich rozgrywek.

DamianM

też często tak robie, w sumie non stop, pisze newsy i slucham, te wczesniejsze mecze oczywiscie

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.