Dennis te Kloese szeroko odniósł się do swojego zbliżającego się odejścia z Feyenoordu, ale poruszył również temat decyzji podjętych przez klub po rozstaniu z Arne Slotem. Dyrektor generalny broni wyboru Briana Priske oraz Robina van Persiego, wyjaśnia sposób budowy sztabu szkoleniowego i przyznaje, że w mijającym sezonie nie zawsze oglądano futbol na oczekiwanym poziomie.
– Mam mieszane uczucia. Z jednej strony jestem bardzo dumny z czasu spędzonego tutaj, ale z drugiej jest w tym też pewien smutek – powiedział Te Kloese w rozmowie z ESPN. – Moja rodzina znakomicie odnalazła się w Holandii, dzieci chodzą tutaj do szkoły. Trudno więc odchodzić z klubu, który tak wiele dla mnie znaczy. W zeszłym tygodniu emocji było już trochę za dużo, ale ostatecznie dominują pozytywne odczucia.
Tego lata Te Kloese wróci do Meksyku, jednak z dużym sentymentem wspomina swój pobyt w Holandii. – Przyjazd tutaj był kiedyś bardzo osobistą decyzją. Chciałem udowodnić swoją wartość w Holandii i być bliżej rodziców. Od 2021 roku przeżyłem tutaj fantastyczny okres. Mieliśmy mnóstwo pięknych, ale też trudnych momentów.
W ubiegłym tygodniu dyrektor został nagrodzony brawami na De Kuip po tym, jak Robin van Persie oddał mu należny moment uznania. – Zarówno w lepszych, jak i gorszych chwilach nigdy nie próbowałem stawiać siebie na pierwszym planie. Być może powinienem był robić to częściej, ale uznałem gest Robina za piękny. Każdy z nas robi rzeczy dobre i złe, ale on jest prawdziwym człowiekiem Feyenoordu. Zależy mu na klubie i na ludziach wokół niego.
Po odejściu Arne Slota to właśnie Te Kloese był najmocniej łączony z zatrudnieniem Briana Priske oraz Robina van Persiego. – Po Arne każdemu trenerowi na świecie byłoby bardzo trudno. W Feyenoordzie decyzje nigdy nie są podejmowane jednoosobowo. Wybór Briana Priske wynikał z tego, że mówi po niderlandzku, dwukrotnie zdobył mistrzostwo i zna holenderską piłkę. Każdy może mieć na ten temat własne zdanie. To prawdziwy dżentelmen i bardzo porządny człowiek.
– Rozegraliśmy kampanię w Lidze Mistrzów, która wywoływała ciarki na plecach, z meczami przeciwko Bayernowi Monachium, Gironie i Benfice. Uważam, że niesprawiedliwe byłoby sprowadzanie wszystkiego wyłącznie do trudności po odejściu Arne Slota. Wszystko po Slocie jest trudne, bo być może był najbardziej utalentowanym trenerem, jaki kiedykolwiek pracował w Feyenoordzie – podsumował Te Kloese okres pracy Priske.
Robin van Persie również spotyka się z dużą krytyką, jednak zdaniem dyrektora nie zawsze jest ona uzasadniona. – Myślę, że wokół Robina istnieje obraz człowieka, który idzie własną drogą i wszystko chce robić po swojemu, ale to nieprawda. Oczywiście ma silną osobowość i wyraźne zdanie, ale dla trenera to akurat zaleta. Postanowiliśmy stworzyć Robinowi zabezpieczenie w postaci doświadczonego szkoleniowca. Hake posiada pewne niuanse warsztatu trenerskiego, których Robin jeszcze nie ma. Zresztą sam Robin również o to prosił.
Te Kloese wyjaśnił także sposób budowy sztabu szkoleniowego w Feyenoordzie. Według dyrektora Hake wnosi ogromne doświadczenie i wiedzę, które mogą wspierać Van Persiego. Etienne Reijnen zbiera w klubie wiele pochwał i jest postrzegany jako bardzo utalentowany trener, natomiast John de Wolf odpowiada za podtrzymywanie klubowej kultury i relacji z kibicami.
– Zbyt łatwo byłoby teraz powiedzieć, że wszystko poszło świetnie – przyznał Te Kloese. – W wielu meczach nie prezentowaliśmy futbolu, jakiego oczekiwaliśmy. Już od początku sezonu mieliśmy sporo pecha z Beelenem, Jengiem, Traunerem i Moderem. Ostatecznie zajęliśmy drugie miejsce, ale napięcie było coraz większe. Wewnątrz klubu przeprowadziliśmy wystarczająco dużo analiz i rozmów. Zimą, wbrew naszym dotychczasowym zwyczajom, sprowadziliśmy określony typ zawodników.
Mówiąc o takim profilu piłkarzy, Te Kloese miał na myśli bardziej doświadczonych graczy, takich jak Mats Deijl i Jeremiah St. Juste. – Na szczycie naszej listy skautingowej może znajdować się dziewiętnastoletni Japończyk z ogromnym talentem, ale potrzebujący pół roku na adaptację. W takiej sytuacji wolimy zawodnika, który zna ligę i potrafi utrzymać szatnię razem.
Komentarze (0)