Casper Tengstedt nie jest w stanie jednoznacznie określić, jak długo jeszcze pozostanie zawodnikiem Feyenoordu. Duński napastnik liczy w Rotterdamie na regularną grę, ale nie ukrywa, że brak odpowiedniej liczby minut może skłonić go do rozważenia innych scenariuszy.
25-letni snajper trafił do Feyenoordu latem ubiegłego roku z Benfiki za sześć milionów euro. Mimo sporych oczekiwań nie zdołał jednak na stałe wywalczyć miejsca w podstawowym składzie. Do tej pory uzbierał 379 minut we wszystkich rozgrywkach, a w tym czasie czterokrotnie wpisywał się na listę strzelców.
W rozmowie z Ziggo Sport Tengstedt został zapytany wprost, czy widzi swoją przyszłość w rotterdamskim klubie. – Tego nie wiem – odpowiedział szczerze Duńczyk. – Zawsze chcę walczyć o swoje miejsce. Teraz gram i jestem z tego zadowolony, ale przede wszystkim chcę pomagać drużynie. Mam nadzieję, że będę mógł dalej grać tutaj, lecz jeśli tak się nie stanie, to trudno mi dziś powiedzieć, co będzie dalej.
W ostatnich dniach w mediach pojawiły się informacje, że Feyenoord nie zamyka się na ewentualne odejście napastnika. Sam zainteresowany podkreśla jednak, że na ten moment nie zaprząta sobie tym głowy.
– Nie skupiam się teraz na takich sprawach. W ostatnich tygodniach pokazałem, że potrafię strzelać gole i być pomocny dla zespołu. Mam nadzieję, że trener postrzega to w podobny sposób.
Bramki przeciwko Realowi Betis
Tengstedt wpisał się na listę strzelców w czwartkowym meczu Ligi Europy przeciwko Realowi Betis. Było to jego czwarte trafienie w sezonie – dwa w Eredivisie i dwa w rozgrywkach europejskich.
– Mogliśmy awansować, gdybyśmy wygrali, ale to nie jest tak, że wszystko rozstrzygnęło się dziś. W innych spotkaniach mogliśmy zaprezentować się lepiej. To była dobra bramka i wiem, że potrafię zdobywać gole – podsumował napastnik.
Komentarze (0)