Sparta Rotterdam

Eredivisie
De Kuip

Nie

18.01

16:45

SC Heerenveen

Eredivisie
Abe Lenstra Stadion

Nie

11.01

12:15

2:2

Swerts: Tak, jestem Belgiem, ale Rotterdam to mój drugi dom

17.01.2026 12:58; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord.nl / Źródło: FR12.nl

Gill Swerts do dziś z sentymentem mówi o Rotterdamie i Feyenoordzie, traktując je jako swój drugi dom. Choć Belgowi nie udało się na stałe przebić do pierwszego zespołu z De Kuip, lata spędzone w akademii odcisnęły na nim trwałe piętno. Jak podkreśla w rozmowie z Perspectief Magazine, to właśnie tamten okres i otoczenie miały kluczowe znaczenie dla jego rozwoju – zarówno sportowego, jak i osobistego.

Swerts urodził się w Brasschaat, tuż przy granicy z Antwerpią, i wychowywał się w rodzinie z czwórką dzieci. Już jako bardzo młody zawodnik znalazł się na radarze Feyenoordu, choć pierwszy transfer nie doszedł wówczas do skutku. – Jako jedenastolatek już wcześniej zwróciłem na siebie uwagę podczas turnieju w Rotterdamie-Kralingen, w którym grał mój klub Beveren. Mój ojciec uznał jednak, że jestem jeszcze za młody – wspomina.

Do przeprowadzki doszło kilka lat później, gdy miał czternaście lat. Zaproszenie do Rotterdamu zrobiło na nim natychmiastowe wrażenie. – Feyenoord zaprosił mnie na rozmowy i razem z rodzicami pojechaliśmy w środę do Rotterdamu. Kiedy wjechaliśmy na teren Varkenoord, byłem od razu przekonany. To była bardzo prosta decyzja – relacjonuje. W młodzieżowych drużynach grał m.in. z Robinem van Persiem, Thomasem Buffelem, Leonardo i Saïdem Boutaharem. – Byłem otoczony dobrymi piłkarzami. Podczas turnieju w Irlandii wypadłem bardzo dobrze. Zauważył to Henk van Stee, który był dla mnie ważną postacią w tamtym okresie, i przyspieszył mój awans – dodaje.

Codzienne dojazdy z Belgii nie wchodziły w grę, dlatego Swerts zamieszkał u rodziny goszczącej w Rotterdamie. – Wszystko było podporządkowane temu, by brać na siebie większą odpowiedzialność i szybciej dorosnąć, stać się samodzielnym – mówi. Jak podkreśla, właśnie to środowisko miało ogromny wpływ na jego kształtowanie. – Z domu wyniosłem określone normy i wartości, a w Feyenoordzie nauczyłem się, że ciężka praca nigdy nie czyni cię gorszym.

Ostatecznie nie udało mu się jednak na trwałe zaistnieć w pierwszym zespole. Rozegrał siedemnaście spotkań, lecz trafił na okres zmian w klubie. – Trener Bert van Marwijk nie chciał, żebym grał w Eerste Divisie, ściągnął mnie z powrotem, mówiąc: „zobaczymy, jak to się potoczy”. Niestety w tamtym czasie młodzież dostawała mniej szans, a uwaga była skierowana na zawodników z zagranicy. W takich warunkach bardzo trudno było się przebić – ocenia.

Gdy wygasał jego kontrakt młodzieżowy, rozmowa z władzami klubu potoczyła się inaczej, niż się spodziewał. – Zarabiałem praktycznie nic, więc sądziłem, że zaproponują mi lepszą umowę. Tak się nie stało. Pięciominutowa rozmowa, podczas której usłyszałem, że nie jestem drugą ani trzecią opcją i mogę odejść – wspomina bez ogródek.

Po rozstaniu z Feyenoordem jego kariera nabrała rozpędu. Grał w ADO Den Haag, a następnie zaliczył trzy bardzo udane sezony w Vitesse, gdzie został wybrany piłkarzem roku. Ta droga zaprowadziła go również do debiutu w reprezentacji Belgii. Później sięgnął po mistrzostwo kraju z AZ Alkmaar pod wodzą Louisa van Gaala. – To był pierwszy trener, którego spotkałem, a który zwracał uwagę zarówno na proces, jak i na indywidualny rozwój zawodnika. Nauczyłem się od niego bardzo dużo – przyznaje.

