SC Heerenveen

Eredivisie
Abe Lenstra Stadion

Nie

08.11

12:15

Inter Mediolan

Liga Mistrzów
De Kuip

Wto

03.11

21:00

0:3

Swerts: Tak, jestem Belgiem, ale Rotterdam to mój drugi dom

17.01.2026 12:58; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord.nl / Źródło: FR12.nl

Gill Swerts do dziś z sentymentem mówi o Rotterdamie i Feyenoordzie, traktując je jako swój drugi dom. Choć Belgowi nie udało się na stałe przebić do pierwszego zespołu z De Kuip, lata spędzone w akademii odcisnęły na nim trwałe piętno. Jak podkreśla w rozmowie z Perspectief Magazine, to właśnie tamten okres i otoczenie miały kluczowe znaczenie dla jego rozwoju – zarówno sportowego, jak i osobistego.

Swerts urodził się w Brasschaat, tuż przy granicy z Antwerpią, i wychowywał się w rodzinie z czwórką dzieci. Już jako bardzo młody zawodnik znalazł się na radarze Feyenoordu, choć pierwszy transfer nie doszedł wówczas do skutku. – Jako jedenastolatek już wcześniej zwróciłem na siebie uwagę podczas turnieju w Rotterdamie-Kralingen, w którym grał mój klub Beveren. Mój ojciec uznał jednak, że jestem jeszcze za młody – wspomina.

Do przeprowadzki doszło kilka lat później, gdy miał czternaście lat. Zaproszenie do Rotterdamu zrobiło na nim natychmiastowe wrażenie. – Feyenoord zaprosił mnie na rozmowy i razem z rodzicami pojechaliśmy w środę do Rotterdamu. Kiedy wjechaliśmy na teren Varkenoord, byłem od razu przekonany. To była bardzo prosta decyzja – relacjonuje. W młodzieżowych drużynach grał m.in. z Robinem van Persiem, Thomasem Buffelem, Leonardo i Saïdem Boutaharem. – Byłem otoczony dobrymi piłkarzami. Podczas turnieju w Irlandii wypadłem bardzo dobrze. Zauważył to Henk van Stee, który był dla mnie ważną postacią w tamtym okresie, i przyspieszył mój awans – dodaje.

Codzienne dojazdy z Belgii nie wchodziły w grę, dlatego Swerts zamieszkał u rodziny goszczącej w Rotterdamie. – Wszystko było podporządkowane temu, by brać na siebie większą odpowiedzialność i szybciej dorosnąć, stać się samodzielnym – mówi. Jak podkreśla, właśnie to środowisko miało ogromny wpływ na jego kształtowanie. – Z domu wyniosłem określone normy i wartości, a w Feyenoordzie nauczyłem się, że ciężka praca nigdy nie czyni cię gorszym.

Ostatecznie nie udało mu się jednak na trwałe zaistnieć w pierwszym zespole. Rozegrał siedemnaście spotkań, lecz trafił na okres zmian w klubie. – Trener Bert van Marwijk nie chciał, żebym grał w Eerste Divisie, ściągnął mnie z powrotem, mówiąc: „zobaczymy, jak to się potoczy”. Niestety w tamtym czasie młodzież dostawała mniej szans, a uwaga była skierowana na zawodników z zagranicy. W takich warunkach bardzo trudno było się przebić – ocenia.

Gdy wygasał jego kontrakt młodzieżowy, rozmowa z władzami klubu potoczyła się inaczej, niż się spodziewał. – Zarabiałem praktycznie nic, więc sądziłem, że zaproponują mi lepszą umowę. Tak się nie stało. Pięciominutowa rozmowa, podczas której usłyszałem, że nie jestem drugą ani trzecią opcją i mogę odejść – wspomina bez ogródek.

Po rozstaniu z Feyenoordem jego kariera nabrała rozpędu. Grał w ADO Den Haag, a następnie zaliczył trzy bardzo udane sezony w Vitesse, gdzie został wybrany piłkarzem roku. Ta droga zaprowadziła go również do debiutu w reprezentacji Belgii. Później sięgnął po mistrzostwo kraju z AZ Alkmaar pod wodzą Louisa van Gaala. – To był pierwszy trener, którego spotkałem, a który zwracał uwagę zarówno na proces, jak i na indywidualny rozwój zawodnika. Nauczyłem się od niego bardzo dużo – przyznaje.

