Shaqueel van Persie coraz bardziej zaskakuje, gdy tylko pojawia się na boisku. 19-letni napastnik zwrócił na siebie uwagę dwoma bramkami zdobytymi w meczu ze Spartą Rotterdam, a także asystą po wejściu z ławki w spotkaniu Ligi Europy przeciwko Sturmowi Graz. Tym samym wyraźnie podkreślił własny postęp w momencie, gdy drużyna z Rotterdamu przechodzi przez sportowo trudniejszy okres.
Choć wyniki zespołu Feyenoord U-21 nie zawsze oddają rzeczywisty obraz, wewnątrz klubowej akademii dostrzegalny jest rozwój poszczególnych zawodników. Van Persie w ostatnich miesiącach zdołał przekonać do siebie również dziennikarza Sjoerda Mossou. Już w pierwszej części sezonu, podczas meczów towarzyskich pierwszej drużyny Feyenoordu, dawał sygnały, że przechodzi wyraźną i konsekwentną przemianę.
– Shaqueel van Persie w miniony weekend został trochę przyćmiony przez bramkę Sparty zdobytą w ostatniej minucie – mówi Mossou w podcaście AD Voetbal. – Ale to naprawdę dobry napastnik. A właściwie: to będzie bardzo dobry napastnik. Nie należy zbyt szybko nakręcać wokół niego hype’u, trzeba tu zachować ostrożność. Natomiast on ma bardzo wiele atutów: dobrą technikę i odpowiednie warunki fizyczne.
Jednocześnie Mossou zaznacza, że w jego przypadku konieczne jest zachowanie pewnego dystansu. – W młodszych latach, co jest powszechnie znane, często zmagał się z kontuzjami. Dlatego zawsze trzeba brać to pod uwagę. Mimo to jest to napastnik, którego ogląda się z zapartym tchem. W Holandii minęło już sporo czasu od momentu, gdy w jednym z topowych klubów przebijał się w tak młodym wieku snajper, o którym myślało się: z tego naprawdę może coś być. W jego przypadku dokładnie tak jest.
Zdaniem Mossou wiele mówi także mental syna trenera. – Wystarczy spojrzeć na te gole przeciwko Sparcie. Znajdujesz się w sytuacji, w której twój ojciec jest pod ogromną presją. Do tego dochodzi moment wejścia na boisko, gdy część trybun reaguje sceptycznie: „Aha, teraz wchodzi syn”. Potrafić w takich okolicznościach udźwignąć ciężar oczekiwań i udowodnić swoją wartość – to bardzo dobry sygnał – podsumowuje dziennikarz.
Komentarze (0)