Swerts wrócił jeszcze do Feyenoordu na zasadzie wypożyczenia, lecz kontuzje nie pozwoliły mu rozwinąć skrzydeł. – Czułem, że przez dłuższy brak gry nie osiągam odpowiedniego poziomu. Potem zerwałem ścięgno Achillesa i długo pauzowałem. To nie potoczyło się tak, jak Leo, Mario i ja sobie wyobrażaliśmy – mówi. Mimo to jego stosunek do klubu pozostał niezmienny. – Tak, jestem Belgiem, ale Rotterdam to mój drugi dom. W kluczowych latach mojego rozwoju osobistego tam mieszkałem, trenowałem i grałem na Varkenoord. To mnie ukształtowało.

Po zakończeniu kariery piłkarskiej Swerts obrał drogę trenerską. Pracował w akademii Royalu Antwerp, prowadząc różne zespoły młodzieżowe i systematycznie robiąc kolejne kroki w klubowej hierarchii. W sierpniu 2023 roku podjął stanowisko w Belgijskim Związku Piłki Nożnej, rozpoczynając pracę z młodzieżowymi reprezentacjami. Obecnie pełni funkcję selekcjonera kadry Belgii do lat 21. 

Komentarze (0)

Wyniki 19. kolejka

Gospodarz

Gość

Ajax Amsterdam

2 - 2

Go Ahead Eagles

PEC Zwolle

3 - 1

AZ Alkmaar

Excelsior Rotterdam

2 - 2

SC Telstar

Fortuna Sittard

1 - 2

PSV Eindhoven

NAC Breda

? - ?

NEC Nijmegen

SC Heerenveen

? - ?

FC Groningen

FC Volendam

? - ?

FC Utrecht

Heracles Almelo

? - ?

FC Twente

Feyenoord Rotterdam

? - ?

Sparta Rotterdam

Zdjęcie Tygodnia

11-18 stycznia

Feyenoord wraca z Fryzji z dużym niedosytem. Tylko remis z Heerenveen.

Video

Feyenoord 1-1 FC Twente

Feyenoord ponownie zawiódł, bowiem remis można uznać za ogromne szczęście, a nie powód do zadowolenia. Zamiast stabilizacji i progresu widać ciągły regres.

Live chat

DamianM

Juve ciśnie i co? Cagliari gol :D

Gość

Nie zdziwie się jak wygrają.

DamianM

Marsylia juz sie szykuje na LFC hehe

Gość

Nadje wrócił po kontuzji widze.

DamianM

szesnastka też do przodu na inaugurację

Gość

u19
az-feye 1-3

DamianM

ale nikt nie przejął inny, z nowych jest te Kloese tylko "na górze", reszta beton od x lat, do kiedy pamięcią sęgam. Było, jest będzie. Taki to klub. Kto jest dłużej, tendoskonale to wie

Gość

Zbyt wiele nietrafionych transferów.

Gość

Klub przejęli nieudacznicy niestety. Od samej góry to się popsuło.

DamianM

Jasne, dlatego zawsze zaznaczam. Klub. Van Persie oczywiście out i obrzydza wszystko. Tu nie ma co nawet polemizowac.

Gość

Oczywiście kibicujemy klubowi. Nie o to chodzi. Chodzi o to że smutne czasy.

DamianM

Martwi byliśmy kilka razy. Walić to. To jest własnie kibicowanie, nawet Van Persie nie zrazi, dla mnie olewanie klubu w chujowszych czasach jest tak samo głupie i sezonowcy nie powinni mieć wstępu na stadion.

DamianM

co nie zmienia faktu, że kibicować nie przestaje, bo kibicuje klubowi, nie tym jednostkom, których zaraz nie bedzie, a klub będzie.

Gość

Nasz zespół jest martwy.

DamianM

niezłe wyniki pod nas, czyli jutro remis/porazka :)

Gość

AZ 6-0 z ajaxem a tu 1-3 z zwolle.

Gość

71 goli a nawet nie ma 20 meczów :D Rekord goli Bayernu wynosi tylko 101 w sezonie. Sezon 1971/2.

Norbi

pec powiozło az, haha

DamianM

Bayern 1-5 wygrał, a pisałem wcześniej: 'oho Bayern stracił gola, zaraz wbije 5' hahahaha japier

DamianM

ja tam np lubię i cenię takich wyrobników. Dlatego idolem był Kuyt. Jak Brown też chociażby, Immers. To znaczy bardziej chyba tzreba napisać lubiłem, bo coraz mniej takich charakterów, w obecnym Feyenoordzie np o taki w ogóle cięzko. Bijlow może jedyny by się załapał, reszta to zwykli pracownicy, najemnicy. Chociaż lubię pasję Steijna, po nim po prostu widać to coś, przez co sam widzisz, że chłop po prostu się stara. Nie wychodzi czasami, ale chociaż sie stara, bo taki timber nawet juz sie nie stara

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.