Swerts wrócił jeszcze do Feyenoordu na zasadzie wypożyczenia, lecz kontuzje nie pozwoliły mu rozwinąć skrzydeł. – Czułem, że przez dłuższy brak gry nie osiągam odpowiedniego poziomu. Potem zerwałem ścięgno Achillesa i długo pauzowałem. To nie potoczyło się tak, jak Leo, Mario i ja sobie wyobrażaliśmy – mówi. Mimo to jego stosunek do klubu pozostał niezmienny. – Tak, jestem Belgiem, ale Rotterdam to mój drugi dom. W kluczowych latach mojego rozwoju osobistego tam mieszkałem, trenowałem i grałem na Varkenoord. To mnie ukształtowało.

Po zakończeniu kariery piłkarskiej Swerts obrał drogę trenerską. Pracował w akademii Royalu Antwerp, prowadząc różne zespoły młodzieżowe i systematycznie robiąc kolejne kroki w klubowej hierarchii. W sierpniu 2023 roku podjął stanowisko w Belgijskim Związku Piłki Nożnej, rozpoczynając pracę z młodzieżowymi reprezentacjami. Obecnie pełni funkcję selekcjonera kadry Belgii do lat 21. 

Komentarze (0)

Wyniki 12. kolejka

Gospodarz

Gość

Willem II Tilburg

? - ?

PEC Zwolle

Fortuna Sittard

? - ?

SC Telstar

ADO Den Haag

? - ?

Sparta Rotterdam

SC Cambuur

? - ?

PSV Eindhoven

Excelsior Rotterdam

? - ?

Go Ahead Eagles

SC Heerenveen

? - ?

Feyenoord Rotterdam

FC Twente

? - ?

Ajax Amsterdam

FC Utrecht

? - ?

NEC Nijmegen

AZ Alkmaar

? - ?

FC Groningen

Zdjęcie Tygodnia

1-8 listopada

Luciano Valente dał Feyenoordowi prowadzenie, ale Fortuna Sittard zdołała wyrwać remis 1:1 na De Kuip.

Video

Feyenoord 1-1 Fortuna Sittard

: Feyenoord znów stracił punkty u siebie – zobaczcie najważniejsze momenty remisu z Fortuną.

Live chat

DamianM

Nie no, klich do wiosny pauza, tu kilka meczów lekko

Gość

jeszcze próbuje ściemniać że chciał kontre zatrzymać. Ewiden się wyżył na gościu. Kara powinna być kilka miesięcy.

Gość

Ale ten Klich to śmieć. Taki kop prosto w ścięgna kolanowe. Musi być dyskwalifikacja. Pojeb

Gość

Benedyczak znów gol w Turcji

Gość

tego debila to powinni zawiesić na 2 miesiące
https://x.com/CANALPLUS_SPORT/status/2118821831582822682

Gość

Urban : "Łukasz Skorupski? patrzymy głębiej, szukamy młodszych zawodników"
-Skorupski rocznik 1991 - niepowołany
-Lewandowski rocznik 1988 - powołany

samozaoranie

Gość

pierwsza połowa dobra, po przerwie więcej kopaniny niż gry, ale takie są derby, no Wisła zwycięska

Gość

Hammarby ciśnie, ten Sirius chyba obsra zbroję na sam koniec. No ale i to Hammarby czeka już trochę, a tam przecież właścicielem Zlatan jest

Gość

12 mecz willem bez wygranej

Gość

Hammarby wywiera presje na Siriusa.

Gość

Ndjoli z heraclesa 14 bramek.

DamianM

var teraz

Gość

wisła już 1-0

DamianM

dobra zobaczmy te derby krakowa

Gość

3 minuty 1-1 :D

Gość

i 1-1 :D szybko

Gość

willem już w ryj 65 sekund wystarczyło.

Gość

van bronckhorst broni ernsta bo sam daje dupy taktycznie - "przyjaciół poznaje się w biedzie" jak to mówią.

DamianM

na papierze jeden z ciekawszych, patrzałem na flasha i meczó takich wow nie ma w ten weekend

Gość

derby krakowa dziś - zwykle zawodziły

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.