Władze Feyenoordu nadal w pełni stoją za Robinem van Persiem. Dyrektor generalny Dennis te Kloese w środowe popołudnie wyraził swoje poparcie dla szkoleniowca rotterdamskiego klubu, który znajduje się pod presją po słabszym okresie. W rozmowie z NOS odniósł się do ostatniej krytyki oraz napiętej atmosfery wokół wicelidera Eredivisie.
Te Kloese przyznaje, że kontrast względem wcześniejszej części sezonu jest wyraźny. – Końcówka poprzednich rozgrywek była pozytywna i również obecny sezon rozpoczęliśmy bardzo dobrze. Kontrast z obecną sytuacją jest jednak bardzo duży – podkreślił dyrektor generalny. Jednocześnie zaznaczył, że odpowiedzialności nie należy zrzucać wyłącznie na Van Persiego. - Zbyt łatwo byłoby obarczyć tym tylko Robina. Wszyscy musimy wziąć za to odpowiedzialność.
W rozmowie poruszono także temat ostatniego okna transferowego. Feyenoord nie zdołał odpowiednio zastąpić kluczowych zawodników, którzy odeszli, mimo znaczących inwestycji. Piłkarze tacy jak Casper Tengstedt i Gonçalo Borges nie wywarli dotąd oczekiwanego wpływu.
– Z pewnością nie pokazali jeszcze tego, czego od nich oczekiwaliśmy. Przy takich kosztach naturalnie pojawia się duża presja oczekiwań. Z drugiej strony: Targhalline został sprowadzony za pół miliona, Hadj Moussa za dwa miliony. To iluzja myśleć, że jeśli sprowadzisz dziesięciu zawodników, to wszyscy okażą się strzałem w dziesiątkę.
Krytyka nie dotyczy wyłącznie sztabu szkoleniowego, lecz także pionu technicznego klubu, za który odpowiada sam Te Kloese.
– Byłoby trochę zbyt odważne powiedzieć, że mnie to nie rusza. Pracuję w Feyenoordzie od czterech i pół roku i w tym czasie wydarzyło się wiele pozytywnych rzeczy. Ostatecznie jednak jesteś tak dobry, jak twój ostatni mecz. A ten nie był dobry. Z drugiej strony w ostatnich latach zdobyliśmy trzy trofea, przy których miałem swój udział. Dwa razy graliśmy w Lidze Mistrzów i raz dotarliśmy do 1/8 finału.
Te Kloese rozumie krytykę, ale podkreśla, że klub pracuje w tle nad istotnymi zmianami, które nie pojawiają się z dnia na dzień.
– Dzięki połączeniu funkcji osiągnęliśmy stabilną sytuację finansową, która pozwala nam teraz budować jedność. Obecni i przyszli zarządzający będą mogli w ten sposób zagwarantować ciągłość funkcjonowania klubu. Pracujemy nad strukturą wewnętrzną, m.in. poprzez odkupienie akcji od Vrienden van Feyenoord. To nie dzieje się z dnia na dzień.
Mimo to wielu kibiców pozostaje krytycznych, a niekiedy dochodzi nawet do gróźb. – Muszę przyznać, że to zdecydowanie nie jest coś, co pozostawia cię obojętnym. Nie jest przyjemnie widzieć transparenty czy słyszeć okrzyki uderzające we mnie osobiście i moją rodzinę. Z drugiej strony nie chcę oceniać, czy ludzie powinni to robić, czy nie. Jestem wdzięczny władzom Rotterdamu za reakcję na groźby. Jeśli coś nie funkcjonuje dobrze, krytyka jest zrozumiała, ale prawdziwe groźby i personalne ataki na mnie oraz moją rodzinę przekraczają wszelkie granice.
Zaufanie i Kees van Wonderen
Te Kloese pozostaje przekonany, że sytuacja sportowa wkrótce się poprawi. – Sztab nad tym pracuje, a zawodnicy jasno zadeklarowali, że są gotowi ciężko na to zapracować.
Na koniec dyrektor generalny odniósł się do możliwego zatrudnienia Keesa van Wonderena. – Rozmawialiśmy ze sobą kilka razy i uznaliśmy, że to nie jest odpowiedni moment. On sam również to podkreślił. Myślę, że chce zobaczyć, jak sytuacja się rozwinie, na którym miejscu zakończymy sezon i jaki wpływ będzie to miało na przyszłość.
Komentarze (0)