Feyenoord dokonał zmiany na stanowisku kapitana zespołu. Nowym liderem drużyny został Timon Wellenreuther. Niemiecki bramkarz przejmuje opaskę po Semie Steijnie, który nie będzie już pełnił tej funkcji. Co więcej, ofensywny pomocnik nie otrzyma również roli drugiego kapitana. Funkcje zastępców kapitana nadal będą sprawować Anis Hadj Moussa oraz Givairo Read.
– Sem musi wrócić do swojej optymalnej dyspozycji i skupić się na tym, by w pełni wyzdrowieć oraz znów być ważnym zawodnikiem dla zespołu. Nie będzie też drugim kapitanem – wyjaśnił Robin van Persie w rozmowie z RTV Rijnmond. Tym samym Steijn był kapitanem Feyenoordu zaledwie przez jedną rundę.
Latem ubiegłego roku szkoleniowiec rotterdamskiego klubu podjął bowiem dość zaskakującą decyzję, powierzając opaskę nowemu zawodnikowi tuż po jego transferze. Już wcześniej, w meczu przeciwko FC Twente, gdy Steijn pauzował z powodu kontuzji, Wellenreuther pełnił funkcję kapitana. Po tamtym spotkaniu Van Persie nie szczędził bramkarzowi pochwał.
– Jestem pod dużym wrażeniem. Sposobu, w jaki prezentuje się podczas odpraw, tego, jak dobrze zna nasz styl gry i jak potrafi przełożyć to na boisko. A także tego, jak zachowuje się w trudnych momentach i bierze odpowiedzialność za zespół – mówił trener Feyenoordu.
Wybór Wellenreuthera na kapitana rodzi jednak również praktyczną konieczność wyznaczenia zawodnika z pola, który będzie mógł rozmawiać z arbitrami. Zgodnie z przepisami tylko jeden piłkarz ma prawo do kontaktu z sędzią, a bramkarz w wielu sytuacjach nie jest w stanie pełnić tej roli.
W spotkaniu z FC Twente zadanie to powierzono Quintenowi Timberowi, zwłaszcza że wówczas nieobecni byli zarówno Read, jak i Hadj Moussa.
30-letni Wellenreuther nie ukrywa dumy z zaufania, jakim obdarzył go szkoleniowiec. – Jestem z tego bardzo dumny. Nie, jeszcze nie rozmawiałem z Semem Steijnem, ale zrobimy to tutaj, w Marbelli – zapowiedział niemiecki golkiper.
Wyjazdowy mecz przeciwko SC Heerenveen będzie pierwszym spotkaniem, w którym Timon Wellenreuther wyprowadzi Feyenoord na boisko jako pierwszy kapitan drużyny.
Komentarze (0)