Dennis te Kloese ponownie zabrał głos w sprawie pozycji Robina van Persiego jako trenera Feyenoordu. Dyrektor generalny i dyrektor techniczny odniósł się w środę do pytań dotyczących szkoleniowca. Jak podkreślił, jego pozycja nie podlega żadnej dyskusji.
Przedstawiciel władz klubu z Rotterdamu nie pozostawił wątpliwości, gdy zapytano go, czy Robin van Persie dokończy sezon w roli trenera Feyenoordu. – Tak! – odpowiedział stanowczo. Równie jednoznacznie odniósł się do ewentualnych wątpliwości w kierownictwie klubu. – Nie! – stwierdził, zapytany o możliwość zwolnienia szkoleniowca w końcówce sezonu.
Słowa Te Kloese padają w momencie, gdy Feyenoord znajduje się pod wzmożoną obserwacją ze względu na wyniki sportowe, a presja na sztab szkoleniowy wyraźnie wzrosła. Wewnątrz klubu nie widać jednak oznak paniki, o czym świadczy jasne wsparcie ze strony zarządu dla pionu sportowego.
Advocaat jako głos doradczy
W tym samym wywiadzie Te Kloese szerzej odniósł się do decyzji o włączeniu Dicka Advocaata do sztabu w roli doradcy. – W ubiegłym roku świadomie zdecydowaliśmy się na taki skład sztabu szkoleniowego. René Hake to doświadczony człowiek. Ale jeśli pojawia się możliwość, by dołączyć do tego z zewnątrz Dicka, czyli dodatkową parę oczu, kolejną opinię, którą można poddać dyskusji, oraz dodatkowy głos doradczy dla Robina… – wyjaśnił.
Z takiej okazji działacz nie chciał rezygnować. Te Kloese był bezpośrednio zaangażowany w rozmowy między Van Persiem a Advocaatem i dostrzegł w nich pozytywne nastawienie trenera. – Odebrałem go jako bardzo otwartego i pozytywnego – powiedział. – Również wobec Dicka. Bardzo z szacunkiem, w końcu wcześniej był jego zawodnikiem. Robin miał pozytywne nastawienie, inaczej nie powinniśmy tego robić. Jeśli ktoś nie jest na to otwarty i sam tego nie chce, nie ma to sensu. To nie jest działanie dla samego działania.
Komentarze (0)